"Została przekroczona czerwona linia". Akcja protestacyjna na kolei
- Została przekroczona czerwona linia. My od bardzo długiego okresu czasu informujemy, występujemy, protestujemy, wysyłamy listy mówiąc o tym, że na polskiej kolei ze sprawami bezpieczeństwa ruchu kolejowego mamy problem - przekazał prezydent Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych Leszek Miętek w reakcji na katastrofę kolejową w Sokolnikach Suchych.
- Zdajemy sobie sprawę, że wielkim wysiłkiem państwa miliardy idą na inwestycje infrastrukturalne, na nowy tabor, na dworce kolejowe - dodał.
Katastrofa kolejowa w Sokolnikach Suchych. Przejmujący apel maszynistów
Kolejarz zauważył, że wciąż problemem jest kwestia bezpieczeństwa. - I niestety wypadków na kolei, które ocierają się o ludzkie dramaty, jest zbyt dużo - zaznaczył. - Wczorajszy wypadek na przejeździe kolejowym dla nas nie był zaskoczeniem - dodał.
- My robimy wszystko i w parlamencie, i na sejmowych komisjach infrastruktury, w Ministerstwie Infrastruktury, żeby problem bezpieczeństwa został dostrzeżony. Związek od ponad półtora roku prowadzi kampanię społeczną "Chcę Żyć - przekazał Miętek.
ZOBACZ: Katastrofa kolejowa na Mazowszu. Kluczowy dowód w rękach śledczych
Prezydent związku zawodowego przekazał, że na konferencji prasowej wraz z nim miał być wiceprezydent związku Daniel Biernacik. - Jechał tutaj, ale pod Legionowem doszło do potrącenia osoby ze skutkiem śmiertelnym. Pociąg stoi, a on w tym pociągu uwięziony - wyjaśnił.
- To jest nasz chleb codzienny, z którym my jako maszyniści mamy do czynienia. Powiedzieliśmy dość - powiedział.
"Kierowcy stają się mordercami". Przejmujący apel maszynistów
Miętek przekazał, że związkowcy apelowali już wcześniej o wyższe kary dla kierowców. - Mówiliśmy, że trzeba zwiększyć penalizację, żeby uświadomić kierowców, że w pewnych okolicznościach stają się mordercami, którzy robią zamach na ludzi, którzy podróżują koleją - przekazał.
- Zwracamy się do maszynistów kolejowych, aby jutro od północy do godziny 24:00 przez każdy przejazd kolejowy w Polsce przejeżdżać z prędkością bezpieczną na poziomie 20 km na godzinę - zapowiedział Miętek.
- Właśnie odebrałem ostatnie meldunki z kraju. Jest pełne poparcie dla tego typu działań. Maszyniści będą się stosowali do tego apelu, korzystając z przepisów prawa, głównie z Kodeksu Pracy - tłumaczył Miętek.
ZOBACZ: Ministerstwo reaguje po wykolejeniu pociągu. Zapowiedziano nowe kary
W środę przed południem na przejeździe kolejowym w Sokolnikach Suchych koło Przysuchy doszło do zderzenia samochodu ciężarowego z pociągiem relacji Lublin - Szczecin. W wyniku odniesionych w wypadku obrażeń zmarła jedna z pasażerek podróżujących w pierwszym wagonie składu.
To jedna z czterech najciężej rannych osób, wśród których byli maszynista, kierowca ciężarówki i jeszcze jedna pasażerka. Według informacji przekazanych przez służby 20 osób zostało poszkodowanych.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.