Przyszedł alert RCB, radni przerwali sesję
Alert dla Lubelszczyzny w związku z atakiem na Ukrainę. "Znajdź bezpieczne miejsce"
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
Na sesji rady miasta Zamościa trwała burzliwa dyskusja dotycząca porządku w mieście między radnym Januszem Kupczykiem a przewodniczącym rady Piotrem Błażewiczem, gdy do tego drugiego podeszła kobieta. - Musimy przerwać, bo jest zagrożenie - przekazała.
- Szanowni państwo, w związku z zagrożeniem, jak powiedziała pani dyrektor, musimy przerwać porządek naszej sesji. Ogłaszam przerwę - poinformował Błażewicz.
Ta trwała 16 minut.
Radni dali przykład
- Myślę, że to był przykład tego, jak powinno wyglądać zachowanie podczas alarmu, który dostajemy - powiedział Błażewicz po przerwie.
Zwrócił uwagę, że nie wszyscy alarm dostali w tym samym czasie, co jego zdaniem wynikało z momentu, kiedy alerty rozesłały sieci komórkowe. - Pani dyrektor jako pierwsza poinformowała nas, że mamy udać się do miejsca schronienia. I bez względu na to, czy nam się to podoba, czy w to wierzymy, czy chcemy, czy mamy ochotę, to taki jest nasz obowiązek. Zgodnie z tym, co mówią przepisy - przypomniał.
Jak dodał, podczas gdy część radnych dopiero dostała alert RCB, z poleceniem by udać się do miejsca schronienia, w tym samym momencie pani dyrektor i prezydent Zamościa dostali już odwołanie tego alarmu.
- Nie mamy wpływu na to, w jakim czasie sieci przesyłają (alerty - red.) - podkreślił Błażewicz i przypomniał jak należy postępować w momencie otrzymania takiego ostrzeżenia. - Udanie się w bezpiecznie miejsce, ściany, brak okien, brak szyb. To zostało dzisiaj przez radę przetestowane - zaznaczył.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.