Jak reagować, gdy usłyszymy syrenę alarmową? Dziś szkolenia w kolejnych województwach
Kierwiński: musimy być gotowi jak przyjdzie niebiezpieczeństwo
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
Na sobotę zaplanowano specjalne treningi z reagowania na zagrożenie atakiem z powietrza w województwie pomorskim i mazowieckim - poinformowała Państwowa Straż Pożarna.
W ramach Akademii Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej (OLiOC) mieszkańcy obu województw przećwiczą w ponad 560 jednostkach ratowniczo-gaśniczych, remizach i lokalnych punktach edukacyjnych, od godziny 11 do 14, rozpoznawanie sygnałów alarmowych, komunikatów ostrzegawczych oraz właściwie postępowanie po ich uruchomieniu.
Kierwiński: musimy być gotowi, jak przyjdzie niebezpieczeństwo
Jak tłumaczył szef MSWiA Marcin Kierwiński na konferencji prasowej w Gdańsku, celem OLiOC jest przygotowanie mieszkańców, żeby "wiedzieli, jak reagować na syreny alarmowe, jak odczytywać alerty RCB" oraz "co robić wtedy, gdy przychodzi zagrożenie".
- Żyjemy w niebezpiecznych czasach. Wiele nowych zagrożeń, wiele nowych niebezpieczeństw. Wszystko to związane z wojną za naszą wschodnią granicą i odtworzonym imperializmem rosyjskim. Więc musimy być gotowi. Jak przyjdzie niebezpieczeństwo, często nie będzie czasu na to, aby zastanawiać się długo (nad reakcją) - przekonywał Kierwiński.
Minister mówił też o modyfikowaniu systemu powiadamiania o sytuacjach niebezpiecznych. - Aplikacja, którą zapowiadaliśmy na koniec roku, jest już gotowa od strony programistycznej. W tym tygodniu rozpoczęliśmy zaawansowane testy, do których zaprosimy ekspertów z innych resortów, wojsko i ekspertów z Ministerstwa Cyfryzacji, ale także te najbardziej aktywne młodzieżowe drużyny pożarnicze - poinformował.
Jak dodał, produkt, który "zamierzamy przedstawić w grudniu" ma być "produktem całościowym, dobrym, przetestowanym" i "gwarantować właściwą jakość pracy".
Szef MSWiA poinformował również o "gigantycznym skoku" w zakresie integracji systemu syren alarmowych. - Zaczynaliśmy od kilkuset syren, które mogły być w skali kraju włączone jednym przyciskiem. Dziś tych syren jest ponad 10 tysięcy w skali kraju - mówił. Jak podkreślił, kolejnym celem jest włączenie wszystkich 20 tysięcy istniejących syren alarmowych jednym przyciskiem. - Docelowo chcemy, aby ten system składał się z ponad 30 tysięcy syren na terenie całego kraju - dodał.
Zobacz też: Ten znak trzeba znać. Wiesz, co oznacza?>>>
W co i jak wyposażyć plecak ewakuacyjny
Strażacy Jacek Gibas i Kacper Szczepański pokazywali na antenie TVN24, co powinno znajdować się w plecaku ewakuacyjnym.
- Nasz plecak jest wersją bardzo rozbudowaną, która posiada wszelkie najpotrzebniejsze rzeczy, których przeciętny obywatel może potrzebować - podkreślili strażacy.
Jak reagować na nagłe zagrożenie i w co wyposażyć plecak ewakuacyjny reporterce TVN24 opowiadali strażacy z Pomorza
Źródło: TVN24
I wymieniali: - Jest przykładowo moduł pod niesprzyjające warunki pogodowe - mamy komin, ponczo, oraz wkłady do ogrzewania różnych części ciała. Jest sekcja snu - śpiwór, poduszka, mata do spania, oraz karimata. Podstawowy telefon do kontaktu ze światem, radio, które jednocześnie jest też latarką, do tego powerbank i ładowarki.
Strażacy podkreślali, że ważne jest też, żeby w plecaku były podstawowe środki higieniczne. - Wazelina ochronna, chusteczki higieniczne. W przypadku kobiet podpaski i tampony. A także szczoteczka do zębów oraz maseczka ochronna - prezentowali.
Plecak, który pokazywali może ważyć nawet 20 kilogramów. - Jest to spowodowane tym, że jedzenia nie ma tutaj nie wiadomo jak dużo, chociaż jest wystarczająco, żeby pierwsze momenty zagrożenia przetrwać. Jest butelka wody, batony energetyczne - opisywali.
Taki plecak można kupić w każdym większym sklepie outdoorowym. - Należy znaleźć taki, który pozwoli na modularne budowanie plecaka ewakuacyjnego, tak naprawdę im więcej przygotujemy, to będziemy bardziej przygotowani - zaznaczyli.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.