ESPN DeportesVinícius cae y Diomande sube: nuevos valores del Real MadridThe Jerusalem PostHouthis abduct, indoctrinate kids to believe they are fighting Jews, Yemeni journalist tells 'Post'ESPNSources: Payton to expand role in more collaborative playcalling approachDaily MaverickWhy Africa’s agricultural crisis is a matter of race, class and epistemicideRTP DesportoCeferin recandidata-se à presidência da UEFA e defende reforma da FIFAZDF heuteEntdecken Sie das ZDF-NachrichtenstudioColliderStar Trek’s Most Infamous Disaster Is Officially Getting a Documentary [Exclusive]Business AMCEO van Ryanair waarschuwt dat vliegtickets in Europa tot 2028 duur kunnen blijvenVarietyAva DuVernay’s Doc ‘14th’ to Submit New Original Song by Brittany Howard and Robert Glasper for Oscars Consideration (EXCLUSIVE)DeadlineChuck Lorre Has Message For Trump Tonight Via ‘Georgie & Mandy’s First Marriage’ Title CardThe Hollywood Reporter“Where Is My Husband!” Inside the Song That Made Raye All The RageESPN CricinfoConnolly or Maddinson? Australia keep their cards close to the chest
The Daily Newsstand · Free, Always
Thursday, October 8, 2026

SAFE dla Ukrainy? Sobkowiak-Czarnecka: Nie będzie przymusu

Translate
SAFE dla Ukrainy? Sobkowiak-Czarnecka: Nie będzie przymusu

Magdalena Sobkowiak-Czarnecka/fot. Wojciech Olkusnik /East News

Komisja Europejska zmienia kurs w sprawie Ukrainy

Zmiana podejścia Brukseli ma związek z dyskusją o tym, gdzie faktycznie trafiają unijne pieniądze przeznaczone na dozbrojenie. Komisji Europejskiej i państwom członkowskim zależy, żeby znaczna część zamówień była realizowana w europejskim przemyśle, ale Ukraina chce wydawać te pieniądze głównie na własną produkcję oraz zakupy w Stanach Zjednoczonych.

W tym kontekście tak ważne jest – jak podkreśla Magdalena Sobkowiak-Czarnecka – że polskie firmy będą beneficjentami ukraińskiej pożyczki, czyli że Ukraina będzie kupować polski sprzęt z 90-miliardowej pożyczki na dozbrojenie.

We wrześniu szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen zapowiedziała wykorzystanie pozostałych pieniędzy z wartego 150 mld euro programu SAFE na wspólne projekty z ukraińskim przemysłem obronnym. Korespondentka RMF FM w Brukseli Katarzyna Szymańska-Borginon jako pierwsza zwróciła wówczas uwagę na problem, że środki z SAFE2, na które liczyła Warszawa, mogą zostać przekierowane na Ukrainę.

Wywołało to zdziwienie i zaskoczenia w niektórych krajach UE. Wiceminister obrony Paweł Zalewski zapowiadał na przykład, że Polska chce wystartować w drugim naborze SAFE i wykorzystać pieniądze, które pozostaną po pierwszej rundzie, na własne projekty obronne.

Teraz stanowisko Komisji jest ostrożniejsze

Jak wynika z rozmów wiceminister Sobkowiak-Czarneckiej w Brukseli, nie będzie automatycznego przekierowania niewykorzystanych środków na Ukrainę.

Nie będzie żadnego przymusu, jeżeli chodzi o wydawanie tych środków – powiedziała  Sobkowiak-Czarnecka.

Komisja nadal chce, aby pozostała pula służyła wzmacnianiu europejskich zdolności dronowych i antydronowych, ale nie będzie obowiązku kupowania sprzętu od ukraińskiego przemysłu.

Jeżeli chodzi o wyposażenie dronowe, to wcale nie znaczy, że kupujemy te drony z Ukrainy – podkreślała w Brukseli wiceminister obrony narodowej.

To ważne dla Polski, która ma własny przemysł dronowy i już sprzedaje swoje rozwiązania innym państwom. Warszawa chce, aby ewentualna druga pula SAFE mogła zostać wykorzystana również na rozwój polskich zdolności produkcyjnych.

Polska nie zdecydowała jednak jeszcze, czy będzie się o te pieniądze ubiegać. Decyzja ma zapaść dopiero na poziomie całego rządu.

Na razie nie wiadomo, ile pieniędzy zostanie w drugiej puli SAFE. Państwa mają czas do końca października na rozliczenie pierwszej rundy. Wstępne szacunki Komisji mówią o 10–20 mld euro, a część państw, m.in. Włochy, nie wykorzysta całych przyznanych kwot. Podział pozostałych pieniędzy ma nastąpić na początku przyszłego roku.

Czy warto startować do drugiego naboru?

Dla Polski pojawia się jednak dodatkowy problem. Ewentualna druga pula SAFE będzie nadal objęta obecnymi zasadami, więc projekty trzeba będzie zrealizować do 2030 roku. Jeśli dodatkowe pieniądze zostaną przyznane dopiero w 2027 roku, na ich wykorzystanie pozostaną zaledwie trzy lata.

Przy dużych programach zbrojeniowych, wymagających długich terminów produkcji i dostaw, może to być poważne ograniczenie. Polska będzie więc musiała odpowiedzieć sobie na pytanie, czy warto brać kolejną pożyczkę, jeśli czasu na jej wykorzystanie będzie tak mało.

SAFE to nie są bezzwrotne dotacje. To pożyczki zaciągane przez państwa członkowskie, które później trzeba będzie spłacić.
Jeszcze w tym miesiącu Polska ma ponadto wystąpić o 6,5 mld euro wypłaty w ramach pierwszej rundy SAFE. Do tej pory Warszawa otrzymała z tego programu jedynie zaliczkę.

View the original on RMF24 →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.