Helenka jadła tylko winogrona, była skrajnie wygłodzona. Rusza proces jej rodziców
Świebodzin. Rodzice Helenki karmionej winogronami byli poczytalni
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
Rodzice dziewczynki oskarżeni zostali o znęcanie się nad dzieckiem oraz spowodowanie choroby realnie zagrażającej życiu, spowodowanej przez niewłaściwe żywienie dziecka. Śledczy zarzucili im długotrwałe zaniedbywanie podstawowych obowiązków opiekuńczych poprzez niezapewnienie właściwej opieki medycznej, niezaspokajanie potrzeb rozwojowych i emocjonalnych dziecka oraz niezapewnianie odpowiedniego żywienia.
Grozi im od trzech do 20 lat pozbawienia wolności.
Rodzice Helenki zgłosili się z do szpitala w Zielonej Górze 15 grudnia 2024 roku. Przywieźli ją, gdy przestała jeść i był z nią utrudniony kontakt. Lekarze zauważyli, że dziecko jest skrajnie wygłodzone. Miało jeść tylko winogrona. Dziewczynka ważyła ośmiu kilogramów, a powinna około osiemnastu.
Podjęto decyzję o natychmiastowym przyjęciu dziecka na oddział intensywnej opieki medycznej Szpitala Uniwersyteckiego w Zielonej Górze. Jak wynikało ze wstępnej opinii biegłego medycyny sądowej, dziewczynka była skrajnie niedożywiona i miała zaburzenia w rozwoju fizycznym oraz intelektualnym.
Prokuratura postawiła zarzuty rodzicom skrajnie niedożywionej dziewczynki
Źródło: TVN24
Biegli: rodzice byli poczytalni
Rodzice Helenki zostali zatrzymani i tymczasowo aresztowani. Rafał B. i Magdalena J. nie przyznali się do stawianych im zarzutów. Tłumaczyli, że dziecko od jakiegoś czasu było apatyczne i nie chciało jeść. Mówili, że dziewczynka spała w dzień, a nie w nocy. Nocą miała jeść. W areszcie tymczasowym przebywali dziewięć miesięcy.
Biegli ocenili, że byli poczytalni.
Stan dziewczynki poprawił się
Pięcioletnia obecnie Helenka jest teraz pod opieką rodziny zastępczej. Oswoiła się z nowym otoczeniem i nie ma problemów z jedzeniem. Jak podawała prokuratura, stan dziewczynki poprawił się.
- Nie je winogron. Je w zasadzie wszystkie inne produkty i lubi mięso. Tak mogę powiedzieć bardzo ogólnie. To też jest jeden z argumentów w naszym postępowaniu, że dziecko po odebraniu rodzicom je normalnie. Linia obrony dotyczyła między innymi tego, że dziewczynka nie chciała jeść nic innego, poza winogronami - mówiła w maju prokurator Ewa Antonowicz.
W czerwcu Prokuratura Okręgowa w Zielonej Górze informowała, że dziewczynka nadal wymaga wsparcia medycznego, terapeutycznego i specjalistycznej rehabilitacji. "Ostateczna ocena długoterminowych następstw zdrowotnych pozostaje przedmiotem obserwacji specjalistów" - zaznaczyli śledczy.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.