ZUS ostrzega przed pośrednikami. Biorą prowizje za złożenie bezpłatnych wniosków o świadczenie wspierające
Pan Patryk starał się o świadczenie wspierające. Jego ojciec nie doczekał decyzji urzędników
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Do ZUS docierają kolejne sygnały o firmach i osobach, które oferują odpłatną pomoc w uzyskaniu świadczenia wspierającego. Wcześniej przedstawiciele niektórych kancelarii odwiedzali osoby z niepełnosprawnościami w ich domach.
Teraz - według informacji ZUS - pojawiła się kolejna praktyka. Klienci zgłaszają się do placówek zakładu z listami, w których otrzymali gotowe umowy i pełnomocnictwa przedstawiane jako pakiet pomocy przy składaniu wniosku o świadczenie wspierające.
Pomoc ZUS jest bezpłatna
Zakład przypomina, że przy ubieganiu się o świadczenie wspierające nie trzeba korzystać z płatnych usług kancelarii ani pośredników. Pracownicy ZUS bezpłatnie pomagają w złożeniu wniosku i wyjaśniają, jak dopełnić wszystkich formalności.
Jeżeli osoba z niepełnosprawnością nie chce, lub nie może, załatwić sprawy samodzielnie, może upoważnić do tego zaufaną osobę, na przykład członka rodziny. Pełnomocnik również może skorzystać z bezpłatnego wsparcia pracowników ZUS.
W razie wątpliwości dotyczących otrzymanej oferty, umowy lub pełnomocnictwa należy skontaktować się z:
- najbliższą placówką ZUS;
- Centrum Kontaktu Klientów ZUS pod numerem 22 560 16 00;
- Centrum Kontaktu Klientów ZUS pod adresem e-mail: cot@zus.pl;
- policją - jeśli zachodzi podejrzenie oszustwa.
Kto może otrzymać świadczenie wspierające?
Od 2026 roku świadczenie wspierające mogą otrzymywać osoby z niepełnosprawnościami, które:
- ukończyły 18 lat;
- uzyskały decyzję wojewódzkiego zespołu do spraw orzekania o niepełnosprawności (WZON);
- mają ustalony poziom potrzeby wsparcia wynoszący co najmniej 70 punktów.
Wysokość świadczenia zależy od liczby punktów przyznanych w decyzji WZON. Im wyższy poziom potrzeby wsparcia, tym wyższa kwota wypłacana przez ZUS.
Od 1 marca 2026 roku wynosi od 792 zł do 4353 zł miesięcznie.
ZUS wypłaca je wyłącznie bezgotówkowo na wskazany we wniosku rachunek bankowy prowadzony w Polsce. Jeśli osoba z niepełnosprawnością nie ma własnego konta, może wskazać rachunek zaufanej osoby, na przykład członka rodziny lub opiekuna.
Najpierw decyzja WZON, później wniosek do ZUS
Pierwszym krokiem jest wystąpienie do WZON o wydanie decyzji ustalającej poziom potrzeby wsparcia. Dopiero po uzyskaniu ostatecznej decyzji można złożyć do ZUS wniosek o świadczenie wspierające.
Od 1 stycznia 2026 roku w przypadku osób, które po raz pierwszy ubiegają się o taką decyzję, poziom potrzeby wsparcia ustalany jest od dnia jej wydania, a nie od dnia złożenia wniosku do WZON.
Oznacza to, że jeśli wniosek zostanie złożony w lutym, a decyzja będzie wydana w czerwcu, poziom potrzeby wsparcia zostanie ustalony od dnia wydania decyzji w czerwcu.
Kolejna decyzja - inne zasady
Inaczej wygląda sytuacja w przypadku wydawania kolejnej decyzji. Jeśli kończy się ważność dotychczasowego dokumentu, poziom potrzeby wsparcia jest ustalany od następnego dnia po jego wygaśnięciu.
Natomiast gdy składany jest nowy wniosek, ponieważ zmieniła się zdolność danej osoby do samodzielnego funkcjonowania, poziom tej potrzeby będzie ustalany od dnia wydania nowej decyzji.
Po uzyskaniu ostatecznej decyzji WZON można złożyć wniosek o świadczenie wspierające do ZUS. Wnioski są przyjmowane tylko drogą elektroniczną przez eZUS, portal Emp@tia lub bankowość elektroniczną.
Trzy miesiące na wniosek z wyrównaniem
Istotny jest termin przekazania wniosku do ZUS. Jeśli trafi on do Zakładu w ciągu trzech miesięcy od dnia wydania decyzji przez WZON, świadczenie będzie przysługiwało od dnia ustalenia poziomu potrzeby wsparcia. W takiej sytuacji może zostać wypłacone z wyrównaniem.
Jeżeli wniosek zostanie złożony po upływie trzech miesięcy, świadczenie będzie przysługiwało od miesiąca, w którym wpłynął do ZUS.
Osoba uprawniona może również wskazać we wniosku późniejszą datę, od której chce otrzymywać świadczenie.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.