Auto wjechało w ogrodzenie. Kierowca miał rany postrzałowe. Zatrzymania
Zambrów
Źródło wideo: Google Earth
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Do zdarzenia doszło w w miejscowości Grądy-Woniecko w powiecie zambrowskim w Podlaskiem. W piątek około godziny 3.30 policja dostała zgłoszenie o samochodzie osobowym, który wjechał w ogrodzenie.
Kierowca został przetransportowany do szpitala. Tam okazało się, że mężczyzna ma rany postrzałowe.
Zatrzymali dziewięć osób
Sprawą zajęli się policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Zambrowie, Komendy Miejskiej Policji w Białymstoku oraz Komendy Wojewódzkiej.
- Zatrzymano dziewięć osób, w tym mężczyznę podejrzanego o usiłowanie zabójstwa oraz osoby podejrzane o pomocnictwo w jego ukrywaniu się - mówił nam w niedzielę młodszy aspirant Konrad Marcin Karwacki z Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku.
Wszyscy znani policji z przestępczości kryminalnej
Więcej informacji przekazał nam natomiast w poniedziałek młodszy inspektor Tomasz Krupa, który poinformował, że samochodem jechało więcej osób, a po tym jak kierowca został postrzelony, osoby te uciekły z miejsca zdarzenia.
Policjant poinformował też, że postrzelony mężczyzna to 28-latek z powiatu zambrowskiego, natomiast podejrzanym o oddanie strzałów jest 43-latek, który przebywa obecnie w policyjnej celi.
- Wszyscy mężczyźni, także 28-latek, byli wcześniej znani policji z przestępczości kryminalnej - zaznacza mł. insp. Krupa.
Czterech usłyszało zarzuty nieudzielenia pomocy
Sąd ma zdecydować, czy podejrzany o usiłowanie zabójstwa 28-latek trafi na trzy miesiące do aresztu. Jak przekazała nam Katarzyna Kluczek-Kapelewska, zastępca szefa Prokuratury Rejonowej w Zambrowie, wobec czterech z dziewięciu zatrzymanych zastosowano środki zapobiegawcze w postaci dozoru policji, poręczenia majątkowego oraz zakazu kontaktowania się ze sobą nawzajem.
- Usłyszeli zarzuty z artykułu 162 paragraf 1 Kodeksu karnego. Mówi on o tym, że "Kto człowiekowi w stanie bezpośredniego zagrożenia życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu nie udziela pomocy, mogąc to zrobić bez ryzyka dla siebie lub innych, podlega karze do trzech lat pozbawienia wolności". Wobec pozostałych zatrzymanych cały czas trwają czynności - poinformowała prokurator.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.