The Jerusalem PostIs 'Purity of Arms' holding the IDF back? Inside Israel’s battle over military ethicsESPNNot just Raleigh? The 12 fallen stars of 2026 -- and how they affected their teamsDaily MaverickIMPEACHMENT: Phala Phala court arguments put presidential accountability under scrutinyRTP DesportoBenfica encontra Arsenal na fase de liga da `Champions` femininaESPN Deportes¿Un partido de rugby? Chelsea entrenó duro para cortar la racha vs ArsenalBollywood HungamaKhushi Kapoor buys apartment worth Rs 63 lakhs in Mumbai’s Bandra Westוואלהרוכב אופנוע בן 30 נפגע מרכב בנתניה: מצבו קשהInquirerNBI considers ethics complaint vs. Leviste after trafficking rapsNotJustOkExpresso Lyrics by Black SherifWirtualna Polska"Operacja zniszczyć prawicę". Ziobro odpowiada TuskowiIl Fatto QuotidianoZelensky: “Drone russo contro la sede dei servizi segreti a Kiev. Risponderemo”. Ministro degli Esteri: “Grave escalation”VanguardMan City players wanted Enzo Fernandez signing — Maresca
The Daily Newsstand · Free, Always
Friday, September 4, 2026

Rutkowski szuka Romanowskiego. "Mamy wytypowany kraj europejski"

Translate

Krzysztof Rutkowski wrócił z Naddniestrza, gdzie wraz ze współpracownikami próbował zweryfikować doniesienia dotyczące możliwego pobytu Marcina Romanowskiego. Jak zrelacjonował w czwartek przed kamerami na terenie Sejmu, jego ekipa zatrzymała się w stolicy nieuznawanego państwa - Tyraspolu - a sam wjazd na teren separatystycznego regionu Mołdawii nie sprawił problemów.

Jak przekazał Rutkowski, na miejscu jego współpracownicy nawiązali kontakty m.in. z tamtejszym Ministerstwem Spraw Wewnętrznych, jednostką zajmującą się przestępczością ekonomiczną i korupcją oraz resortem bezpieczeństwa państwowego. Według jego relacji rozmowa z przedstawicielami ostatniej z tych instytucji trwała niemal trzy godziny.

Krzysztof Rutkowski: Romanowskiego w Naddniestrzu nie było

Rutkowski przekonywał, że informacje uzyskane podczas wyjazdu pozwalają mu wykluczyć pobyt poszukiwanego polityka PiS w Naddniestrzu. - Dowiedzieliśmy się przede wszystkim tego, że Marcina Romanowskiego nigdy na terenie Naddniestrza nie było. List, który został wysłany, był absolutnie zasłoną dymną, jeżeli chodzi o poszukiwania - powiedział detektyw.

Mówił też o rozmowach z osobami związanymi z zakonem, w siedzibie którego - według wcześniejszych, niepotwierdzonych informacji - Romanowski miał przebywać. Jak twierdzi, także ten trop nie znalazł potwierdzenia. - Dostaliśmy stuprocentowe informacje o tym, że na terenie zakonu, gdzie bardzo wiele osób typowało jego obecność, konkretnie w Tyraspolu, okazało się, że nikt go nie widział - mówił.

ZOBACZ: Rutkowski ruszył tropem Romanowskiego. Oferuje wysoką nagrodę

Pytany o wcześniejsze słowa Donalda Tuska, według którego Romanowski miał z 99-procentowym prawdopodobieństwem przebywać w Naddniestrzu, Rutkowski odpowiedział: - Na 100 proc. Marcin Romanowski nie był ani w Tyraspolu, ani jeżeli chodzi o Naddniestrze - stwierdził.

Nowy trop Rutkowskiego w poszukiwaniach Marcina Romanowskiego

Rutkowski poinformował jednocześnie, że jego ekipa kontynuuje poszukiwania i ma już kolejny trop. Tym razem ma on prowadzić do innego państwa na Starym Kontynencie. - Mamy wytypowany w tej chwili kraj europejski. Kraj, w którym może ukrywać się Marcin Romanowski - powiedział.

Nie chciał jednoznacznie wskazać, o które państwo chodzi. Zasugerował jednak jego polityczne związki z premierem Węgier Viktorem Orbanem. - Myślę, że jest to kraj bardzo mocno związany, państwo bardzo mocno związane z poprzednim mocodawcą, można powiedzieć, Marcina Romanowskiego - Orbanem - mówił.

ZOBACZ: "Blef" Marcina Romanowskiego. Media wskazują, gdzie może się ukrywać, jest nowy trop

Kiedy jeden z dziennikarzy zapytał wprost, czy chodzi o Słowację, Rutkowski odpowiedział: - Nie powiem tak, nie powiem zaczepnie "nie", ale myślę, że puszczę oko do premiera Słowacji.

Rutkowski zaznaczył, że na tym etapie mówi jedynie o miejscu, które jego ekipa bierze pod uwagę. - Myślę, że uda nam się doprowadzić do tego, żeby jednak wskazać miejsce pobytu, ukrycia się Marcina Romanowskiego - dodał.

Rutkowski o kulisach wyprawy do Naddniestrza

Rutkowski opowiadał również o ryzyku związanym z wyprawą. Jak przekazał, przed wyjazdem poinformował o swoich planach polskie służby. - Przekazałem informacje do szefa Agencji Bezpieczeństwa. To praktycznie zostały przekazane trzy notatki. Dwie przed wyjazdem i jedna po powrocie - powiedział.

Według jego relacji przedstawiciele Ministerstwa Bezpieczeństwa Państwowego dokładnie sprawdzali jego ekipę, a pierwsza część rozmowy miała polegać przede wszystkim na zadawaniu pytań.

ZOBACZ: Premier: Marcin Romanowski na 99 procent jest w Naddniestrzu

Rutkowski twierdzi również, że pod koniec spotkania funkcjonariusze mieli zapytać go, czy w przypadku odnalezienia Romanowskiego mogą przewieźć go do granicy z Mołdawią i czy wówczas zostałaby wypłacona nagroda. - Oczywiście powiedziałem: jak najbardziej tak - relacjonował.

Wcześniej Rutkowski informował, że podczas pobytu w Naddniestrzu jego ekipa odwiedziła również placówkę pocztową w Benderach, z której miał zostać nadany list podpisany przez Romanowskiego. Według jego relacji pracownice placówki nie rozpoznały poszukiwanego polityka.

View the original on Polsat News

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.