Putin zabrał głos. Zapewnia, że nie zaatakuje Europy
Władimir Putin oświadczył, że Rosja nie przygotowuje się do wojny z Europą, a ostrzeżenia w tej sprawie nazwał prowokacją. Rosyjski przywódca stwierdził również, że w krajach bałtyckich łamane są prawa osób rosyjskojęzycznych, na co Moskwa zamierza reagować w ramach "prawa humanitarnego". Podobne stwierdzenia z ust rosyjskiego dyktatora padały również przed pełnoskalową inwazją na Ukrainę.
Władimir Putin zabrał głos. Zapewnia, że nie zaatakuje Europy
Źródło zdjęć: © PAP | ANATOLY MALTSEV
Wiele informacji, które przekazują rosyjskie media i przedstawiciele władzy, prawdopodobnie nie jest prawdziwych. Takie doniesienia mogą być elementem wojny informacyjnej ze strony Federacji Rosyjskiej.
Najważniejsze informacje
- Władimir Putin zaprzeczył, jakoby Rosja przygotowywała się do działań zbrojnych przeciwko państwom europejskim.
- Jednocześnie przywódca Rosji oskarżył kraje bałtyckie o łamanie praw rosyjskojęzycznej ludności.
- Ponadto Putin zarzucił Ukrainie przeprowadzenie ataków na lokale wyborcze w Moskwie w nocy z 19 na 20 września.
Władimir Putin odniósł się do sytuacji w Europie w trakcie wystąpienia wygłoszonego podczas Międzynarodowego Forum Zjednoczonych Kultur w Petersburgu.
Ostrzeżenia państw Unii Europejskiej przed zagrożeniem ze strony Rosji dyktator nazwał "prowokacją". Według niego władze UE celowo oszukują obywateli, aby wykorzystywać Ukraińców jako "mięso armatnie".
- Chcę jeszcze raz podkreślić, że nie przygotowujemy się do żadnych działań bojowych przeciwko Europie. Nie mamy takich planów i co najważniejsze, nie ma ku temu podstaw. Nie ma żadnych realnych motywów do zaostrzania sytuacji z Europą - oświadczył Putin.
Podobne zapewnienia z ust najwyższych przedstawicieli Kremla padały również przed pełnoskalową inwazją Rosji na Ukrainę.
Sytuacja w krajach bałtyckich
Podczas konferencji transmitowanej przez rosyjskie media państwowe poruszono również temat państw bałtyckich. Putin stwierdził, że Moskwa wie o rzekomym łamaniu praw osób rosyjskojęzycznych w tym regionie.
– Wiemy, że tam, w krajach bałtyckich, łamane są prawa ludności rosyjskojęzycznej. Ale wiemy już, jak reagować i wypracowaliśmy wobec tego pewne podejście. Reagujemy na płaszczyźnie humanitarnej, w ramach prawa międzynarodowego – stwierdzi Putin, nie wspominając jednak, że Rosja regularnie łamie prawo międzynarodowe.
Putin stwierdził też, że w nocy z 19 na 20 września siły ukraińskie uderzyły rzekomo w lokale wyborcze znajdujące się w Moskwie.
Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.