Burza o słowa Hegsetha. Reaguje Sikorski, europoseł apeluje do Nawrockiego

Szef Pentagonu Pete Hegseth powiedział, że w walkach w Afganistanie faktycznie uczestniczyło tylko kilku sojuszników NATO, a udział pozostałych był symboliczny.
Radosław Sikorski odpowiedział, wskazując na 44 polskich żołnierzy poległych w prowincji Ghazni, a Jan Grabiec wezwał Hegsetha do przeprosin.
Europoseł Krzysztof Brejza złożył wniosek do prezydenta Karola Nawrockiego z pytaniem o podjęcie działań w związku z wypowiedzią Hegsetha.
- Byłem kapitanem w Afganistanie i chodziliśmy do kwatery głównej w Kabulu, gdzie było 50 różnych flag. To było piękne widowisko - widzieć, że 50 różnych krajów przyczynia się w NATO do misji ISAF tam na miejscu (w Afganistanie - red.). Tyle że może pięć z nich faktycznie miało w to jakiś wkład - mówił Pete Hegseth podczas sobotniej prelekcji na Uniwersytecie Tennessee.
Sekretarz wojny USA stwierdził, że w ostatecznym rachunku może dwa państwa faktycznie przyczyniły się do przebiegu operacji. Zażartował, że naszywki ISAF na mundurach żołnierzy były skrótem od: "Widziałem, jak Amerykanie walczą" (I Saw Americans Fighting).
Hegseth zadrwił z żołnierzy NATO. Poruszenie w Polsce
Na wypowiedź swojego amerykańskiego odpowiednika zareagował szef polskiego MSZ Radosław Sikorski.
"Powiedz to, panie sekretarzu, rodzinom 44 polskich żołnierzy, którzy zginęli, zabezpieczając trudną prowincję Ghazni" - napisał minister na platformie X.
Jan Grabiec, szef kancelarii premiera Donalda Tuska, także potępił wystąpienie szefa Pentagonu. "Polskim żołnierzom należą się za tę wypowiedź Petera Hegsetha przeprosiny. 44 oddało życie, walcząc w Afganistanie, setki zostało rannych. Sojusznikom nie przystoi drwić z przelanej wspólnie krwi" - zaznaczył.
Kontrowersyjna wypowiedź w USA. Wniosek do Nawrockiego
Europoseł Koalicji Obywatelskiej Krzysztof Brejza poinformował na X, że kieruje wniosek do prezydenta Karola Nawrockiego z pytaniem o to, jakie kroki zamierza podjąć w sprawie wypowiedzi Hegsetha.
"Mam nadzieję, że zgodzi się Pan Prezydent z tym, że wymazanie z pamięci politycznej i historycznej udziału polskich żołnierzy jest dla Polaków krzywdzące". "Sądzę, że zgodzi się Pan Prezydent z tym, że ta ofiara krwi Polaków jest ofiarą dojmującą. Stoi za tym także cierpienie całych Rodzin i całego Narodu" - pada w piśmie Brejzy.
"Obowiązkiem głowy państwa jest obrona godności polskiego żołnierza" - podkreślił.
Nawrocki uderza w Giertycha. "To dyshonor, jest trollem"INTERIA.PL
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.