Awantura w Bundestagu po sukcesie AfD. Merz starł się z liderką ugrupowania
W Bundestagu doszło do ostrego starcia kanclerza Friedricha Merza z liderką AfD Alice Weidel. Politycy zmierzyli się podczas debaty generalnej związanej z pracami nad niemieckim budżetem na 2027 rok.
Debata odbyła się trzy dni po wyborach w Saksonii-Anhalt, w których AfD zdobyła niemal 44 proc. głosów, podczas gdy CDU Merza uzyskała około 17 proc. Ugrupowaniu Weidel zabrakło jednak kilku mandatów do samodzielnej większości.
Jako liderka największej partii opozycyjnej Weidel rozpoczęła debatę od ataku na kanclerza. - Czarno-czerwone się skończyło - oznajmiła, odnosząc się do wyniku wyborów.
Alice Weidel atakuje rząd. Merz odpowiada liderce AfD
Weidel zarzuciła niemieckiemu rządowi "całkowitą porażkę" i krytykowała jego politykę gospodarczą, energetyczną, migracyjną oraz zagraniczną. Domagała się powrotu Niemiec do energetyki jądrowej oraz ponownego importowania taniego gazu z Rosji.
Liderka AfD zaatakowała również politykę Berlina wobec Ukrainy. Oskarżyła rząd o zaostrzanie konfrontacji z Moskwą i prowadzenie "propagandy wojennej".
ZOBACZ: "Idioci albo zdrajcy mogą się cieszyć". Tusk o wynikach wyborów w Saksonii-Anhalcie
Merz odpowiedział bezpośrednio liderce AfD. - Jest pani i pozostanie destrukcyjną siłą - powiedział do Weidel.
Kanclerz zarzucił AfD działanie wbrew interesom Niemiec w polityce zagranicznej i opowiadanie się po stronie Rosji. Jednocześnie zapewnił, że Berlin będzie nadal wspierał Ukrainę.
Friedrich Merz o "remigracji". Padły słowa o "czystkach etnicznych"
Największe emocje wywołała część wystąpienia poświęcona polityce migracyjnej. Merz odniósł się do postulowanej przez AfD "reemigracji".
- "Reemigracja" nie jest niczym innym niż synonimem czystek etnicznych - stwierdził kanclerz.
Po tych słowach z ław AfD rozległy się głośne protesty. Merz przekonywał również, że realizacja polityki ugrupowania doprowadziłaby do niedoboru pracowników m.in. w niemieckich szpitalach, domach opieki, gastronomii i rzemiośle.
ZOBACZ: Norwegia żegna króla Haralda V. Na pogrzebie pojawili się Nawrocki i Zełenski
AfD odrzuciła zarzuty kanclerza. Poseł ugrupowania Bernd Baumann przekazał Reutersowi, że jego partia przez "reemigrację" rozumie zgodne z prawem wydalanie cudzoziemców zobowiązanych do opuszczenia Niemiec. Zarzucił Merzowi próbę demonizowania AfD i utrzymywania politycznej "zapory" oddzielającej ugrupowanie od pozostałych partii.
Awantura w Bundestagu. Posłom zagrożono usunięciem z sali
Atmosfera podczas debaty była na tyle napięta, że kilkakrotnie interweniowała przewodnicząca Bundestagu Julia Klöckner. Upominała posłów AfD za okrzyki i gwizdy. Ostatecznie zagroziła części parlamentarzystów usunięciem z sali obrad.
Niemieckie media szeroko komentują pojedynek Merza z Weidel. "Süddeutsche Zeitung" zwróciła uwagę na zmianę podejścia kanclerza do AfD i jego próbę bezpośredniego, szerokiego starcia z ugrupowaniem. "Tagesschau" opisywała debatę jako twardy pojedynek słowny, któremu towarzyszyły liczne okrzyki z sali. Reuters zwrócił natomiast uwagę przede wszystkim na słowa Merza dotyczące "remigracji".
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.