Ocenił problem nowego pokolenia. "Stawiamy im zbyt małą ilość wyzwań"
Czy współczesne dzieci mają zbyt łatwo? Psychoterapeuta Jacek Masłowski w rozmowie z Patrycjuszem Wyżgą w programie "Teraz WP" zwrócił uwagę na problem, który jego zdaniem może mieć istotny wpływ na rozwój młodego pokolenia. Chodzi o niewystarczającą liczbę wyzwań, zarówno w obszarze aktywności fizycznej, jak i codziennych obowiązków.
Cały odcinek obejrzysz tutaj.
W tym odcinku Teraz WP poświęcono sporo uwagi współczesnemu pokoleniu. W pewnym momencie Patrycjusz Wyżga zadał pytanie, o to czy dziś rodzice od dzieci nie wymagają za mało. Psychoterapeuta odpowiadając, wskazał na kluczowe aspekty, które jego zdaniem kształtują osobowość człowieka, a także czego unikać podczas wychowywania dzieci.
Zdaniem psychoterapeuty dzieci potrzebują większej przestrzeni do ruchu i podejmowania wyzwań, zamiast spędzać większość czasu na mało angażujących aktywnościach.
- Stawiamy im zbyt małą ilość wyzwań. Jednym z takich obszarów jest aktywność fizyczna, szeroko pojęta. Kiedy przyglądam się współczesnym dzieciakom po prostu w szkole podstawowej, to zauważam, że czas, który oni spędzają na ruchu versus czas, który spędzał statystyczny dzieciak mojego pokolenia, to jest, nie wiem, jedna piąta tego czasu. To jest dosyć ważne z punktu widzenia rozwoju również mózgu - przekonywał Jacek Masłowski.
Masłowski podkreślił, że ruch nie jest wyłącznie kwestią kondycji czy sprawności fizycznej. Ma również znaczenie dla prawidłowego rozwoju mózgu dziecka. Ograniczenie aktywności może oznaczać mniej okazji do zdobywania nowych doświadczeń, ćwiczenia koordynacji i rozwijania umiejętności poznawczych.
Ekspert wspomniał też o codziennych obowiązkach, które mogą uczyć dzieci samodzielności i odpowiedzialności. Wskazał, że nawet tak proste czynności jak obsługa zmywarki czy wynoszenie śmieci mogą mieć większe znaczenie, niż mogłoby się wydawać.
- Takie proste rzeczy jak na przykład obsługa zmywarki, wynoszenie śmieci, które się deleguje w całości na dzieci i wymaga się od nich tego, że one to będą robić. To ma olbrzymie znaczenie, wbrew pozorom, na przykład dla budowania poczucia własnej wartości. Trochę mniej tego wyręczania, chociaż oczywiście musimy popatrzeć na spektrum rozwoju danego dziecka, no w ogóle dzieci, no bo od kilkunastolatka możemy wymagać więcej niż od kilkulatka - wskazał psychoterapeuta.
W ocenie psychoterapeuty istotne jest więc znalezienie równowagi między troską o dziecko a dawaniem mu przestrzeni do samodzielnego działania. Nadmierne ułatwianie codziennego życia może pozbawiać młodych ludzi okazji do zdobywania doświadczeń, uczenia się odpowiedzialności i mierzenia się z trudnościami.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.