The Jerusalem PostPalestinian election candidate warns West Bank could ‘explode’ unless Israel releases tax fundsESPN Deportes¿Quién es el hacker que destapó el dopaje financiero del Man. City?InquirerUnhealthy air quality for sensitive groups in parts of Metro Manila – DENRRTP DesportoEm ambiente conturbado. Portugal defronta Dinamarca após saída de Cristiano RonaldoESPNJoey Porter Jr. traded: What move means for Cowboys, SteelersDaily MaverickLOCAL ELECTIONS 2026: Navigating ballots, candidates, and wards: Your guide to the 2026 local government electionsVarietyParamount, CNN Chief Mark Thompson in ‘Early Stages’ of Discussions to Keep Him in PostIl Sole 24 OreStadi e concerti, con le ondate di calore i raduni accrescono rischi e decessiRai NewsChioggia, viene rimproverato dal padre e lo ferisce con un utensile da cucina: 17enne in casermaSportstarSouth Africa World Cup 2027 Schedule: Full Fixtures, Dates, Venues and OpponentsBBC NewsBurnham's Man City comments 'completely out of touch', Tories sayCBS NewsBolivia's attorney general arrested for alleged money laundering, drug trafficking
The Daily Newsstand · Free, Always
Thursday, October 1, 2026

Zaskakująca decyzja ws. Romanowskiego. Jego obrońca mówi o "sądowym show"

Translate

- Minister Marcin Romanowski nie ma jeszcze biletów powrotnych do Polski i, mówiąc kolokwialnie, jeszcze przez pewien czas na pewno ich nie kupi - mówi mec. Bartosz Lewandowski, obrońca byłego wiceministra sprawiedliwości w rządzie Zjednoczonej Prawicy.

W rozmowie z Wirtualną Polską tłumaczy, że jego klient poczeka, aż decyzja o wydaniu mu "listu żelaznego" stanie się prawomocna.

- Nie wiem, kiedy to nastąpi. Prawdopodobnie nie tak szybko, jak byśmy tego chcieli - mówi adwokat. - Decyzja Sądu Okręgowego w Warszawie o wydaniu listu dla ministra Romanowskiego została wydana wczoraj. Strona rządowa w osobie ministra Waldemara Żurka od razu zapowiedziała, że będzie się od tego postanowienia odwoływać. Zgodnie z prawem jest na to siedem dni. Dopiero gdy to odwołanie wpłynie, będzie można wyznaczyć posiedzenie odwoławcze, na którym zapadnie decyzja, czy list żelazny zostanie w mocy, czy też będzie uchylony - dodaje.

Jak tłumaczy Bartosz Lewandowski, choć "oczywiście osoby zarządzające dziś prokuraturą mają prawo nie zgodzić się z środową decyzją sądu, to zapowiedź zaskarżenia decyzji o wydaniu listu żelaznego Romanowskiemu jest nielogiczna".

- Prokuratura zapewnia nas od dłuższego czasu, że zebrała już dowody przeciwko Marcinowi Romanowskiemu i gdy tylko wróci do kraju, to śledztwo będzie zakończone. I teraz jest szansa, że mój klient wróci do kraju i dobrowolnie w prokuraturze się stawi. Ten list żelazny leży także w interesie prokuratury i w interesie publicznym, by ta sprawa się toczyła i mój klient bez przeszkód mógł przedstawić dowody swojej niewinności na etapie sądowym. Może stać się to dosłownie wkrótce. Ale widać prokuratura i szefostwo Ministerstwa Sprawiedliwości tego nie chcą, skoro od decyzji o liście żelaznym się odwołują - uważa mecenas Lewandowski.

Zdaniem obrońcy Marcina Romanowskiego, dla Waldemara Żurka liczy się bowiem tylko medialny obrazek, na którym zakuty w kajdanki Marcin Romanowski będzie wprowadzany do prokuratury w świetle kamer.

- Śmiem twierdzić, że tu się nie liczy żadna chęć sprawiedliwego osądzenia tego, czy mój klient jest winny, czy niewinny, tylko właśnie zrobienia spektaklu, sądowego show dla wyborców największej partii rządzącej - dodaje znany adwokat.

Co daje list żelazny podejrzanemu?

List żelazny umożliwia podejrzanemu lub oskarżonemu odpowiadanie z wolnej stopy. Warunkiem jest zobowiązanie do stawiania się na każde wezwanie sądu albo prokuratury. Osoba korzystająca z takiej ochrony nie może bez zgody sądu opuścić wyznaczonego miejsca pobytu w kraju ani bezprawnie utrudniać postępowania karnego. W praktyce Marcin Romanowski, dysponując prawomocnym "listem żelaznym", będzie mógł po powrocie do Polski ponownie pełnić mandat posła i być wolnym człowiekiem aż do końca swojego procesu.

Romanowskiemu – byłemu zastępcy Zbigniewa Ziobry w Ministerstwie Sprawiedliwości – prokuratura zarzuca m.in. udział w zorganizowanej grupie przestępczej i nieprawidłowości przy zarządzaniu Funduszem Sprawiedliwości. Ten, by uniknąć aresztowania, wyjechał z kraju. Już po tym wydano za nim list gończy i Europejski Nakaz Aresztowania. W grudniu 2024 r. uzyskał azyl polityczny na Węgrzech, ale na początku lipca 2026 r. Budapeszt cofnął mu status uchodźcy i unieważnił dokumenty podróży.

Od tego czasu nie wiadomo, gdzie przebywa Marcin Romanowski. Nieoficjalnie mówi się o tym, że może to być Naddniestrze (nieuznawana przez niewiele krajów separatystyczna republika nieuznająca zwierzchnictwa Mołdawii), Słowacja lub Serbia.

Czy sędzia ma obowiązek słuchać prokuratora?

Decyzję o wydaniu Marcinowi Romanowskiemu listu żelaznego podjął w środę 30 września sędzia Konrad Mielcarek z Sądu Okręgowego w Warszawie. Zdaniem obecnie rządzących to neosędzia. Kwestionują oni legalność jego powołania do stanu sędziowskiego.

Prokuratura podległa ministrowi Waldemarowi Żurkowi podnosi też, że sędzia nie miał prawa wydać listu żelaznego Romanowskiemu, ponieważ nie zgodziła się na to prokuratura. Od 2021 r. w Kodeksie postępowania karnego jest zapis, który mówi, że "w postępowaniu przygotowawczym list żelazny może być wydany na wniosek prokuratora albo przy braku jego sprzeciwu". Sędzia Mielcarek ten przepis miał zignorować. Problem w tym, że zdaniem części badaczy prawa ta nowelizacja kodeksu była niekonstytucyjna, bo podważała niezawisłość sędziowską i stawiała prokuratora w uprzywilejowanej i wyższej pozycji niż sędziego.

View the original on Wirtualna Polska →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.