Mimo czerwonego światła wjechał na tory. W ogóle nie powinien prowadzić
Waldemar Żurek walczy z piratami drogowymi. Zakazy prowadzenia samochodów są nieskuteczne
Źródło wideo: Marzanna Zielińska/Fakty TVN
Źródło zdj. gł.: KPP Piaseczno
W rejonie przejazdu kolejowo-drogowego w Jeziórku, prażmowscy policjanci zatrzymali do kontroli drogowej kierującego Toyotą, który zlekceważył czerwone światło. Za kierownicą auta siedział 30-latek. Bardzo szybko okazało się, że popełnione przez niego wykroczenie jest jego najmniejszym problemem.
"Sprawdzenie w policyjnym systemie informacyjnym wykazało, że mieszkaniec Warszawy jest poszukiwany do celów prawnych na podstawie postanowienia wydanego przez Prokuraturę Rejonową w Garwolinie. To jednak nie wszystko. Od marca 2026 roku obowiązuje go również sądowy zakaz prowadzenia pojazdów wydany przez Sąd Rejonowy dla Warszawy Pragi Północ" - przekazała podkom. Magdalena Gąsowska z Komendy Powiatowej Policji w Piasecznie.
Kierowca stanie przed sądem
W związku z popełnionym wykroczeniem, mężczyzna został ukarany mandatem karnym w wysokości 2000 złotych, a na jego konto dopisanych zostało 15 punktów karnych. Funkcjonariusze sporządzili również dokumentację, która zostanie przekazana do piaseczyńskiego sądu. Jak zapowiedzieli policjanci, za popełnione przestępstwo z art. 244 Kodeksu Karnego (złamanie zakazu prowadzenia pojazdów) grozi mu kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.
Policjanci przypominają, że sądowy zakaz prowadzenia pojazdów oznacza, że kierowca go posiadający absolutnie nie powinien prowadzić auta. Ten zakaz to znak, że kierowca dopuścił się tak poważnych naruszeń, iż sąd uznał za konieczne odebranie mu prawa do prowadzenia pojazdów.
W konfrontacji z pociągiem auto nie ma szans
Funkcjonariusze wymienili też zasady bezpieczeństwa na przejeździe przez tory kolejowe. "Wciąż wiele osób sądzi, że czerwone światło przed przejazdem kolejowo - drogowym jest tylko ostrzeżeniem, a nie kategorycznym zakazem wjazdu na torowisko. Pamiętajmy, że w konfrontacji ze składem ważącym kilkaset ton samochód i człowiek nie mają żadnych szans" - przypomnieli.
I dodali, że kiedy na sygnalizatorze nadawany jest sygnał czerwony, a zapory kolejowe są opuszczane, należy bezwzględnie się zatrzymać. "Te kilka sekund więcej w całej podróży jest niczym w porównaniu z konsekwencjami, jakie może nieść spotkanie z pociągiem" - zaznaczyli.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.