Naczelna Izba Lekarska o nagraniu Kacprzyka. "Pokazuje arogancję"

Zastępca rzecznika Naczelnej Izby Lekarskiej Iwona Kania odniosła się do nagrania Dawida Kacprzyka w jego gabinecie. Jak powiedziała w programie "Newsroom" w Wirtualnej Polsce, byłemu politykowi KO "brakuje refleksji" i zachowuje się "arogancko".
Dziennikarze Kanału Zero przeprowadzili prowokację w Jaktorowie w województwie mazowieckim, w gabinecie lekarskim Dawida Kacprzyka, bohatera afery w Szpitalu Południowym. Na udostępnionym w sieci nagraniu widać wyraźnie, że młody lekarz nie przejmuje się skandalem wokół własnej osoby. – Mam to w d...! – oświadczył. Ubolewa jedynie, że nie może korzystać ze swojego Porsche, bo na wsi od razu znalazłby się na językach.
Iwona Kania ostro o zachowaniu Kacprzyka
Do nagrania odniosła się w programie "Newsroom" Iwona Kania. – Naczelna Izba Lekarska i środowisko lekarskie są poruszone całą tą sytuacją. Ciągnie się od czerwca i negatywnie wpływa na wizerunek wszystkich lekarzy w Polsce – powiedziała.
– Trudno tutaj mówić o postawie tego młodego lekarza. Był nagrywany z ukrycia. Oczywiście to go nie usprawiedliwia, bo mnie też zastanawia fakt, jak osoba inteligentna, młoda, ale mądra, ukończywszy studia medyczne, nie orientuje się, że będą pewne próby takich nagrań, dziennikarstwa wcieleniowego i wchodzi w ten tryb rozmowy – dodała, po czym zgodziła się z prowadzącym rozmowę Pawłem Pawłowskim, że Kacprzyk "pokazał zero skruchy".
– Pokazuje to brak refleksji, wglądu w to, że się coś złego zadziało, bo myślę, że każdy człowiek ma prawo się zrehabilitować po błędzie, po jakimś zawinieniu, ale powinna być tu refleksja, a jednak zabrakło pokory – podkreśliła Kania.
Zapytana, czy cała afera wokół Dawida Kacprzyka jest dla niej osobiście trudna, odpowiedziała: "boli mnie to, bo pokazuje arogancję". – Odbieramy też telefony od lekarzy i lekarzy emerytowanych, którzy mówią, że nasz zawód jest niszczony przez właśnie osoby butne, osoby bez refleksji jakieś, które być może poszły do tego zawodu tylko po to, aby zarabiać dobre pieniądze – powiedziała.
Co z postępowaniem wobec Kacprzyka?
Ponadto Iwona Kania mówiła, że postępowanie wobec Dawida Kacprzyka może potrwać nawet pół roku. Jak tłumaczyła, Naczelny Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej działa w ramach samorządu lekarskiego, dlatego nie ma tak szybkiego dostępu do dokumentacji i innych informacji jak prokuratura.
Podkreśliła również, że sprawa musi zostać przeprowadzona rzetelnie i zgodnie z procedurami, ponieważ nadmierny pośpiech mógłby dać pretekst do zakwestionowania lub unieważnienia postępowania.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.