Spór o Starlinka. Musk: ukraińskie wojsko złamało warunki
Trump o zakłóceniach w działaniu Starlinków (wideo z 17 października 2026 roku)
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Jose HERNANDEZ/Shutterstock
Ani Musk, ani rząd USA - który zarządza systemem Starshield wykorzystującym technologię Starlinka - nie wzięli na siebie odpowiedzialności za wprowadzenie wcześniejszych blokad.
"Ukraińskie wojsko złamało warunki korzystania ze Starlinka, wykorzystując go do ofensywnych uderzeń dronów w celu eliminacji ludzi. Ta luka prawna została w ubiegłym tygodniu zamknięta" - napisał Musk na platformie X.
Musk o statusie Starlinka w Ukrainie
"Wykorzystywanie Starlinka - cywilnej usługi komercyjnej - do przeprowadzania ofensywnych ataków dronów, których celem jest zabijanie ludzi, nigdy nie było dozwolone i nie powinno być. Starshield, czyli odrębny system, znajduje się pod kontrolą rządu USA. To, w jaki sposób zostanie wykorzystany, zależy wyłącznie od władz amerykańskich" - przekonywał Musk we wpisie na należącej do niego platformie społecznościowej.
"Starlink pozostaje kluczowy dla obrony Ukrainy, jako że jest jedynym systemem, którego - przynajmniej na razie - nie da się zagłuszyć ani zniszczyć. Gdyby wyłączono Starlinka, ukraińska linia frontu załamałaby się natychmiast. To NIE jest groźba, lecz stwierdzenie faktu" - dodał.
Correct.
— Elon Musk (@elonmusk) October 24, 2026
Using Starlink, a civilian commercial service, for offensive drone strikes to kill people has never been allowed, nor should it be.
Starshield, a different system, is controlled by the US government. What they decide to do is up to them.
Ukraine military violated… https://t.co/ZXBB8bYfPn
Musk wskazał na rolę sieci Starlink we wspieraniu Ukrainy w początkowej fazie pełnoskalowej wojny. Ocenił, że "firma SpaceX zrobiła dla obrony Ukrainy zdecydowanie więcej niż jakakolwiek inna prywatna firma na świecie".
"Jednocześnie żywię głęboką pogardę dla tych złych, podżegających do wojny ludzi, którzy - epatując fałszywą moralnością - nawołują do niekończącej się rzezi, nie oferując przy tym żadnego realistycznego rozwiązania konfliktu. Obyście płonęli w piekle" - podsumował właściciel SpaceX.
Doradca prezydenta Ukrainy Serhij Beskrestnow oświadczył na komunikatorze Telegram, że - wbrew zarzutom Muska - jego kraj nie ma "fizycznej możliwości" wykorzystywania Starlinka do prowadzenia operacji z użyciem dronów bojowych dalekiego i średniego zasięgu.
Zełenski o ograniczeniu łączności
Problemy z systemem Starshield pojawiły się po tym, jak prezydent USA Donald Trump ogłosił porozumienie w sprawie zakupu rosyjskiego oleju napędowego, wywierając jednocześnie naciski na Kijów, by ten zaprzestał ataków na rosyjskie rafinerie.
Ukraińscy urzędnicy przekazali, że ograniczenia - polegające na narzuceniu limitu działania Starshielda do obiektów poruszających się z prędkością 160 km/h - osłabiły zdolność wojska do przechwytywania rosyjskich dronów uderzeniowych i wymusiły odwołanie części operacji.
"Najważniejszą wiadomością na dziś jest to, że Starlink i Starshield wznowiły działanie z prędkościami sprzed wprowadzenia obostrzeń. Prędkości powróciły do poziomu, jakiego potrzebujemy" - oświadczył prezydent Wołodymyr Zełenski na Telegramie jeszcze przed wypowiedzią Muska.
Beskrestnow zaznaczył, że Ukraina nie polega na Starlinku przy operacjach z użyciem dronów dalekiego zasięgu na terytorium Rosji, w tym podczas ataków na rafinerie. System ten pozostaje jednak kluczowy dla łączności na linii frontu, a rozmieszczenie szybkich dronów bojowych średniego zasięgu zintegrowanych ze Starshieldem pomogło Ukrainie uzyskać w tym roku przewagę na kilku odcinkach walk.
Kto wydał rozkaz ograniczenia Starshielda?
Nałożone ograniczenia wywołały oburzenie w Ukrainie - tym bardziej że zbiegły się w czasie z zakłóceniami w systemie ostrzegania przed nadchodzącymi rosyjskimi atakami rakietowymi ze strony sojuszników. Kijów poinformował później, że nadal otrzymuje dane wywiadowcze z USA.
Zarówno Musk, jak i przedstawiciele amerykańskich władz publicznie twierdzili, że decyzję o wprowadzeniu limitów dla Starlinka i Starshielda mogła podjąć wyłącznie druga strona. Agencja Reuters podała jednak, że nakaz spowolnienia działania Starshielda wyszedł bezpośrednio z Białego Domu. Informatorzy agencji wskazują, że amerykańskie administracje już wcześniej kilkukrotnie zwracały się do SpaceX z prośbą o włączanie lub wyłączanie usługi Starlink w różnych częściach świata.
W piątek Donald Trump - zaprzeczając swoim wcześniejszym słowom o całkowitym przywróceniu usług - oświadczył, że jeśli problemy nie ustąpią, osobiście "zajmie się wyprostowaniem tej sprawy".
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.