Nowy znak na autostradach. Ministerstwo testuje inne rozwiązanie
- Testy obejmą wybrane autostrady i drogi ekspresowe.
- Ministerstwo Infrastruktury chce sprawdzić wpływ znaku na zachowanie kierowców.
- Pozytywne wyniki mogą doprowadzić do zmiany przepisów dotyczących oznakowania.
Obecnie znak D-51a informuje o automatycznej kontroli średniej prędkości. Kierowca musi odczytać limit z wcześniejszego oznakowania albo ustalić go na podstawie przepisów. Zmieniony wariant połączy obie informacje na jednej tablicy, co ma ułatwić ocenę zasad obowiązujących na kontrolowanym odcinku.
DLA CIEBIE
30 lat Škoda Octavia. Miliony kilometrów i jeszcze więcej historii
DLA CIEBIE
Jak będą wyglądały testy nowego znaku D-51a?
Badania zostaną przeprowadzone w miejscach, w których działa odcinkowy pomiar średniej prędkości. Według danych Ministerstwa Infrastruktury takich lokalizacji jest obecnie 116. Resort sprawdzi m.in. prędkość pojazdów, zmiany tempa jazdy, gwałtowne hamowanie, naruszenia ograniczeń oraz liczbę zdarzeń drogowych.
- Brak pewności co do obowiązującego limitu może prowadzić do gwałtownego hamowania lub jazdy znacznie poniżej dozwolonej prędkości – tłumaczył wiceminister infrastruktury Stanisław Bukowiec. Ministerstwo przekazało, że wcześniej otrzymywało postulaty uzupełnienia znaku D-51a o dopuszczalną prędkość. Wyniki projektu mają pokazać, czy dodatkowa informacja rzeczywiście poprawia bezpieczeństwo.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.