Karol Nawrocki zwrócił się do młodzieży. Złożył deklarację
W sobotę w rezydencji prezydenta RP w nadmorskiej Juracie rozpoczęło się dwudniowe spotkanie prezydenta Karola Nawrockiego i jego małżonki Marty Nawrockiej z młodzieżą pt. "Przyszłość.pl". Jak podkreślali organizatorzy, prezydencka rezydencja w Juracie po raz pierwszy została otwarta dla młodzieży. Jednym z pierwszych punktów programu był koncert Skolima. Po godz. 16 rozpoczęła się niedostępna dla mediów sesja pytań i odpowiedzi z prezydentem, którą poprzedziło krótkie wystąpienie Nawrockiego skierowane do zebranej na plaży młodzieży.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Prezydent zauważył w nim, że na każdym etapie swojej drogi zawodowej zwracał się do młodzieży z pytaniami, co myśli o teraźniejszości i przyszłości — zarówno wtedy, gdy pracował w Instytucie Pamięci Narodowej, jak i w Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku. Wskazywał, że robi to także obecnie, jako prezydent, m.in. kierując projekty ustaw do zaopiniowania przez Radę Młodzieży.
— Dzisiaj dyskutowanie o przyszłości Polski bez młodzieży nie jest z całą pewnością pełne — podkreślił Nawrocki.
Zaznaczył, że jako przedstawiciel "średniego pokolenia" jest odpowiedzialny za to, by "budować przyszłość Polski z mocno słyszalnym głosem młodzieży, z szacunkiem do tych, od których możemy się uczyć, bo są doświadczeni, są starsi od nas". — Tylko połączenie pokoleń daje nam siłę, rozwój i świadomość, że idziemy do przyszłości — mówił prezydent. — Dlatego, dopóki będę prezydentem, do tego czasu będę słuchał młodzieży przy podejmowaniu swoich dyskusji — zapewnił Nawrocki.
Prezydent powiedział, że chciałby, aby spotkanie w Juracie było "drogą do budowania narodowej wspólnoty pomiędzy generacjami". — Tą młodą, którą reprezentujecie wy, tą średnią, którą reprezentuję ja i tą starszą jeszcze ode mnie — wskazywał. Dodał, że zależy mu również na tym, aby to i kolejne spotkania dawały możliwość "budowania silnej świadomej swoich celów, swoich zobowiązań Rzeczpospolitej Polskiej".
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.