ESPNPower Rankings: Miami takes over at the top; two teams join the Top 25The Jerusalem PostUS Supreme Court snubs bid to revive plea deal for accused 9/11 mastermindDaily MaverickLOCAL ELECTIONS 2026: ‘Who do I vote for?’ Reader questions answered on coalitions, councils and votingBollywood HungamaAamir Khan met Raj Thackeray for THIS reason; childhood friendship and family milestone behind the visitInquirer EntertainmentWin Gatchalian silent on details of breakup with Bianca ManaloInquirerLTFRB clears 1,131 buses for Undas travel surgeESPN Deportes¿Qué necesita Kimi Antonelli para ser campeón de F1 en el GP de Austin?BillboardFrom Here: Twenty One Pilots Go Big and Come Home With Biggest, Boldest, Longest Show Ever at Hometown Stadium: 12 Best MomentsZDF heuteEntdecken Sie das ZDF-NachrichtenstudioSRF NewsWohnbauprojekt in Zürich – Massive Verzögerung bei Vermietung auf dem Koch-ArealConsequenceApu Speaks for the First Time in Nearly a Decade on The SimpsonsBBC NewsKenya cult leader who told parents to starve children guilty of 191 murders
The Daily Newsstand · Free, Always
Monday, October 19, 2026

Szydło i Morawiecki wezwani do prokuratury. Chodzi o speców od kampanii PiS

Translate

Anna P. i Piotr M. to byli PR-owcy Beaty Szydło, a także założyciele spółki Solvere, która odpowiadała za kampanię billboardową "Sprawiedliwe Sądy". Oboje w czasach rządów PiS pracowali także m.in. w Centrum Informacyjnym Rządu.

Logo

Czytaj nas częściej w Google

Dodaj w Google

Kampania została sfinansowana przez Polską Fundację Narodową, powstałą za rządów PiS w 2016 r. z inicjatywy premier Szydło oraz władz 17 spółek Skarbu Państwa. Jej oficjalnym celem było promowanie wizerunku Polski za granicą, ochrona dobrego imienia kraju oraz wspieranie rozwoju gospodarczego.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Tyle że szybko jednym z najważniejszych działań PFN stało się atakowanie politycznych przeciwników rządu PiS. Szły na to pieniądze podatników właśnie dlatego, że działalność PFN finansowały największe spółki Skarbu Państwa.

Jak dowiedział się Onet, Beata Szydło i Mateusz Morawiecki właśnie w tej sprawie jeszcze w październiku mają się stawić w prokuraturze. Zostali wezwani w charakterze świadków.

Prokuratura Regionalna w Rzeszowie unika oficjalnego komentarza w tej sprawie:

"Brak jest możliwości wskazania kto, w jakim terminie i w jakim charakterze zostanie przesłuchany. Nadmieniam, iż postępowanie, o które Pan pyta jest w toku i prokurator prowadzący śledztwo sukcesywnie wykonuje kolejne zaplanowane czynności procesowe, w tym polegające na przesłuchaniu osób posiadających informacje w sprawie" — czytamy w mailu od rzeczniczki jednostki prok. Doroty Sokołowskiej-Mach.

Była premier Beata Szydło była już wcześniej wzywana na przesłuchanie, ale kilka razy nie stawiła się w prokuraturze. Została za to ukarana grzywną w wysokości 3 tys. zł, jednak warszawski sąd okręgowy miesiąc temu uchylił tę karę.

Zabezpieczony majątek

Z komunikatu prokuratury, która nie zgadza się z postanowieniem, wynikało, że sędzia rozpoznający sprawę rozpoznał wniosek na posiedzeniu bez udziału stron, a zarządzenie o wyznaczeniu posiedzenia zostało wydane w tym samym dniu.

Decyzja jest jednak prawomocna i prokurator nie mógł się od niej odwołać. Pozostało mu jedynie ponowne wezwanie byłej premier.

Jak już informowaliśmy w Onecie, w śledztwie został już przesłuchany Jarosław Kaczyński. Prezes PiS odpowiadał na pytania prokuratora pod koniec maja. — Prezes PiS w trakcie przesłuchania przekonywał, że o niczym nie wiedział, nie słyszał, ogólnie rzecz biorąc, nie znał sprawy — usłyszeliśmy od naszego informatora.

Anna P. i Piotr M. zostali zatrzymani przez CBA 23 września. Usłyszeli zarzuty doprowadzenia do wyrządzenia Polskiej Fundacji Narodowej szkody majątkowej w wielkich rozmiarach. Chodzi o kwotę nie mniejszą niż 8,4 mln zł.

Prokuratura uważa, że finansowana przez fundację kampania była sprzeczna z jej celami statutowymi. Miała służyć wyłącznie realizacji celów politycznych związanych ze zmianami w wymiarze sprawiedliwości. Zyskać miały na tym dwie partie: Prawo i Sprawiedliwość oraz Solidarna Polska.

Nie przyznali się do winy. Nie trafili też do aresztu. Prokurator zastosował wobec nich dozór policji, zakaz opuszczania kraju oraz zakaz kontaktowania się ze sobą i innymi podejrzanymi. Grozi im do 10 lat więzienia.

Ostatnio śledczy poinformowali, że zabezpieczyli ich majątek w wysokości ok. 4,6 mln zł. Chodzi o trzy nieruchomości, udziały w innej nieruchomości, środki na rachunku bankowym, instrumenty finansowe na rachunku papierów wartościowych, ale też dochody z wynagrodzenia Anny Plakwicz w Kancelarii Prezydenta RP.

Współtwórczyni kampanii wyborczych PiS w kancelarii głowy państwa zajmuje się organizacją wydarzeń. Z kolei Piotr Matczuk jest komentatorem Telewizji Republika.

View the original on Onet →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.