Senat wybrał ławników Sądu Najwyższego. Zdecydowana większość zgłoszona przez KOD
W głosowaniu, w którym wzięło udział 92 senatorów, poparcie uzyskało 27 kandydatów reprezentujących KOD oraz troje zgłoszonych przez grupy obywateli. Każdy senator mógł oddać maksymalnie 30 głosów z listy 42 kandydatów. Zwycięzcy otrzymali od 62 do 51 głosów poparcia. Część wybranych osób pełniła już wcześniej funkcję ławnika w Sądzie Najwyższym.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Zgłoszenia kandydatów przez KOD i inne organizacje
Czytaj nas częściej w Google
Kandydaci na ławników byli zgłaszani do marszałka Senatu przez stowarzyszenia, organizacje społeczne i zawodowe lub grupy co najmniej 100 obywateli posiadających czynne prawo wyborcze. Termin zgłoszeń upłynął 30 czerwca br. Łącznie wpłynęło 56 kandydatur, z których 28 przedstawił Komitet Obrony Demokracji.
Stowarzyszenie "Prawnicy dla Polski", którego prezesem jest Łukasz Piebiak, zgłosiło dziewięć kandydatur. Jednak wszystkie zostały odrzucone przez senacką komisję praw człowieka i praworządności ze względu na braki formalne — kandydaci nie dołączyli do dokumentów swoich zdjęć. Pozostałe zgłoszenia pochodziły od grup obywateli i innych organizacji.
Z 56 pierwotnych zgłoszeń komisja uznała 13 za niespełniające wymogów formalnych. Ostatecznie pozytywnie zaopiniowano 42 kandydatury, gdyż jeden z kandydatów zgłoszonych przez KOD wycofał swoją kandydaturę. Kadencja wybranych ławników rozpocznie się 1 stycznia 2027 r. i potrwa do 31 grudnia 2030 r.
Odmowa orzekania z sędziami powołanymi po 2017 r.
Poprzednim razem, jesienią 2022 r., Senat wybrał 30 ławników, z których 26 zgłosił Komitet Obrony Demokracji. Ponad 20 z nich odmawia orzekania w składach z udziałem "neosędziów", czyli sędziów powołanych po 2017 r. w procedurze przed Krajową Radą Sądownictwa po zmianach wprowadzonych za rządów PiS.
Małgorzata Manowska, poprzednia I prezes SN, składała w minionych latach wnioski do Senatu o odwołanie większości tych ławników. Uzasadniała to niewykonywaniem przez nich obowiązków. Izba wyższa nie uwzględniła jednak tych wniosków.
Rada Ławnicza kwestionuje powołanie Kapińskiego
Prezydent Karol Nawrocki powołał pod koniec maja sędziego Zbigniewa Kapińskiego na I prezesa Sądu Najwyższego. Rada Ławnicza SN, reprezentująca większość ławników mijającej kadencji, oceniła wkrótce potem w uchwale, że Kapiński nie był i nie jest legalnym sędzią Sądu Najwyższego. Rada uznała, że nie można go traktować jako legalnie obranego I prezesa SN.
Prezes Kapiński apelował na początku lipca br. do marszałek Senatu Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, aby "zbliżająca się procedura wyboru ławników Sądu Najwyższego została przeprowadzona z należytą powagą i świadomością jej konsekwencji dla obywateli i SN, tak aby odbudowywać zaufanie do państwa". "W celu odbudowy zaufania do wymiaru sprawiedliwości niezbędne jest, aby kandydaci na ławników nie byli kojarzeni z żadną stroną sceny politycznej ani organizacjami, którym przypisuje się jednoznaczne konotacje polityczne" — podkreślał Kapiński.
Kto może zostać wybrany na ławnika?
Ławnicy w Sądzie Najwyższym pojawili się w 2018 r. po wejściu w życie uchwalonej w czasach PiS ustawy o SN. Uczestniczą oni w rozpoznawaniu skarg nadzwyczajnych oraz spraw dyscyplinarnych między innymi sędziów. Ławnikiem może zostać osoba posiadająca wyłącznie obywatelstwo polskie, korzystająca z pełni praw cywilnych i publicznych, która ukończyła 40 lat, ale nie skończyła 60 lat oraz ma co najmniej wykształcenie średnie. Musi również być nieskazitelnego charakteru i zdolna, ze względu na stan zdrowia, do pełnienia obowiązków ławnika. Funkcji tej nie mogą pełnić między innymi osoby zatrudnione w sądach, prokuraturze, policji, adwokaci, radcowie prawni, notariusze, żołnierze ani członkowie partii politycznych.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.