Bąkiewicz uniewinniony ws. graffiti na zabytku. Jest uzasadnienie
Robert Bąkiewicz został w lipcu uniewinniony przez sąd z zarzutu uszkodzenia elewacji gmachu Ministerstwa Klimatu i Środowiska w Warszawie. Serwis gazeta.pl dotarł do uzasadnienia tego wyroku.
Źródło zdjęć: © East News
Najważniejsze informacje:
- Znak Polski Walczącej Bąkiewicz namalował na fasadzie ministerstwa w styczniu 2024 r. Uwiecznił to na nagraniu, które opublikował w sieci.
- Usunięcie farby kosztowało resort ok. 3,7 tys. zł.
- Robert Bąkiewicz zwrócił ministerstwu całą kwotę w październiku 2025 r.
- Sąd uznał, że po czyszczeniu na elewacji nie pozostały ubytki ani ślady farby.
Do zdarzenia doszło w styczniu 2024 r. Bąkiewicz namalował farbą na elewacji znak Polski Walczącej. W opublikowanym w mediach społecznościowych nagraniu krytykował rząd Donalda Tuska. Twierdził, że władze niszczą to, co polskie i narodowe, oraz sugerował, że minister Paulina Hennig-Kloska zdecydowała o usunięciu symbolu Polski Walczącej z budynku.
Wcześniej przez cztery lata w siedzibie resortu znajdowały się tablice poświęcone Żołnierzom Wyklętym oraz znak Polski Walczącej. Politycy Prawa i Sprawiedliwości alarmowali, że symbole zniknęły. Ministerstwo wyjaśniało, że ich usunięcie wiązało się z remontem budynku.
Jak usunięto znak Polski Walczącej?
Namalowany przez Bąkiewicza znak Polski Walczącej został usunięty miesiąc po jego pojawieniu się na elewacji. Prace trwały kilka godzin. Wykonawcy zastosowali preparaty chemiczne, a następnie spłukali powierzchnię gorącą wodą pod wysokim ciśnieniem. Koszt usunięcia graffiti wyniósł ok. 3,7 tys. zł.
W październiku 2025 r. Bąkiewicz wpłacił na konto ministerstwa całą kwotę wydaną przez resort na oczyszczenie fasady. Wcześniej zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa złożyli stołeczny i wojewódzki konserwatorzy zabytków. Prokuratura postawiła działaczowi zarzut uszkodzenia zabytku, a w czerwcu 2024 r. skierowała do sądu akt oskarżenia.
Oskarżenie dotyczyło trwałego naruszenia struktury jasnożółtego piaskowca szydłowieckiego, z którego wykonano fasadę. Przed sądem Bąkiewicz przekonywał, że nie zamierzał niszczyć mienia i nie wiedział, że gmach figuruje w rejestrze zabytków.
Uzasadnienie uniewinnienia Bąkiewicza
O uniewinnieniu Bąkiewicz poinformował 3 lipca na swoim profilu na platformie X. "Próbowali wsadzić mnie na 8 lat za obronę Polski Walczącej, stosując metody rodem z okupacji. Ich brudna, polityczna gra i fałszywki upadły w sądzie. Z patriotami nie wygracie!" - napisał działacz (przypomnijmy, że oskarżenie dotyczyło uszkodzenia zabytku).
Serwis gazeta.pl dotarł do uzasadnienia wyroku sądu w tej sprawie. Sąd stwierdził w nim, że "brak jest podstaw do uznania, iż oskarżony, umieszczając grafikę na frontowej elewacji budynku siedziby Ministerstwa dokonał uszkodzenia zabytku".
Zaznaczył też, że napis został usunięty, a na "elewacji nie stwierdzono ubytków w materiale, na którym naniesione było zanieczyszczenie".
W uzasadnieniu sąd podkreślił również, że "oskarżony nie miał świadomości co do unikalnego charakteru gmachu budynku", a ponadto wpłacił ministerstwu całą kwotę, którą resort przeznaczył na usunięcie graffiti.
Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce
oprac. Violetta Baran Dziennikarka Wiadomości Wirtualnej Polski
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.