Punch2027: All indications point to Tinubu’s victory — BarauThe Jerusalem PostUS midterm elections 2026: Four key House races that could determine control of CongressDaily MaverickTHE LOWLY NEWSPAPERMAN: Daily issues beat nostalgia this election, but the ANC hasn’t read the roomInquirerUndas passenger volume decline noted at QC bus terminalZDF heuteEntdecken Sie das ZDF-NachrichtenstudioColliderThe Best Fantasy Movie of the Year Officially Adds 504 More TheatersSouth China Morning PostCould a midterm defeat tame Trump? Not on foreign policy, Chinese experts sayVarietyThe Best Pop-Culture Advent Calendars for 2026: ‘Bluey,’ ‘The Nightmare Before Christmas,’ Marvel and MoreBillboardAliExpress’ Singles’ Day Sale Is a Tech Lover’s Dream, From Gaming Consoles to Karaoke MachinesBBC NewsFive teenagers stabbed at Halloween partyسكاي نيوز عربيةالسعودية تعلن تنفيذ عملية نوعية "لتحييد مصادر دعم الحوثيين"ANSAIl parto sull'autobus, la conducente racconta: 'Un abbraccio di umanità'
The Daily Newsstand · Free, Always
Sunday, November 1, 2026

Długie życie na receptę. Gdzie kończy się leczenie, a zaczyna sprzedaż długowieczności?

Translate

Ludzie zawsze chcieli zachować młodość i żyć dłużej. Staroegipski traktat medyczny, papirus Edwina Smitha, zawierał m.in. recepturę kremu, który po nałożeniu na twarz usuwał wszelkie oznaki starzenia. Pierwszy chiński cesarz Qin Shi Huang, żyjący w III w. p.n.e., wierzył, że przyjmowanie pigułek z rtęcią zapewni mu nieśmiertelność. Zmarł w wieku 49 lat.

Żyjący w XVI w. szwajcarski lekarz, alchemik, astrolog i filozof Paracelsus był przekonany, że regularne picie mikstury sporządzonej z roztworu soli, wina i złota regeneruje organizm. Zmarł, mając lat 48.

Dodaj Onet Wiadomości do preferowanych źródeł w Google

Nasze materiały będą się częściej pojawiać w Twoich wynikach wyszukiwania

Piosenkarz Michael Jackson uważał z kolei, że najlepszym sposobem zachowania młodości jest sypianie w komorze tlenowej. Król popu przeżył 51 lat.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Model biznesowy długowieczności

Spory rozgłos zdobył amerykański milioner Bryan Johnson, który obwieścił, że za pomocą opracowanego na jego zlecenie programu Blueprint próbuje "oszukać zegar biologiczny". Według doniesień mediów Johnson przeznacza na ten cel ok. 2 mln dol. rocznie. Przy pomocy zespołu ok. 30 lekarzy i ekspertów poddaje się restrykcyjnej kuracji, która ma nie tylko poprawić jego kondycję, lecz także spowolnić starzenie i przywrócić narządom cechy charakterystyczne dla znacznie młodszych osób. Johnson regularnie publikuje imponujące porównania, deklarując m.in., że ma parametry naczyniowe jak u nastolatków lub osób 20-letnich oraz bardzo dobre wyniki, jeśli chodzi o glikemię i ciśnienie. Przy okazji promuje i sprzedaje własne suplementy, produkty spożywcze, kosmetyki oraz urządzenia medyczne i produkty wellness.

Bryan Johnson pokazuje na You Tube swoją codzienną rutynę.

Bryan Johnson pokazuje na You Tube swoją codzienną rutynę.

You Tube / Bryan Johnson

Zadeklarowane przez niego cele (m.in. całkowite powstrzymanie procesu starzenia, osiągnięcie biologicznej nieśmiertelności czy przywrócenie organizmowi sprawności i parametrów 18-latka) nie zostały jednak dotąd potwierdzone naukowo. Johnson jest za to jednym z wielu przedsiębiorców, którzy chcą zarobić na odwiecznym pragnieniu ludzkości, by żyć długo i w dobrej kondycji.

W Montreux, na brzegu Jeziora Genewskiego działa ekskluzywna Clinique La Prairie, w której tygodniowy program regenerujący kosztuje od 14 tys. 900 fr. (ok. 70 tys. 440 zł) do 50 tys. 250 fr. (ok. 237 tys. 550 zł) za pakiet Revitalisation Premium. Za tę kwotę klient otrzymuje pobyt w luksusowym otoczeniu, limuzynę do dyspozycji, zaawansowane badania organizmu, suplementy diety opracowane z myślą o wspieraniu długowieczności poprzez poprawę funkcjonowania komórek, odporności i witalności oraz zapewnienie, że jego zegar biologiczny zacznie odmierzać czas wstecz.

Amerykańska platforma internetowa AgelessRx reklamuje się hasłem: "How you age is up to you", "To, jak się starzejesz, zależy od ciebie". Oferuje comiesięczne abonamenty na leki na receptę, takie jak metformina (doustny lek przeciwcukrzycowy stanowiący podstawę terapii cukrzycy typu 2) czy rapamycyna (stosowana w transplantologii), drobnym drukiem zaznaczając, że amerykańska Agencja Żywności i Leków (FDA) nie oceniała ich skuteczności ani bezpieczeństwa w spowalnianiu procesu starzenia.

Także w Warszawie działają prywatne kliniki, które kuszą hasłem "odmłodzenia komórkowego". Niekoniecznie oznacza to próby przywrócenia starzejącym się komórkom niektórych cech i funkcji komórek młodszych, lecz raczej np. "wspomaganie odnowy komórkowej, poprawę wydolności fizycznej i psychicznej oraz ograniczanie starzenia skóry" poprzez podawanie odpowiednich preparatów.

AI. Kod długowieczności

AI. Kod długowieczności

Onet

W szwajcarskiej Clinique La Prairie takim preparatem jest standaryzowany, liofilizowany ekstrakt z wątroby jagnięcej, stosowany wraz z biostymulatorami (zaawansowanymi formułami komórkowymi, przeciwutleniającymi i nutrigenomicznymi) oraz suplementami.

Dlatego tak ważne jest rozróżnienie między długoletnimi, prowadzonymi w laboratoriach badaniami nad przeprogramowaniem komórek, tak by jak najdłużej zachowały "młodość", a oferowanymi za ciężkie pieniądze komercyjnymi programami błyskawicznej "rewitalizacji". To nie są te same procedury.

Prywatne kliniki sprzedają też pakiety badań i analizę wieku biologicznego, których ceny w Polsce mogą sięgnąć 8,9 tys. zł, a nawet być wyższe. Wiek biologiczny to próba określenia na podstawie stanu komórek, tkanek i sprawności, w jakim stopniu organizm się zestarzał. W odróżnieniu od wieku metrykalnego jest to szacunek zależny od wybranej metody. Co ważne, nie istnieje jeden powszechnie uznany test, który bezspornie ustala "prawdziwy" wiek biologiczny człowieka.

Mimo to podobne obietnice działają jak magnes. Gdzie zatem przebiega granica między medycyną opartą na faktach, odważnym eksperymentem klinicznym a cynicznym marketingiem, który żeruje na lęku przed starością?

Klienci prywatnych klinik w rzeczywistości otrzymują najczęściej standardową diagnostykę: próbę wysiłkową, wyniki tomografii komputerowej oceniającej zwapnienie tętnic wieńcowych, echo serca, kolonoskopię, USG i konsultację dietetyczną. A także testy wieku biologicznego poszczególnych narządów, wlewy witaminowe, sesje w komorze hiperbarycznej i oczywiście zachętę do zakupu suplementów. Promotorzy tego modelu biznesowego opowiadają o rewolucji w medycynie, która ma polegać na odejściu od "leczenia wyłącznie objawowego". I to działa.

Rzeczywistość jest zaś prozaiczna. Oferowane bogatym klientom zabiegi i procedury nie są niczym nowym. Ale podane zostają w nowoczesnym i bardzo atrakcyjnym opakowaniu.

Prof. dr hab. n. med. Marek Postuła, kardiolog związany z Warszawskim Uniwersytetem Medycznym, zajmujący się również procesami starzenia, podkreśla w wywiadach, że "wokół długowieczności narosło mnóstwo marketingu, biohackerskich mitów i technologicznej egzaltacji, ale kiedy odrzuci się cały ten hałas, zostaje coś bardzo racjonalnego: próba zrozumienia, dlaczego człowiek choruje wraz z wiekiem i co można zrobić, by ten proces spowolnić".

Dodać życia do lat, a nie lat do życia

Współczesne badania nad biologią starzenia przesunęły się z tradycyjnej, opisowej gerontologii w stronę tzw. geronauki — interdyscyplinarnej dziedziny łączącej biologię molekularną, genetykę, immunologię i medycynę translacyjną. Przekładają odkrycia naukowe na praktyczne korzyści dla pacjentów: nowe leki, testy diagnostyczne, procedury medyczne i metody zapobiegania chorobom. Głównym celem tych działań ma być nie samo przedłużanie życia, lecz wydłużenie okresu zdrowia poprzez ukierunkowaną ingerencję w mechanizmy odpowiedzialne za procesy starzenia.

Założony w 1999 r. w Novato w Kalifornii Buck Institute for Research on Aging był pierwszą na świecie niezależną instytucją badawczą powołaną w celu kompleksowego zrozumienia procesów starzenia i opracowania procedur terapeutycznych. Pracujący w nim naukowcy odegrali kluczową rolę w badaniach nad komórkami starzeniowymi, metabolizmem energetycznym oraz starzeniem się układu odpornościowego.

Najważniejszą agencją rządową na świecie finansującą i koordynującą badania nad biologią starzenia jest National Institute on Aging (Narodowy Instytut Starzenia), który działa w należącym do obszaru metropolitalnego Waszyngtonu mieście Bethesda. Prowadzi on m.in. Intervention Testing Program (ITP) — rygorystyczny program testowania związków farmakologicznych i suplementów pod kątem ich zdolności do wydłużania życia u myszy.

W Nowym Jorku z kolei działa Institute for Geroscience w Albert Einstein College of Medicine, który skupia się na genetycznych i epigenetycznych uwarunkowaniach pozwalających niektórym ludziom dożywać sędziwego wieku w pełnym zdrowiu — bez chorób serca, nowotworów czy demencji. Ośrodek ten jest pionierem w przygotowaniu badań klinicznych nad lekami przeciwstarzeniowymi, np. nad wspomnianą metforminą.

Jednym z najważniejszych europejskich instytutów zajmujących się biologią starzenia jest założony w 2008 r. w Kolonii Instytut Biologii Starzenia się im. Maksa Plancka, koncentrujący się na badaniu tego procesu oraz mechanizmów molekularnych, fizjologicznych i ewolucyjnych leżących u jego podstaw. Długoterminowym celem instytutu jest wskazanie drogi do zdrowszego starzenia się człowieka. Zatrudnieni w placówce naukowcy współpracują z wieloma szpitalami uniwersyteckimi i międzynarodowymi klastrami badawczymi.

Podobny profil ma Instytut Zdrowego Starzenia się działający w strukturach University College London (UCL Institute of Healthy Ageing), europejski lider w genetycznej analizie procesów starzenia.

W Polsce badaniami tych procesów zajmuje się m.in. Instytut Biologii Doświadczalnej im. M. Nenckiego PAN. Pracujący w nim naukowcy specjalizują się w biologii mitochondriów, badaniu stresu oksydacyjnego, mechanizmów autofagii (proces, za pomocą którego komórka oczyszcza się od wewnątrz) oraz bioenergetyce komórki, co stanowi fundament współczesnej biologii starzenia. Cenione są też prace prowadzone w Międzynarodowym Instytucie Biologii Molekularnej i Komórkowej w Warszawie oraz na uniwersytetach medycznych — warszawskim, gdańskim i wrocławskim.

Wśród naukowców zajmujących się tą dziedziną wyróżnia się wspomniany już prof. Marek Postuła. 26 listopada 2024 r. wraz z prof. Karolem Kamińskim, dr Kingą Kierul, dr. Tomaszem Chomiukiem oraz grupą ekspertów i naukowców powołał do życia Polskie Towarzystwo Medycyny Długowieczności, które łączy lekarzy, naukowców, specjalistów technologicznych i przedstawicieli biznesu zainteresowanych zdrowym starzeniem się. Towarzystwo współpracuje m.in. z National University of Singapore, Institute for Healthier Living Abu Dhabi i American Academy of Neurology z Minneapolis. W listopadzie odbędzie się Warsaw Longevity Forum — pierwsze tego typu w Europie Środkowo-Wschodniej spotkanie poświęcone systemowemu podejściu do długowieczności. Będzie na nim mowa nie tylko o osiągnięciach naukowych, ale też o tym, jak należy przeprojektować systemy emerytalne i opiekę zdrowotną pod kątem żyjącego coraz dłużej społeczeństwa.

Prof. Ewa Sikora, która przez 25 lat kierowała Pracownią Molekularnych Podstaw Starzenia w Instytucie Biologii Doświadczalnej im. M. Nenckiego Polskiej Akademii Nauk, tłumaczy, że starzejemy się bardzo różnorodnie i bardzo nierównomiernie. U jednej osoby wcześniej pogarsza się sprawność mózgu, u drugiej — wątroby, nerek czy innych narządów. Dlatego nie da się ubrać procesu starzenia w jeden algorytm. "Chodzi o to, żebyśmy mogli dożyć do maksymalnej długości życia we względnym zdrowiu" — mówi. W przeciwieństwie bowiem do przedstawicieli biznesu oferujących "odmładzanie komórkowe" naukowcy podążają ścieżkami znacznie trudniejszymi i obalają kolejne mity związane z "przełomowymi" lekami i terapiami.

Przykładem może być historia badań nad rapamycyną — wspomnianym już lekiem immunosupresyjnym zapobiegającym odrzuceniu przeszczepionej nerki. Gdy w badaniach prowadzonych przez amerykański National Institute on Aging okazało się, że pomaga ona przedłużyć życie myszy, podano ją niewielkiej grupie pacjentów. Na początku 2025 r. opublikowano wyniki tego badania.

Rapamycyna nie spełniła pokładanych w niej nadziei. Mimo to w Polsce 30 tabletek tego przepisywanego na receptę specyfiku kosztowało swego czasu ok. 500 zł.

Równie pouczająca jest historia metforminy, leku przeciwcukrzycowego, który długo uchodził za najbezpieczniejszego kandydata na "lek długowieczności". Dr Nir Barzilai pracujący w Albert Einstein College of Medicine przez dziesięć lat starał się zorganizować wielkie, mające objąć 3 tys. seniorów, którzy nie cierpieli na cukrzycę, badanie metforminy, aby sprawdzić, jaki jest jej wpływ na zawały, udary, nowotwory i demencję. W 2026 r. Barzilai wciąż zabiega o pozyskanie funduszy, lecz wątpliwe, czy mu się to uda. Metformina to tani lek generyczny, na którym nikt nie zarobi, więc koncerny farmaceutyczne nie są zainteresowane finansowaniem takich przedsięwzięć. Poza tym najnowsze badania podważają sens profilaktycznego przyjmowania tego leku.

"Tygodnik Przegląd" nr 44

"Tygodnik Przegląd" nr 44

Tygodnik Przegląd

Miliarderzy w grze o długowieczność

Czy długowieczność można kupić? Najbogatsi sądzą, że tak. W ostatnich latach sektor biotechnologiczny zajmujący się przedłużaniem życia i spowalnianiem starzenia stał się jednym z najważniejszych obszarów inwestycji kapitałowych. Miliarderzy z branży big tech przeznaczają olbrzymie kwoty na badania w tej dziedzinie. Nie postrzegają oni starzenia się jako naturalnego, nieuchronnego procesu biologicznego, lecz definiują go jako problem inżynieryjny i medyczny, który można kontrolować lub odwracać za pomocą zaawansowanej genetyki, sztucznej inteligencji oraz medycyny regeneracyjnej.

W 2013 r. współzałożyciele Google’a oraz holdingu Alphabet, Larry Page i Sergey Brin, powołali przedsiębiorstwo biotechnologiczne o nazwie Calico Life Sciences LLC. Zajmuje się ono długoterminowymi podstawowymi badaniami nad biologią kontrolującą długość życia oraz walką z chorobami wieku starczego, takimi jak schorzenia neurodegeneracyjne czy nowotwory. Prowadzi także zaawansowane badania molekularne i modelowe nad metabolizmem komórkowym.

Larry Page

Larry Page

Onet

Jednym z najważniejszych wyników prac badawczo-rozwojowych firmy jest odkrycie cząsteczki o nazwie Fosigotifator, aktywującej białko eIF2B, kluczowe dla tzw. zintegrowanej odpowiedzi na stres komórkowy. W czerwcu br. amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków nadała terapii tą cząsteczką prestiżowy status i uznała ją za przełomową w leczeniu ultrarzadkiej, postępującej choroby leukodystroficznej. Związek ten był również badany pod kątem zastosowania w leczeniu stwardnienia zanikowego bocznego.

Założona w 2021 r. firma Altos Labs pozyskała rekordowe finansowanie początkowe przekraczające 3 mld dol. Jednym z jej głównych inwestorów był Jeff Bezos, twórca Amazona. Spółka skupia się na biologii odmładzania komórkowego oraz na mechanizmach odwracania starzenia biologicznego na poziomie epigenetycznym. W jej prace zaangażowanych jest wielu wybitnych naukowców, w tym noblistów.

Jeff Bezos, założyciel Amazon

Jeff Bezos, założyciel Amazon

Shutterstock/FotoField / Shutterstock

Także współzałożyciel PayPala Peter Thiel od lat aktywnie finansuje badania nad długowiecznością. Wspierał m.in. spółkę Unity Biotechnology, rozwijającą terapie celowane w starzejące się komórki, oraz takie organizacje badawcze jak SENS Research Foundation i Methuselah Foundation.

Sam Altman, dyrektor generalny Open AI, przekazał znaczną część prywatnego kapitału na start-up Retro Biosciences, który zajmuje się reprogramowaniem komórkowym, autofagią oraz terapiami osoczowymi. Deklarowanym celem start-upu jest wydłużenie zdrowego życia człowieka o 10 lat.

Sam Altman, dyrektor generalny, San Francisco, 29 września 2026 r.

Sam Altman, dyrektor generalny, San Francisco, 29 września 2026 r.

Heather Diehl / Stringer / Getty Images

Zaangażowanie tak ogromnych kapitałów trwale zmieniło krajobraz nauk o starzeniu. Przeniesienie badań z niszowych laboratoriów uniwersyteckich do komercyjnych ośrodków o budżetach rzędu miliardów dolarów przyspieszyło rozwój opartych na sztucznej inteligencji technologii projektowania leków oraz terapii genowych. Spektakularnych sukcesów jednak nie ma. Większość rozwiązań znajduje się w fazie badań przedklinicznych lub we wczesnych fazach badań klinicznych.

Medycyna potrafi dziś przedłużać życie, lecząc choroby i ograniczając ryzyko przedwczesnej śmierci.

Nie istnieje natomiast potwierdzona klinicznie kuracja, która wydłużałaby życie zdrowych — nawet najbogatszych ludzi — przez zahamowanie procesu starzenia.

Coraz częściej pojawia się też pytanie, jak daleko można się posunąć, by odwrócić starzenie, i gdzie jest granica, za którą zaczyna się nieetyczny eksperyment. Zdaniem bioetyków wolno badać, czy da się spowolnić i powstrzymać niektóre procesy. Jednak nie wolno usprawiedliwiać sprzedaży eksperymentalnego "odmładzania" zdrowym klientom. Zwłaszcza jeśli pobiera się za to wysoką opłatę, nie prowadzi wiarygodnych badań i nie ujawnia pełnych danych o powikłaniach.

Najważniejsze pytanie dzisiaj brzmi: jak długo będziemy żyli? Francuzka Jeanne Calment przeżyła 122 lata i 164 dni. Było to najdłuższe zweryfikowane ludzkie życie.

Nie znamy jeszcze biologicznej granicy długowieczności. W opublikowanym w 2021 r. na łamach "Nature Communications" artykule jego autorzy dowodzili, że hipotetyczna granica to 120-150 lat, ale wniosek ten był oparty na modelu matematycznym, a nie na obserwacji tak długo żyjących ludzi.

W literaturze naukowej można trafić na publikacje, z których wynika, że człowiek mógłby żyć ponad 190 lat, pod warunkiem że jego organizm zostałby poddany głębokiej terapii genowej, która na razie nie istnieje.

Istotę problemu długowieczności najlepiej zdaje się ujmować prof. Marek Postuła: "Naprawdę nie chcę, żeby ludzie żyli do 140 lat przykuci do łóżka, otoczeni pudełkami leków i kolejnymi specjalistami".

View the original on Onet →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.

Długie życie na receptę. Gdzie kończy się leczenie, a zaczyna sprzedaż długowieczności? — KioskNews