Ruszył proces emerytowanego pułkownika oskarżonego o zniesławienie prezydenta. Publiczność musiała opuścić salę
Proces Adama Mazguły, emerytowanego pułkownika i wieloletniego działacza Komitetu Obrony Demokracji (KOD), rozpoczął się w środę przed Sądem Okręgowym w Opolu. Już na samym początku sąd musiał wyprosić z sali publiczność, wśród niej również dziennikarzy.
Mazguła jest oskarżony o znieważenie głowy państwa i zniesławienie. Prokuratura w akcie oskarżenia cytuje 32 sformułowania, będące według niej przestępstwami. Doniesienie w sprawie wypowiedzi emerytowanego pułkownika w mediach społecznościowych złożył Dariusz Matecki.
Czytaj nas częściej w Google
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
O co jest oskarżony Adam Mazguła?
Według oskarżycieli wypowiedzi Mazguły, które działacz umieszczał w mediach społecznościowych "przez okres kilku miesięcy", miały być wulgarne i "nie pozostawiać pola na jakąkolwiek interpretację", przez co "w konsekwencji mogły zostać odebrane jako znieważające i pomawiające" prezydenta.
Chodzi w szczególności o zarzucanie Nawrockiemu "zdrady narodowej, antypolskości lub popełniania przestępstw czy też niemoralnego zachowania".
Zgodnie z przepisami kodeksu postępowania karnego procesy osób oskarżonych o zniesławienie muszą toczyć się tajnie, chyba że o ich jawność poprosi sam pokrzywdzony. Na sali rozpraw w opolskim sądzie nie było jednak ani Nawrockiego, ani jego pełnomocnika, którzy mogliby wystąpić o ewentualne odtajnienie rozprawy.
"Wyborcza" przesłała do Kancelarii Prezydenta RP pytanie o możliwość ewentualnego odtajnienia procesu Mazguły, ale do tej pory redakcja nie otrzymała odpowiedzi.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.