Trump zapowiada bazę USA w Polsce. Przydacz: Byliśmy w kontakcie
- Donald Trump poinformował, że trwają intensywne prace nad ustanowieniem bazy wojsk lądowych USA w Polsce.
- Marcin Przydacz zaznaczył, że strona amerykańska wcześniej sygnalizowała, iż prezydent USA przekaże w tej sprawie komunikat.
- Według Przydacza dyskusja dotyczy obecnie dwóch prawdopodobnych miejsc, a decyzja ma dopiero zapaść.
- Szef Biura Polityki Międzynarodowej wskazał, że termin 17 września nie był przypadkowy i miał odwoływać się do kontekstu historycznego.
- Władysław Kosiniak-Kamysz informował w czerwcu, że Pentagon jest otwarty na polską propozycję stałego stacjonowania sił USA.
Szef Biura Polityki Międzynarodowej w KPRP Marcin Przydacz komentował w czwartek w Polsat News zapowiedź prezydenta USA Donalda Trumpa dotyczącą postępów w sprawie ustanowienia w Polsce bazy wojsk lądowych Stanów Zjednoczonych. Trump oświadczył, że czynione są wielkie postępy, a lokalizacja może zostać ogłoszona wkrótce.
Przydacz ocenił, że to dobra wiadomość także w kontekście obecnych zagrożeń. Podkreślił przy tym, że wypowiedź Trumpa nie była dla KPRP zaskoczeniem.
- Myśmy dzisiaj jeszcze mieli informację od Amerykanów, że taka komunikacja ze strony pana prezydenta Trumpa zostanie poczyniona, więc cieszę się, że mogę na żywo de facto ją skomentować - dodał.
Przełom ws. amerykańskiej bazy w Polsce?
W rozmowie na antenie Przydacz zwrócił uwagę na wybór terminu, w którym amerykański prezydent zdecydował się przekazać informację o bazie US Army w Polsce. Zaznaczył, że w tej sprawie prowadzono bezpośrednie uzgodnienia z Białym Domem.
- Należy zwrócić uwagę na "kontekst historyczny" i to, że "nie jest to przypadkowa data", kiedy prezydent USA przekazuje taką informację - podkreślił Marcin Przydacz.
- Myśmy byli po prostu w bezpośrednim kontakcie, wymienialiśmy się opiniami z Białym Domem, kiedy ta decyzja ma ujrzeć światło dzienne i pojawił się koncept, żeby to się odbyło 17 września, dlatego, żeby też pokazać pewnego rodzaju zapobiegliwość Amerykanów - podkreślił minister.
Pytany o możliwe miejsce powstania bazy wojsk lądowych USA w Polsce, Przydacz wskazał, że rozmowy wciąż trwają, a finalny wybór nie został przesądzony.
- Są prawdopodobnie "dwie lokalizacje i teraz trwają dyskusje jak będzie wyglądać ostateczna decyzja" - stwierdził.
Rocznica sowieckiej agresji na Polskę
17 września 1939 r. Armia Czerwona wkroczyła na tereny II Rzeczypospolitej, łamiąc polsko-sowiecki pakt o nieagresji. Napaść była realizacją układu podpisanego w Moskwie 23 sierpnia 1939 r. przez Joachima von Ribbentropa i Wiaczesława Mołotowa, pełniącego jednocześnie funkcję przewodniczącego Rady Komisarzy Ludowych. Konsekwencją sojuszu dwóch totalitaryzmów był rozbiór osamotnionej Polski.
Polska od dłuższego czasu zabiega o zwiększenie stałej obecności wojsk USA na swoim terytorium. Obecnie amerykańscy żołnierze stacjonują w Polsce głównie w formule rotacyjnej, czyli z okresową wymianą jednostek.
Stała obecność oznaczałaby natomiast rozmieszczenie konkretnych jednostek USA w Polsce na dłuższy czas, budowę infrastruktury i zaplecza, warunki także dla żołnierzy i ich rodzin.
Pentagon otwarty na polską propozycję
W czerwcu wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz informował, że Pentagon jest otwarty na polską propozycję stałego stacjonowania sił amerykańskich. Pod koniec miesiąca przekazał też, że rozmowy ze stroną amerykańską weszły w kolejny etap.
Wątek dodatkowej obecności wojsk USA w Polsce pojawił się również podczas czerwcowej wizyty prezydenta Karola Nawrockiego w Stanach Zjednoczonych na zaproszenie Donalda Trumpa.
- Prezydenta USA "nie trzeba przekonywać" do dodatkowej obecności wojsk w Polsce - podkreślał prezydent Nawrocki.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.