Cyberatak na holenderską sieć supermarketów. Trop prowadzi do Polski
Według informacji nadawcy publicznego NOS, przestępcy korzystali z serwerów w czterech państwach, w tym w Polsce. Podejrzany ruch sieciowy wykryli specjaliści z Albert Heijn, którzy prewencyjnie wyłączyli część systemów. Nie wiadomo, do kogo należą polskie serwery ani jaką dokładnie rolę odegrały w ataku. NOS podkreśla, że przekierowywanie ruchu przez różne kraje utrudnia ustalenie tożsamości sprawców.
Co przekazał ekspert?
Ekspert do spraw cyberbezpieczeństwa Pim Takkenberg w rozmowie z nadawcą ocenił, że holenderska sieć najwyraźniej zidentyfikowała infrastrukturę wykorzystywaną przez hakerów do penetracji systemów przedsiębiorstwa lub przygotowania kradzieży danych.
Jakie są skutki i dalsze kroki?
Atak spowodował poważne zakłócenia — wyłączono strony internetowe i aplikacje, wstrzymano dostawy, a w sklepach zabrakło towarów. Albert Heijn przekazał informacje o wykrytych serwerach innym firmom, by mogły zabezpieczyć swoje systemy. Koncern Ahold Delhaize rozpoczął już stopniowe przywracanie systemów i zapewnia, że nie stwierdzono oznak kradzieży danych klientów ani pracowników. Śledztwo trwa.
Czytaj też:
- Cyberatak na chłodnie we francuskich supermarketach. Tony żywności trafią do kosza
- Rosja podejrzewana o cyberatak na urzędników. Federalny urząd ostrzega przed "Dianą"
- Sabotaż na holenderskiej kolei. Rury na torach. Tysiące pasażerów utknęły
Opracowanie:Patrycja Klimek
Data utworzenia:
Dodaj jako źródło w GoogleObserwuj nas w Google News
11
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak.Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI.Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.