וואלהרעידת אדמה בעוצמה 6.12 הורגשה בפפואה גינאה החדשהThe Jerusalem PostThe thought that changes everything - opinionESPNAfter Watson's rough opener, Browns to evaluate QB situation before Week 3Punch2027: Over 6,000 NDC members defect to PDP in EnuguInquirerCalabarzon cleanup hauls 35,105 kilos of coastal wasteUOLQuem protege os brasileiros dos protetores da democracia?3DNewsУчёные нашли способ замедлить остывание электронов в солнечных панелях в 1000 раз — это путь за нынешний предел КПД경향신문‘게리맨더링’보다 더 노골적인 공화당의 꼼수 ‘투표 사막화’The GuardianCeltic v Rangers: Scottish Premiership – liveDaily MailChloe Ferry says she will expose a 'friend' who has sent her 'extremely hurtful and threatening messages on social media'OnetPutin knuje przy granicy Rosji z NATO. "Dąży do stworzenia innej Europy"20 MinutenNach 14-Mio.-Sanierung stürzte Decke ein – und nun Pilzbefall
The Daily Newsstand · Free, Always
Sunday, September 20, 2026

Trump wykluczył media z Białego Domu. "Nie mieści mi się to w głowie"

Translate

Donald Trump ogłosił w piątek, że wykluczył telewizje CNN i MSNOW oraz portal Politico z Białego Domu. Powodem miały być rzekome "kłamstwa" na jego temat ze strony tych mediów. Do tej decyzji przywódcy USA odniósł się w mediach społecznościowych korespondent Faktów w Stanach Zjednoczonych Marcin Wrona, przekazując, że "zwykle unika komentarzy, ale to nie mieści mu się w głowie".

Marcin Wrona odniósł się do decyzji Donalda Trumpa

Marcin Wrona odniósł się do decyzji Donalda Trumpa

Źródło zdjęć: © East News

Aleksandra Wieczorek

"Z dumą ogłaszam, że ze skutkiem natychmiastowym wykluczam kanały Fake News CNN, MSNOW (...) oraz Politico z Białego Domu z powodu ich ciągłego 'przekazywania' FAKE NEWSÓW! Media nie powinny móc ciągle pisać ani relacjonować FIKCJI i KŁAMSTW, gdy relacjonują wydarzenia dotyczące prezydenta Stanów Zjednoczonych, administracji Trumpa lub Stanów Zjednoczonych Ameryki" - oświadczył Donald Trump we wpisie na swoim portalu społecznościowym Truth Social. Zagroził też, że "wkrótce w ich ślady pójdą inne fake news media".

Trump zakazał wstępu kilku mediom do Białego Domu. "Mam tego dość"

Niedługo później, podczas rozmowy z dziennikarzami w Gabinecie Owalnym, dopytywany o powód takiej decyzji, odparł, że nie była to reakcja na konkretne materiały, lecz "kumulatywny" efekt ich stronniczych - zdaniem prezydenta - publikacji.

DLA CIEBIE

30 lat Škoda Octavia. Miliony kilometrów i jeszcze więcej historii

- To tak naprawdę tylko skumulowane historie z ostatnich kilku lat, mam tego dość - stwierdził Trump.

Dodatkowo oznajmił, że jego decyzja nie jest pogwałceniem pierwszej poprawki do konstytucji gwarantującej wolność słowa i wolność prasy, wskazując na obecność innych przepytujących go dziennikarzy.

- To chore. Chodzi mi o to, że coś jest nie tak z krajem, który pozwala ludziom celowo pisać negatywne historie. Jeśli chcą je pisać, to w porządku. Ale ja nie muszę ich wpuszczać do Domu Ludu (Białego Domu - red.) - dodał amerykański przywódca.

Do tej decyzji Trumpa odniósł się wieloletni korespondent Faktów w Stanach Zjednoczonych Marcin Wrona. W publikacji w mediach społecznościowych pokazał treść wpisu prezydenta USA i skomentował go słowami: "Donald Trump (jak rozumiem) zakazał wstępu do Białego Domu telewizjom CNN, MSNOW i portalowi Politico. Decyzja ma wejść w życie natychmiast. Zwykle unikam komentarzy, ale to nie mieści mi się w głowie".

W sobotę dziennikarze CNN, MSNOW i portalu Politico rzeczywiście nie zostali wpuszczeni na teren Białego Domu. Redakcje wszystkich trzech mediów podały, że korespondenci i fotografowie próbujący, jak co dzień, wejść na teren kompleksu, zostali poinformowani, że ich przepustki zostały zdezaktywowane, a następnie zarekwirowane. Funkcjonariusze Secret Service przy bramie nie odpowiedzieli na pytanie o powód odmowy wejścia. Według korespondentki MS NOW Akayli Gardner, na teren wpuszczono jednak producentkę stacji.

Michał Janczura

Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce

View the original on Wirtualna Polska

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.