Dżuma pod Irkuckiem. Są trzy niepokojące teorie
Sytuacja wokół ogniska dżumy w obwodzie irkuckim w Rosji wywołuje rosnące zaniepokojenie. Szpitale są zamykane na kwarantannę, jednak władze ukrywają szczegóły. Ukraiński dyplomata Roman Bezśmiertny ostrzega, że teorii jest kilka, w tym ta najbardziej niepokojąca, dotycząca prac nad bronią biologiczną.
Dżuma pod Irkuckiem. Są trzy wersje pojawienia się choroby
Źródło zdjęć: © East News
Najważniejsze informacje
- Rosyjskie władze nie podają pełnych informacji o sytuacji w obwodzie irkuckim, gdzie wprowadzono kwarantannę w szpitalach.
- Wśród przyczyn pojawienia się dżumy wymienia się wypadek w laboratorium oraz zakażenia odzwierzęce przy granicy z Mongolią.
- Ukraiński dyplomata Roman Bezśmiertny nie wyklucza, że sprawa może mieć związek z przygotowywaniem broni biologicznej.
Rosyjskie władze wciąż nie ujawniają pełnego obrazu sytuacji w obwodzie irkuckim. Doniesienia o izolacji pacjentów i kwarantannach w placówkach medycznych wskazują jednak na poważny charakter incydentu. Sprawę w wywiadzie dla ukraińskiego Kanału 24 skomentował historyk i dyplomata Roman Bezśmiertny.
Według eksperta obecnie rozważanych jest kilka teorii dotyczących pojawienia się ogniska dżumy. Pierwsza z wersji, krążąca w Rosji, mówi o przypadkowym zakażeniu laborantki, która miała rozbić fiolkę z patogenem. Bezśmiertny uważa to tłumaczenie za mało przekonujące, ponieważ personel pracujący z niebezpiecznymi szczepami musi stosować specjalistyczne zabezpieczenia.
Druga hipoteza wiąże się z ekspedycjami w rejonach graniczących z Mongolią. Występują tam naturalne ogniska dżumy, a chorobę mogą przenosić gryzonie oraz pasożyty.
Dyplomata zwrócił uwagę na jeszcze jedną możliwość. - Nie wykluczam, że należy rozpatrywać kwestię przygotowywania broni biologicznej - stwierdził Bezśmiertny.
Zaznaczył przy tym, że na obecnym etapie jest to jedynie przypuszczenie, a nie potwierdzony fakt.
Ryzyko dla frontu i ograniczone dane dla WHO
W ocenie eksperta sytuacja w Rosji może stanowić bezpośrednie zagrożenie dla innych państw. - Czy istnieje ryzyko, że to nieszczęście trafi do Ukrainy? Istnieje, przez front - powiedział dyplomata.
Dodał, że ukraińscy żołnierze powinni otrzymać odpowiednie instrukcje na wypadek kontaktu z zakażonymi. Jak mówi, jeśli sytuacja w Irkucku jest faktycznie powiązana z badaniami wojskowymi, "oznacza to zupełnie inny poziom zagrożenia".
Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) dysponuje obecnie jedynie ograniczonymi informacjami przekazywanymi przez Moskwę. Bezśmiertny przypomniał, że dżuma płucna jest chorobą uleczalną przy wczesnej diagnostyce i zastosowaniu antybiotyków.
Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.