Czarzasty zaapelował do Nawrockiego w sprawie blokowania nielegalnych treści w internecie
Sejm uchwalił ustawę pozwalającą na blokowanie nielegalnych treści w internecie
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/Marcin Obara
Marszałek Sejmu i lider Nowej Lewicy Włodzimierz Czarzasty zaapelował w poniedziałek do prezydenta Karola Nawrockiego o podpisanie ustawy pozwalającej na blokowanie nielegalnych treści w internecie. - O nasze dzieci trzeba walczyć, nie ma co się kłócić - powiedział.
W opublikowanym w poniedziałek wieczorem nagraniu na platformie X Czarzasty przyznzał, że "wszyscy jesteśmy przerażeni tym, co się dzieje w szkołach" oraz "wszyscy jesteśmy przerażeni hejtem w internecie".
Podkreślił, że przyjęta w ubiegły czwartek przez Sejm ustawa o blokowaniu nielegalnych treści w internecie "daje bezpieczeństwo naszym dzieciom i wnukom". - Chciałem zaapelować do pana Czarnka, do pana Nawrockiego: nie mówcie, że ta ustawa ogranicza wolność. Ta ustawa ogranicza złe rzeczy, ogranicza głupotę - podkreślił marszałek Sejmu.
Panie Prezydencie. Zróbmy pierwszy raz coś wspólnie. pic.twitter.com/SuWA5mRxtE
— Włodzimierz Czarzasty 📚📖 (@wlodekczarzasty) October 12, 2026
- Panie Prezydencie, ma pan dzieci. Ja też mam dzieci, ja mam też wnuczkę. Myślę, że w imię pana dzieci, moich dzieci, ale przede wszystkim w imię dzieci wszystkich Polek i Polaków, i bezpieczeństwa młodego pokolenia, powinien pan tę ustawę podpisać i powinien pan stanąć razem z nami po dobrej stronie światła - powiedział Czarzasty.
Podkreślił, że "trzeba o nasze dzieci walczyć" i w sprawie tej "nie ma co kluczyć, nie ma co się kłócić". - Zróbmy coś wspólnie, może pierwszy raz, ale sprawa jest tego warta - podsumował lider Nowej Lewicy.
Sejm przyjął ustawę o blokowaniu nielegalnych treści w internecie
Nowelizację ustawy przygotowało Ministerstwo Cyfryzacji. Celem zmian jest wprowadzenie procedury, dzięki której możliwe będzie szybkie wydawanie nakazów ograniczających dostęp do treści naruszających prawo w internecie, przy jednoczesnym poszanowaniu praw użytkowników sieci.
Nowelizacja jest odpowiedzią na styczniowe weto prezydenta do pierwszej wersji nowelizacji ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Weto uniemożliwiło implementację obowiązującego w krajach Unii Europejskiej aktu o usługach cyfrowych (DSA), który zaczął obowiązywać ponad dwa lata temu. Za brak wdrożenia Polsce grożą wysokie kary finansowe ze strony TSUE.
Zgodnie z nowelizacją sądy i właściwe organy będą mogły wydawać nakazy dotyczące treści w internecie. Chodzi o sytuacje, gdy w sieci pojawiają się treści niezgodne z prawem, na przykład związane z przestępstwami, nienawiścią czy oszustwami.
Dostawcy usług internetowych, w tym platformy internetowe, będą musieli blokować wskazane w decyzjach organów treści, ale użytkownicy, których treści ograniczono, będą mogli złożyć wniosek o przywrócenie dostępu - jeśli doszło do błędnej blokady. Przed złożeniem wniosku do organu konieczne będzie skorzystanie z systemu zgłaszania treści u dostawcy usługi.
Rejestr wykorzystywanych do rozpowszechniania nielegalnych treści stron internetowych będzie prowadził prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej.
Od decyzji nakazujących ograniczenia dostępu do nielegalnych treści będzie można odwołać się do sądu powszechnego, który sprawdzi, czy dana treść rzeczywiście narusza prawo. Dlatego też nakazy nie będą wykonywane automatycznie - przed możliwością ich zakwestionowania w sądzie.
W szczególnie pilnych przypadkach decyzjom organów może być nadany rygor natychmiastowej wykonalności. Prokuratorzy, policja, Krajowa Administracja Skarbowa oraz Straż Graniczna będą mogli występować o szybkie blokowanie treści naruszających prawo, w tym związanych z wykorzystywaniem seksualnym dzieci, kradzieżą tożsamości, oszustwami czy naruszeniami praw autorskich.
Bogucki: nie warto prezydenta przypierać do muru
W czwartek, w trakcie rządowej narady w związku z ostatnimi atakami w szkołach, premier Donald Tusk zwrócił uwagę, że należy wprowadzić przepisy o możliwości natychmiastowego blokowania przez państwo mowy nienawiści w internecie, co pozwoli chronić dzieci, uczniów oraz nauczycieli.
W Sejmie przed głosowaniem nad całością nowelizacji głos zabrał szef kancelarii prezydenta Zbigniew Bogucki. - Pan premier, mówiąc dzisiaj, próbując powiązać prezydenta z tą sprawą, mówił o hejcie w internecie, mówił o tym, że trzeba zatrzymywać te wszystkie niepożądane treści. Tak, trzeba zatrzymywać, ale trzeba także zachować tę kwestię, która jest fundamentem demokracji, a więc wolność słowa - powiedział Bogucki.
Według niego można to połączyć. - Nie warto ani opozycji, ani prezydenta przypierać do muru pod wpływem jednego czy drugiego tragicznego wydarzenia, który powinien nas połączyć po to, żeby rozgrywać to politycznie. I jest możliwość takich rozwiązań, tylko trzeba współpracować - zaznaczył.
Podkreślił, że procedowany projekt niewiele różni się od ustawy, która została zawetowana. Zapewniał, że jeśli zostanie przyjęta "dobra ustawa", to prezydent ją podpisze.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.