ESPNHow a mass Man City player exodus would warp the transfer marketPunchNGF mourns victims of Ondo aircraft crashDaily MaverickSHARE WITH US: Online schools in South Africa: what should parents know?The Jerusalem PostFormer German spy chief detained on suspicion of espionage and treason, Bild reportsZDF heuteAktuelle Pressemitteilungen des ZDFSouth China Morning PostGreenpeace catches Hong Kong geopark ‘golden week’ visitors damaging marine lifeCapital FMGovt fast-tracks passport decentralisation as Malindi, Nyeri offices near completionNHK 社会JR東日本 大雨災害を受け運転規制のあり方を検証へNPRVietnamese police arrest 12 suspected of prowling city streets at night, snatching cats for meatکیهان لندنرئیس پیشین سرویس اطلاعات خارجی آلمان به اتهام جاسوسی بازداشت شدABC NewsTrump says his super PAC will now pay for controversial taxpayer-funded promo adsAntara NewsIndonesia targets Rp3,839 tln in downstreaming investment through 2029
The Daily Newsstand · Free, Always
Tuesday, October 6, 2026

"To się nie powinno odbyć". Fala protestów

Translate
Protest w Madrycie na placu na centralnym placu stolicy Hiszpanii - Puerta del Sol

Piotr Zagórski o fali protestów w Hiszpanii

Źródło wideo: TVN24

Źródło zdj. gł.: PAP/EPA/Mariscal

Hiszpanie wyszli na ulice. Protestujący domagają się większej ochrony lokatorów i działań, które zwiększą dostępność mieszkań. Piotr Zagórski z Instytutu Filozofii i Socjologii Polskiej Akademii Nauk wyjaśnia, że Hiszpanów nie stać często nawet na wynajem pokoju.

W Hiszpanii trwa fala protestów związanych z kryzysem mieszkaniowym. Piotr Zagórski z Instytutu Filozofii i Socjologii Polskiej Akademii Nauk był pytany na antenie TVN24 o przyczyny demonstracji. Według niego podstawowym problemem są ceny najmu, które od 2015 roku niemal się podwoiły. Zaznaczył, że już wtedy były dość wysokie w stosunku do średniej pensji w Hiszpanii.

Wyjaśnił, że wysoka ceny najmu "nie pozwala pojedynczej osobie na wynajęcie więcej niż pokoju w wielu miastach", a w niektórych przypadkach wielu młodych ludzi nie może sobie pozwolić "nawet na ten pokój, jeśli chodzi o centra miast". Dodał, że wiele mieszkań jest wynajmowanych turystom.

Protest w Madrycie na placu na centralnym placu stolicy Hiszpanii - Puerta del Sol

Protest w Madrycie na placu na centralnym placu stolicy Hiszpanii - Puerta del Sol

Źródło zdjęcia: PAP/EPA/Mariscal

Namioty w centrum Madrytu

Część demonstrantów rozbiła miasteczko namiotowe na placu Puerta del Sol, jednym z najbardziej znanych miejsc w stolicy Hiszpanii.

- W tej chwili na tym placu, który widzimy na obrazkach z Madrytu, siedzą młodzi ludzie, którzy nie są w stanie wyprowadzić się z domu od rodziców albo nie są w stanie, pracując, utrzymać się tak, by wynająć mieszkanie czy pokój w dużych miastach - powiedział Zagórski.

Wyjaśnił, że protestujący domagają się interwencji rządu w rynek mieszkaniowy. Chcą, by rząd budował więcej mieszkań, których w Hiszpanii brakuje.

- Bank Hiszpanii szacuje, że do 2030 roku brakuje około miliona mieszkań w Hiszpanii. Także jedna rzecz to jest budowa tych mieszkań. Wiemy, jak idzie rządom budowa mieszkań, że nie jest to zbyt łatwe. W związku z tym też to, o co postulują na sztandarach, to jest przedłużanie automatycznie umów czynszowych, niepodnoszenie ceny więcej niż o inflację. No i w pewnym sensie zamrożenie podnoszenia ceny, bo ta cena ciągle rośnie - wyjaśnił.

Zagórski zaznaczył, że problem nie ogranicza się do rynku najmu. Coraz większym wyzwaniem pozostaje także zakup mieszkań ze względu na ich wysokie ceny. Podkreślił, że Hiszpanie mieszkający w dużych miastach, nie są w stanie ze swoich pensji odłożyć pieniędzy na wkład własny na zakup mieszkania.

Protest w Madrycie na Puerta del Sol

Protest w Madrycie na Puerta del Sol

Źródło zdjęcia: PAP/EPA/Mariscal

Przedterminowe wybory

Premier Hiszpanii Pedro Sanchez zapowiedział na 29 listopada przyspieszone wybory parlamentarne. Decyzję podjął po porażce rządu w głosowaniu w Kongresie Deputowanych nad większą ochroną najemców, której domagały się setki tysięcy manifestantów w całym kraju. Pierwotnie wybory miały odbyć się za około rok.

- Wygląda na to, że premier zorientował się, że jest to sytuacja, w której nie prowadzi w sondażach, ale jest jakiś cień szansy na to, że może znów wygrać wybory, jeżeli to będą wybory na ten temat, który sprzyja tendencjom lewicowym - ocenił Zagórski.

Eksmisja 87-latki

Kwestia mieszkalnictwa stała się centralnym punktem debaty w Hiszpanii po tym, jak 23 września dokonano eksmisji 87-letniej Maricarmen Abascal z jej mieszkania w Madrycie, które zajmowała od 70 lat.

Nowy właściciel lokalu, fundusz inwestycyjny określany przez hiszpańskie media i część polityków "sępim", wykorzystując lukę prawną podwyższył jej czynsz z ok. 500 do 1650 euro, tj. o ok. 300 euro więcej niż wynosi jej emerytura. Pod koniec września zawarto porozumienie, na mocy którego kobieta wróci do mieszkania, a czynsz ma nie przekraczać 30 proc. jej dochodów netto. To jednak nie zatrzymało fali protestów.

- To jest bardzo symboliczne. Znakomita większość hiszpańskiego społeczeństwa uważa, że to się nie powinno odbyć. To jest coś, co uderzyło w sumienie wielu osób. W związku z tym wykracza poparcie dla rozwiązania tego problemu poza elektorat lewicowy czy centrowy, również prawicowy elektorat jest za tym, żeby w jakiś sposób interweniować - stwierdził Zagórski.

Organizator protestów - konfederacja związków lokatorów - nawołuje do strajku generalnego. W poniedziałek dwie największe centrale związków zawodowych, zrzeszających ponad 2 mln członków, zadecydowały o przeprowadzeniu w listopadzie 24-godzinnego strajku generalnego z żądaniem godnych płac i prawa do mieszkania.

View the original on TVN24 →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.