The Jerusalem PostIDF, Shin Bet arrest 10 suspects connected to attack on US journalist, EU diplomats in West BankPunchMorning recap: Wike meets Fubara, FG disputes World Bank debt figures, other top storiesCNN Türk19 EKİM HAVA DURUMU İSTANBUL SON DAKİKA! Bugün hava nasıl olacak, İstanbul’da şiddetli yağış olacak mı?InquirerChurch, youth groups push action vs political dynastiesBollywood HungamaTiger Shroff Shooting Incident: Mumbai Police register FIR against 3 unknown accused, form 15 teams to trace shootersESPNPackers use third-down conversions, takeaways to frustrate struggling CowboysESPN DeportesWatson y Browns escapan con la victoria divisional한겨레12년 만의 남북 탁구 대결, 이번에도 박홍규가 웃었다RapplerLazaro summons China ambassador Jing, says it’s not his place to taunt PH officialsZDF heuteEntdecken Sie das ZDF-Nachrichtenstudioالنهارماذا بعد ميزان المنازلة الأخيرة بين السّلطة و"حزب الله"؟The South AfricanDa Cruz calls for unity after Kaizer Chiefs’ loss in Zambia
The Daily Newsstand · Free, Always
Monday, October 19, 2026

"Siedzę w domu, jest po godz. 22, dzwoni posłanka PiS". Kulisy dziękczynnej pielgrzymki za wybór prezydenta

Translate

Wydarzenie, które w poniedziałek opisuje "Gazeta Wyborcza", odbyło się 15 czerwca 2025 r. w Sanktuarium Matki Bożej Łaskawej w Krzeszowie. Zapowiadane było jako "Narodowa Pielgrzymka Dziękczynna z okazji wyboru Karola Nawrockiego na prezydenta RP".

Ksiądz Łukasz Langenfeld, proboszcz sanktuarium, opowiada o kulisach. Jak wynika z jego relacji, pielgrzymki nikt z nim nie ustalał. Przed wydarzeniem miała do niego zadzwonić ówczesna posłanka PiS (obecnie jest w Rozwoju Plus) Marzena Machałek. — Siedzę w domu, jest po godz. 22, dzwoni posłanka PiS. Odbieram i ona mówi, że tu siedzą właśnie z ministrem Czarnkiem i z panem prezesem, którzy są zniesmaczeni, że jest pielgrzymka, a jej nie reklamuję — relacjonuje duchowny, który odpowiedział, że nie promuje partyjnych pielgrzymek.

Logo

Czytaj nas częściej w Google

Dodaj w Google

Posłanka w rozmowie z "GW" potwierdza telefon do księdza. Przekonuje jednak, że chciała tylko potwierdzić, że msza się odbędzie, bo nie widziała o niej informacji na stronie parafii.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Pielgrzymka ustalona z wikarym?

Okazuje się, że pielgrzymkę do Krzeszowa ustalił europoseł PiS Ireneusz Zyska z wikarym. — Miałem wikarego alkoholika, który miał mnóstwo komorników na głowie. Zatrudniłem więc go w naszej kościelnej fundacji jako stróża nocnego, żeby tych komorników z tego spłacał. I poseł z nim ustalił tę pielgrzymkę, za moimi plecami — opisuje proboszcz Langenfeld.

Ksiądz skontaktował się następnie z europosłem i zażądał spotkania. Gdy do niego doszło, jak relacjonuje duchowny, Ireneusz Zyska chciał mu dać 100 zł ofiary za mszę. Polityk miał także tłumaczyć, że z wikarym znał się od lat i chciał to z nim załatwić, a proboszczowi "nie chciał robić kłopotu".

Ksiądz Łukasz Langenfeld nie chciał, aby wydarzenie zostało zorganizowane, gdyż w tym samym dniu odbywała się coroczna pielgrzymka NSZZ Solidarność Zagłębia Miedziowego i Ziemi Jeleniogórskiej. Ostatecznie pielgrzymka w intencji wyboru Karola Nawrockiego nie była oficjalnie przyjęta.

"Mówią, że oni będą czytać, oni będą śpiewać"

To jednak nie koniec, gdyż z relacji księdza wynika, że tuż przed mszą 15 czerwca pojawili się u niego politycy PiS Ireneusz Zyska oraz Marzena Machałek. — Mówią, że oni będą czytać, oni będą śpiewać, oni mają modlitwę wiernych i tak dalej. Ja mówię: "Nie. To nie jest wasza pielgrzymka" — relacjonuje proboszcz.

Marzena Machałek w rozmowie z "GW" potwierdziła, że przed mszą poszła do proboszcza. — Ksiądz wiedział o mszy. Później nie wiem, jacy szatani byli tam czynni wokół tego, że to wyglądało tak, a nie inaczej i nie chcę w to wnikać — dodaje.

— Zyska mówił w zakrystii, że przeczyta list od Nawrockiego. Ja na to: "Na parkingu, koło autobusu". A on, że nie, bo po komunii, w kościele. "Tylko pan spróbuje" — opowiada proboszcz sanktuarium w rozmowie z gazetą. — Nie było żadnych rozmów o Polsce przy grillu, ani darmowego zwiedzania sanktuarium. Później widziałem na zdjęciach w internecie, że Zyska odczytał ten list, stojąc na ławeczce na placu przed bazyliką — dodaje.

Inną wersję przedstawia europoseł Zyska. Przekonuje, że niczego z wikarym nie ustalał, tylko z proboszczem "patrząc mu prosto w oczy". Twierdzi także, że to on zadzwonił do duchownego z prośbą o spotkanie, żeby zamówić mszę. — Chcieliśmy zrobić pielgrzymkę i ja jako człowiek wierzący nie muszę się pytać żadnego księdza, w żadnej randze — proboszcza albo wyżej postawionego — czy mogę pojechać do sanktuarium i się pomodlić — mówi Zyska w rozmowie z "GW".

— Poseł nie musiał tego robić. Jednak jak to wygląda? Jak się wchodzi na czyjś teren, robi tam dużą demonstrację i nazywa ją jeszcze narodową, należy to chyba zgłosić, a nie robić samowolkę — komentuje z kolei ksiądz Łukasz Langenfeld.

View the original on Onet →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.