Donald Tusk o "finale sprawy Pegasusa". Ujawnił "rewelację ostatnich godzin"
Zembaczyński: ustalenia komisji do spraw Pegasusa są wstrząsające
Źródło wideo: TVN24+
Źródło zdj. gł.: Donald Tusk/X
W poniedziałek rano Donald Tusk opublikował na platformie X nagranie z opisem: "tego o Pegasusie jeszcze nie słyszeliście". Oświadczył w nim, że sprawa "właśnie zmierza do finału". - Jednego z największych skandali w historii Polski po upadku komunizmu. Totalne narzędzie cybernetycznej inwigilacji wyprodukowane przez izraelską firmę, co do której współpracy oczywiście ze służbami izraelskimi nikt nie ma wątpliwości - powiedział.
Poinformował następnie o "rewelacji ostatnich godzin w finale tego postępowania, rewelacji potwierdzonej przez nasze służby, przez ABW". - Oni podpisali umowę, w której zapłacili firmie z Izraela ponad 30 milionów złotych za system, za to narzędzie inwigilacji (...), nad którym de facto nie mieli kontroli, bo kontrola pozostawała w rękach Izraela i firmy izraelskiej - przekazał, nawiązując do rządów Zjednoczonej Prawicy.
Tego o Pegasusie jeszcze nie słyszeliście. pic.twitter.com/etvhTE9EWa
— Donald Tusk (@donaldtusk) October 12, 2026
Tusk: mówimy o zbrodni stanu
- Co ciekawsze, z tej umowy jednoznacznie wynikało, że Polska nie może tego narzędzia inwigilacji stosować wobec numerów telefonicznych z Rosji, Białorusi, Korei Północnej, państw, gdzie istnieje poważne zagrożenie terrorystyczne. Mogli i chętnie używali tego narzędzia wobec polskich obywateli, polskich opozycjonistów, a także wobec obywateli państw europejskich takich jak Francja czy Niemcy - mówił premier.
Tusk wymienił też osoby, które usłyszały w sprawie Pegasusa zarzuty, między innymi szefów polskich służb. - Kara karą, ale wyobraźcie sobie: ludzie odpowiedzialni za sprawiedliwość i bezpieczeństwo państwa oddali w ręce obcego państwa, Izraela, dziesiątki tysięcy danych, danych wrażliwych polskich obywateli, nie mając nad tym żadnej kontroli. To już nie jest skandal tak naprawę i chyba dla każdego to jest jasne. Mówimy o zbrodni stanu i za to będą odpowiadać - oznajmił.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.