Agent ICE zastrzelił kobietę. Jej rodzina pozywa urzędników Donalda Trumpa
Renee Good zginęła 7 stycznia w Minneapolis z rąk Jonathana Rossa, funkcjonariusza Urzędu do spraw Imigracji i Egzekwowania Ceł. Kobieta prowadziła rozmowę z agentem ICE tuż przed oddaniem strzałów.
Nagranie z kamery telefonu funkcjonariusza trwa 47 sekund. Po oddaniu strzałów na zapisie słychać męski głos wykrzykujący wulgaryzmy: "F*****g b***h". Materiał wideo wywołał oburzenie społeczeństwa w całym kraju.
Czytaj nas częściej w Google
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Bliscy Good wystąpili z pierwszym pozwem na podstawie federalnych przepisów. Regulacje te umożliwiają obywatelom wszczęcie postępowania wobec administracji za uszkodzenie ciała, zniszczenie własności lub śmierć.
Drugi pozew zawiera zarzuty dotyczące Operacji Metro Surge skierowanej przeciwko imigrantom. Rodzina twierdzi, że akcja była starannie zaplanowana i koordynowana przez wysokiej rangi urzędników oraz prywatne podmioty. Miała na celu ograniczenie praw obywatelskich mieszkańców Minnesoty i "uciszenie sąsiadów i sojuszników tych wspólnot, które były celem (operacji), a którzy obserwowali i dokumentowali tę kampanię i ostrzegali przed nią".
Pozew przeciwko urzędnikom Białego Domu
Lista pozwanych obejmuje agenta Rossa oraz czterech czołowych przedstawicieli administracji. Wśród nich znaleźli się Stephen Miller, zastępca szefa personelu Białego Domu, oraz Tom Homan, główny specjalista Białego Domu do spraw granic. Rodzina pozwała również Kristi Noem, byłą minister bezpieczeństwa krajowego, i Gregga Bovino, byłego dowódcę straży granicznej odpowiedzialnego za operacje przeciw imigrantom w Minnesocie.
Brent Ganger apeluje o odpowiedzialność
Brent Ganger, brat zabitej kobiety, zabrał głos w czwartek przed dziennikarzami. — Zabijanie niewinnych Amerykanów przez agentów rządu, finansowanych przez podatników, (...) powinno zaalarmować każdego Amerykanina — podkreślił. Dodał, że od śmierci jego siostry w postępowaniu administracji Trumpa nie zaszła żadna zmiana.
Biały Dom bronił działań ICE po zabiciu Good. Administracja utrudniała władzom stanowym dostęp do dowodów w sprawie. Gubernator Tim Walz, burmistrz Minneapolis Jacob Frey oraz prokuratorzy stanowi domagali się rzetelnego i przejrzystego śledztwa. Na ulicach wybuchły protesty i doszło do starć. Tysiące osób wzięło udział w czuwaniu modlitewnym przed Kapitolem stanowym.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.