PunchEbonyi PDP gov candidate pledges to end child hawking, house-help cultureRTP DesportoMédio do Benfica Enzo Barrenechea operado ao joelho esquerdoThe Jerusalem PostConverse removes ad campaign criticized over KKK-esque imagery, issues apologyCNN بالعربيةرياضيون وأثرياء ينامون على هذا السرير الذكي.. ما فائدته؟عالم التقنيةهونر تستعد لإطلاق سلسلة WIN 2 و WIN Pad للألعاب في أكتوبر7sur7Macron remet la Légion d’honneur à Martin Scorsese et Robert De NiroGMA News4 katao, kabilang ang 3 menor de edad, sugatan matapos saktan umano ng ilang barangay officialsVilaWeb“L’espardenya o l’esvàstica, tu tries”: protesta antifeixista de Junts, ERC, Comuns i la CUP al parlamentChannel News AsiaCOE premiums all close lower in latest bidding exerciseIl Fatto QuotidianoLionel Richie per la terza volta ricoverato in ospedale: il cuore del “re della disco” cede ancora, il tour viene cancellatoThe Sydney Morning HeraldNRL Tips - Finals Week 3BBC NewsMigrants taken to Dover after more than 30 hours at sea
The Daily Newsstand · Free, Always
Wednesday, September 23, 2026

Pozwały pięć diecezji za egzorcyzmy. Kościół umywa ręce

Translate

Sprawa, ujawniona przez portal tvn24.pl, rzuca ponure światło na praktyki egzorcystyczne stosowane przez niektórych duchownych.

Dramat dwóch z powódek – Ireny i Natalii (imiona zmienione) – rozpoczął się w 2009 r. Jako wchodzące w dorosłość nastolatki wywodzące się z trudnych domów, z ciekawości zaczęły uczęszczać na spotkania ruchu oazowego. Słuchały muzyki metalowej, interesowały się motywami wampirów i ubierały na czarno. Dla rówieśników ze wspólnoty był to wystarczający powód, by uznać, że dziewczęta są opętane i potrzebują egzorcyzmów.

DLA CIEBIE

30 lat Škoda Octavia. Miliony kilometrów i jeszcze więcej historii

Od niewinnej modlitwy do brutalnej przemocy

W ten sposób w ich życiu pojawił się ks. Marcin, wówczas egzorcysta diecezji warszawsko-praskiej. Młode kobiety uległy autorytetowi duchownego. Początkowe spotkania modlitewne szybko przekształciły się w wieloletnie pasmo tortur. Dziewczęta policzyły, że w ciągu czterech lat uczestniczyły w ponad stu sesjach.

Z dokumentacji procesowej wynika, że modlitwy ustąpiły miejsca drastycznej przemocy. Kobiety były przytrzymywane siłą przez księży, wykręcano im ręce, a ze spotkań wracały posiniaczone, z poturbowanym ciałem i przegryzionymi wargami. Egzorcyzmy przybrały również charakter przemocy seksualnej.

Duchowni mieli dotykać ich miejsc intymnych, przygniatać je własnym ciałem, kierować w ich stronę aluzje seksualne i całować wbrew ich woli. Ks. Marcin miał tłumaczyć te zachowania w kategoriach duchowych, przekonując, że "demonom najłatwiej wejść przez genitalia", lecz boją się one konsekrowanych rąk.

Gdy po latach ks. Marcin uznał, że "demon jest zbyt silny", przekazał kobiety ks. Piotrowi z diecezji kieleckiej. Tam koszmar się pogłębił. Podczas sesji Irena i Natalia miały być przywiązywane pasami do specjalnego łóżka wykonanego na zamówienie. Ksiądz miał na siłę wlewać im do ust wodę święconą, zatykać nos i siłą przeciskać drewniany lub metalowy krzyż przez zaciśnięte zęby, doprowadzając je do krztuszenia i dławienia.

W pewnym momencie obie kobiety zamieszkały na plebanii ks. Marcina. Odbierano im karty SIM, zamykano na klucz i nakazano ukrywać się przed wiernymi. Ksiądz zaczął wręcz sypiać z nimi w jednym łóżku, tłumacząc, że szatan jest najgroźniejszy w nocy.

Umorzone śledztwo i przełomowy pozew cywilny

W 2018 r. sprawą zajęła się Prokuratura Rejonowa w Wołominie, jednak śledztwo zostało umorzone. Ogromny wpływ na tę decyzję miała opinia biegłej psycholog, mocno związanej z Kościołem. Obecnie skarga na to postanowienie czeka na rozpatrzenie w Europejskim Trybunale Praw Człowieka.

Pod koniec 2024 r. Irena, Natalia oraz trzecia poszkodowana złożyły pozew cywilny, żądając 19,7 mln zł zadośćuczynienia (Irena i Natalia domagają się po 4 mln zł od diecezji warszawsko-praskiej oraz odpowiednio 1,2 mln zł i 300 tys. zł od diecezji kieleckiej; reszta przypada na trzecią z powódek). Kobiety reprezentuje mecenas Jarosław Głuchowski – prawnik znany z wywalczenia przełomowego, milionowego zadośćuczynienia dla Katarzyny, ofiary księdza pedofila z Towarzystwa Chrystusowego.

Skutki egzorcyzmów dla poszkodowanych są dewastujące. Irena wskazuje, że doznana trauma pogłębiła jej niepełnosprawność i odebrała szansę na normalne funkcjonowanie. Natalia zmaga się z depresją, stanami lękowymi oraz Złożonym Zespołem Stresu Pourazowego (C-PTSD).

Kościół umywa ręce i podważa wiarygodność

Żaden z pozwanych podmiotów nie wyraża zgody na wypłatę zadośćuczynienia. Odpowiedzi procesowe diecezji warszawsko-praskiej oraz kieleckiej ujawniają znaną linię obrony. Kościelni prawnicy argumentują, że kobiety były pełnoletnie i dobrowolnie uczestniczyły w zabiegach. Opisy przemocy określają jako "absurdalne", podważają wiarygodność powódek oraz podnoszą zarzut przedawnienia.

Kluczowym elementem obrony jest próba wyłączenia odpowiedzialności samych diecezji. Prawnicy kościelni twierdzą, że egzorcysta działa autonomicznie i nie podlega bezpośredniemu zwierzchnictwu biskupa w rozumieniu art. 430 Kodeksu cywilnego. Mecenas Głuchowski odpowiada, że dopuszczono się poważnych przestępstw, a Kościół odpowiada za nadużycia swoich duchownych, którzy wykorzystali sprawowane funkcje.

Mimo że ks. Marcin i ks. Piotr zostali odwołani z funkcji egzorcystów (odpowiednio w 2022 i 2017 r.), obaj nadal pozostają w stanie kapłańskim – jeden posługuje jako kapelan szpitalny, drugi jeszcze niedawno prowadził rekolekcje dla dzieci. Strona kościelna apeluje o wstrzemięźliwość w ocenach do czasu rozstrzygnięcia sądowego, tymczasem poszkodowane kobiety wraz z pełnomocnikiem szykują się na długą batalię przed wymiarem sprawiedliwości.

View the original on Wirtualna Polska

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.