Kobieta leżała pomiędzy torami a peronem. Zarzuty dla konduktorki
Do zdarzenia doszło w Pabianicach
Źródło wideo: Google Earth
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Zwłoki 70-letniej kobiety zostały znalezione w lutym na dworcu PKP w Pabianicach.
Ciało 70-latki znajdowało się pod składem pociągu PKP Intercity relacji Wrocław-Białystok. "W trakcie oględzin ustalono, że u 70-letniej kobiety doszło do częściowej amputacji lewej nogi, a obrażenia te mogły nastąpić za jej życia" - informowała Prokuratura Okręgowa w Łodzi.
Zarzuty dla konduktorki
Śledztwo w tej sprawie prowadziła Prokuratura Rejonowa w Pabianicach. Dzisiaj w tej sprawie przedstawiła zarzuty 32-letniej konduktorce jednego z pociągów dotyczące spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym.
- Powołany przez prokuraturę biegły z zakresu kolejnictwa i transportu stwierdził, że drużyna konduktorska naruszyła szereg przepisów, między innymi nie dopilnowała zamknięcia drzwi podczas ruszania pociągu. 70-latka wpadła pomiędzy ruszający skład a peron, dodatkowo została uderzona stopniami pociągu. W wyniku odniesionych obrażeń kobieta zmarła na miejscu - przekazał tvn24.pl, prokurator Paweł Jasiak z Prokuratury Okręgowej w Łodzi. Dodał, że w czasie kiedy kobieta leżała pomiędzy peronem i torowiskiem, w tym czasie przejechało 11 pociągów. - Podejrzana nie przyznała się do zarzutów i złożyła wyjaśnienia. Będą one weryfikowane. Kobiecie grozi do 8 lat pozbawienia wolności - poinformował prokurator Jasiak.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.