Mąż Danuty Holeckiej zakuty w kajdanki na cmentarzu. Policja wyjaśnia
Do interwencji doszło w niedzielę, 1 listopada, w rejonie cmentarza przy ulicy Fosa w Warszawie. Na miejscu znajdowali się Danuta Holecka, prezenterka Telewizji Republika, oraz członkowie jej rodziny.
#WydanieSpecjalne | Przed cmentarzem na Służewcu w Warszawie policja zatrzymała męża Danuty Holeckiej. Nagranie z zatrzymania. #włączprawdę #TVRepublika https://t.co/7VI3T5lM4u
— Telewizja Republika 🇵🇱 #włączprawdę (@RepublikaTV) November 1, 2026
Funkcjonariusze podjęli czynności wobec kierowcy samochodu, którym podróżowała dziennikarka. Nagranie ze zdarzenia wyemitowała Telewizja Republika, a sprawa szybko wywołała reakcje polityków i przedstawicieli Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji.
Mąż Danuty Holeckiej zakuty w kajdanki. Policja wyjaśnia powody interwencji
Według komunikatu policji z Mokotowa, Ursynowa i Wilanowa kierujący samochodem wjechał w obszar objęty znakiem B-1, oznaczającym zakaz ruchu w obu kierunkach. Ograniczenie obowiązywało w związku z czasową zmianą organizacji ruchu w pobliżu cmentarza.
Interwencja Policji w rejonie cmentarza przy ul. Fosa W związku z pojawiającymi się w przestrzeni medialnej informacjami dotyczącymi interwencji policjantów w rejonie cmentarza przy ul. Fosa w Warszawie informujemy, że jej przyczyną było naruszenie przepisów ruchu drogowego. Kierujący samochodem wjechał w obszar objęty znakiem B-1 „zakaz ruchu w obu kierunkach”, obowiązującym w związku z czasową zmianą organizacji ruchu w pobliżu cmentarza. Podczas interwencji mężczyzna nie wykonywał poleceń funkcjonariuszy i odmówił podania swoich danych osobowych. W związku z jego zachowaniem policjanci zastosowali kajdanki, aby zapobiec samowolnemu oddaleniu się. W trakcie czynności mężczyzna zgłosił złe samopoczucie. Policjanci wezwali na miejsce zespół ratownictwa medycznego. Podkreślamy, że interwencja była następstwem stwierdzonego naruszenia przepisów ruchu drogowego oraz zachowania kierującego podczas podejmowanych przez policjantów czynności. Nie miała żadnego związku z tożsamością pasażerów samochodu ani wykonywaną przez nich działalnością zawodową. Informacje przedstawiające interwencję jako podjętą bez uzasadnionej przyczyny są niezgodne z ustalonym przebiegiem zdarzenia.
— Policja Mokotów Ursynów Wilanów (@Policja_KRPII) November 1, 2026
Funkcjonariusze poinformowali, że podczas interwencji mężczyzna nie wykonywał ich poleceń i odmówił podania danych osobowych. W związku z tym zastosowano wobec niego kajdanki, aby uniemożliwić samowolne oddalenie się.
"W trakcie czynności mężczyzna zgłosił złe samopoczucie. Policjanci wezwali na miejsce zespół ratownictwa medycznego" - przekazano w komunikacie.
ZOBACZ: Groźna sytuacja na cmentarzu. "Próbowała uderzać głową o krawężnik i nagrobek"
Na nagraniu wyemitowanym przez Telewizję Republika słychać, jak Danuta Holecka zarzuca funkcjonariuszom przewrócenie jej męża na chodnik. W interwencję próbował również włączyć się syn dziennikarki, który poinformował policjantów, że jest lekarzem i chce sprawdzić stan zdrowia ojca. Po krótkiej wymianie zdań funkcjonariusz pozwolił mu podejść do mężczyzny.
Jarosław Kaczyński reaguje na interwencję. "Nie znają żadnej świętości"
Do zdarzenia odniósł się prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński, który w mediach społecznościowych ostro skrytykował działania funkcjonariuszy.
Nie znają żadnej świętości! Mąż p. red. Danuty Holeckiej zglebowany i zakuty w kajdanki podczas legitymowania przy okazji wizyty na cmentarzu na grobie syna… Normalne? Absurdalne, ale tak właśnie wygląda państwo Tuska. Agresja, przemoc i szczucie, zwłaszcza na tych, którzy swoją pracą na co dzień udowadniają, jak bardzo potrzebne są prawda i obiektywizm w polskich mediach. Zapewne takich sytuacji będzie więcej… Wydaje im się, że skoro nielegalnie przejęli Trybunał, to mogą wszystko. Posuwają się coraz dalej. I będą się posuwali, jeżeli wspólnie nie postawimy im tamy.
— Jarosław Kaczyński (@OficjalnyJK) November 1, 2026
"Nie znają żadnej świętości! Mąż p. red. Danuty Holeckiej zglebowany i zakuty w kajdanki podczas legitymowania przy okazji wizyty na cmentarzu na grobie syna… Normalne? Absurdalne, ale tak właśnie wygląda państwo Tuska" - napisał polityk.
Kaczyński zarzucił również obecnym władzom stosowanie agresji i przemocy wobec osób związanych z mediami krytycznymi wobec rządu. Wyraził obawę, że podobnych sytuacji może być więcej.
Głos zabrał także poseł Marek Jakubiak, który przekazał Telewizji Republika, że zamierza podjąć czynności związane z wykonywaniem mandatu parlamentarnego.
- Właśnie poinformowałem panów policjantów, że podejmuję czynności związane z ustawą o sprawowaniu mandatu posła i senatora. Przystąpię do postępowania w tej sprawie - zapowiedział.
ZOBACZ: Jest oświadczenie szefa policji po wydarzeniach sprzed TK. "Chcę was z całą mocą zapewnić"
Jakubiak stwierdził, że sam odwiedził cmentarz około pół godziny przed incydentem. Ocenił, że zachowanie policjantów mogło mieć podłoże polityczne, jednak nie przedstawił dowodów potwierdzających tę ocenę.
MSWiA odpowiada na zarzuty. "Prawo obowiązuje każdego"
Do sprawy odniosła się również rzeczniczka MSWiA Karolina Gałecka, która zakwestionowała przedstawianie interwencji jako działania wymierzonego w rodzinę dziennikarki.
W związku z interwencją @PolskaPolicja przy cmentarzu na Służewcu informuję, że Policja nie interweniowała dlatego, że ktoś zaparkował przy cmentarzu. Mężczyzna zaparkował w miejscu niedozwolonym, a gdy funkcjonariusze próbowali go pouczyć, nie reagował na ich polecenia. Został więc zabrany do radiowozu w celu ustalenia tożsamości. Przedstawianie tej interwencji jako ataku na rodzinę, pomija jej istotne okoliczności i jest manipulacją. Prawo obowiązuje każdego, również rodzinę pracownika @RepublikaTV .
— Karolina Gałecka (@K_Galecka) November 1, 2026
"Policja nie interweniowała dlatego, że ktoś zaparkował przy cmentarzu. Mężczyzna zaparkował w miejscu niedozwolonym, a gdy funkcjonariusze próbowali go pouczyć, nie reagował na ich polecenia. Został więc zabrany do radiowozu w celu ustalenia tożsamości" - napisała w serwisie X.
Gałecka podkreśliła, że interwencja nie miała związku z działalnością zawodową Danuty Holeckiej.
"Przedstawianie tej interwencji jako ataku na rodzinę pomija jej istotne okoliczności i jest manipulacją. Prawo obowiązuje każdego, również rodzinę pracownika @RepublikaTV" - podsumowała.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.