The Daily Newsstand · Free, Always
Friday, October 30, 2026

Ukrainiec miał działać na zlecenie Rosji. Jest ruch prokuratury

Translate

Warszawska prokuratura okręgowa złożyła w sądzie wniosek o wydanie Rumunii 25-letniego Artema S. - dowiedział się reporter RMF FM Krzysztof Zasada. Mężczyzna jest podejrzewany o udział w grupie dywersyjnej, która miała podpalić zakłady należące do państwowego koncernu zbrojeniowego Romarm w rumuńskim Braszowie. Śledczy chcą również przedłużenia aresztu dla Ukraińca.

Ukrainiec miał działać na zlecenie Rosji. Jest ruch prokuratury

Artem S. przebywa w areszcie, fot. CBŚP /materiały udostępnione

Artem S. został zatrzymany w Warszawie na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania wydanego przez rumuńskie władze. Obecnie przebywa w areszcie. Ponieważ termin jego tymczasowego aresztowania upływa na początku przyszłego tygodnia, prokuratura wystąpiła do sądu zarówno o wydanie Ukraińca Rumunii, jak i o przedłużenie izolacji. Posiedzenie w tej sprawie ma się odbyć najprawdopodobniej w poniedziałek.

25-latek nie wyraził przed sądem zgody na przekazanie go Rumunii w trybie uproszczonym. Ma obrońcę z wyboru. Oznacza to, że sprawa będzie rozpatrywana w zwykłym trybie postępowania dotyczącego Europejskiego Nakazu Aresztowania.

Miał rozpoznać cel i sfinansować podpalenie

Według ustaleń rumuńskich służb Artem S. miał być jednym z trzech członków grupy odpowiedzialnej za podpalenie obiektów należących do firmy będącej częścią państwowego koncernu zbrojeniowego Romarm w Braszowie, w środkowej Rumunii. Do zdarzenia doszło w połowie września. Ogień objął halę o powierzchni około tysiąca metrów kwadratowych.

Jak ustalił reporter RMF FM Krzysztof Zasada, rolą zatrzymanego Ukraińca miało być rozpoznanie obiektu, który następnie został podpalony. 25-latek miał także sfinansować przeprowadzenie operacji. W realizacji planu mieli uczestniczyć dwaj Białorusini. Zostali oni zatrzymani na terenie Niemiec.

Na celowniku także obiekty związane z wojskiem

Z ustaleń rumuńskich służb wynika, że grupa mogła planować również ataki na inne cele, m.in. ośrodki szkoleniowe, w których przygotowują się ukraińscy wojskowi, a także państwowe i prywatne przedsiębiorstwa produkujące broń oraz inne obiekty przemysłowe.

Rumuńskie władze podejrzewają, że działania grupy były prowadzone na zlecenie Rosji.

Artema S. zatrzymali policjanci z wydziału do zwalczania aktów terroru. Funkcjonariusze weszli do mieszkania w warszawskim Ursusie, w którym przebywał Ukrainiec. 25-latek nie stawiał oporu podczas zatrzymania.

View the original on RMF24 →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.