To będą pierwsze decyzje Gibały? Dostał też pytanie o wiceprezydenta

- Nie będzie dzisiaj żadnych nazwisk, dopiero po zaprzysiężeniu - powiedział prezydent elekt Krakowa Łukasz Gibała w poniedziałkowym programie Wirtualnej Polski, pytany o nazwiska swoich przyszłych współpracowników. W dalszej części dyskusji wspomniał jednak o dwóch osobach. Odpowiedział też na pytanie o swoje pierwsze decyzje w nowej roli.
Prowadzący Tomasz Żółciak pytał Gibałę w poniedziałkowym Poranku Powyborczym Wirtualnej Polski o to, kiedy ruszy zapowiadany wcześniej audyt i jakie są jego spodziewane efekty w kontekście potencjalnych zwolnień.
- Sam chciałbym wiedzieć, jakie będą efekty - na tym polega ten audyt, że się dopiero przekonamy po jego zakończeniu. To będzie prawdziwy audyt, a nie ustawka, więc nie znamy dzisiaj jego wyników. Ja też chciałem zrobić to porządnie, więc myślę, że miesiąc-półtora po tym, jak zostanę zaprzysiężony na prezydenta, dopiero wtedy w wyniku przetargu wybierzemy firmy, które zrobią te audyty, bo to będzie pewnie kilka różnych firm, tych instytucji miejskich do zaudytowania jest sporo, a same audyty będą trwały po 2-3 miesiące, więc pewnie realnie na początku przyszłego roku poznamy ich efekty - powiedział gość programu WP.
Pytany o nazwiska swoich przyszłych współpracowników, Gibała oświadczył, że "rozczaruje" prowadzącego, ale "nie będzie dzisiaj żadnych nazwisk, dopiero po zaprzysiężeniu".
- A pan Hoffman? (Jan Hoffman, jeden z inicjatorów referendum odwoławczego, który zrezygnował ze startu w wyborach prezydenta Krakowa i przekazał swoje poparcie Łukaszowi Gibale - red.) - pytał Tomasz Żółciak.
- Widziałbym go jako osobę, która będzie pracowała na rzecz miasta - czy to będzie funkcja wiceprezydenta, czy inna, tego jeszcze nie wiemy. Poczekajmy, proszę dać mi ten tydzień na zaprzysiężenie i tuż po ogłoszę swoich zastępców i inne osoby, które będą pełniły ważne funkcje w magistracie - stwierdził Gibała.
- A pan Rafał Komarewicz to też jest potencjalny współpracownik? - dopytywał dziennikarz WP.
- Tak, ale chciałbym z nim współpracować jako z posłem, nie wyobrażam sobie, żeby zrzekł się mandatu po to, żeby pełnić funkcje w magistracie. Mam nadzieję, że będzie zabiegał raczej o interesy Krakowa w Warszawie - takich osób bardzo potrzebujemy, bo jest wiele dobrych rozwiązań dla Krakowa, które muszą zostać przegłosowane w parlamencie - mówił.
Dopytywany o "pierwsze decyzje prezydenta Gibały", oświadczył: - Mówiłem o tym wielokrotnie, że pierwszą decyzją będzie obniżka cen biletów komunikacji miejskiej, czyli przywrócenie poprzedniej taryfy.
Na pytanie o to, czy zgodzi się na to rada miasta, odpowiedział: - Mam nadzieję, że tak. Trudno mi sobie wyobrazić, żeby zagłosowali przeciwko takiej uchwale, ale akurat jest taka możliwość, że o ile podwyższyć cen biletów komunikacji miejskiej nie może prezydent bez zgody rady miasta, to o tyle obniżkę może dokonać zarządzeniem prezydenta, więc jeśli rada miasta nie będzie chciała przegłosować takiej uchwały, to zrobimy to właśnie w taki sposób - zapowiedział.
Jak dodał, "długofalowo najważniejszą rzeczą do zrobienia w Krakowie jest naprawa finansów publicznych". - I to jest zadanie dużo trudniejsze niż obniżka cen biletów komunikacji miejskiej - podsumował.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.