Daily MaverickPOLLARD’S BACK: Bok coach changes it up for must-win second Test against resurgent All BlacksBollywood Hungama1942: A Love Story gets limited theatrical run after makers flag technical issues at certain cinemasThe Jerusalem PostPetitioners urge High Court to unfreeze urgent funding for authorities in Israel's North, SouthESPN DeportesObed Vargas se acerca a Alavés como cedido del Atletiוואלהשי ג'ינפינג למלך ירדן: הסוגיה הפלסטינית היא "סוגיית ליבה" במזרח התיכוןESPNVrabel: Pats' depth barb not shot at front officePunchPolice will not be intimidated, IG vows as force honours fallen officersInquirerSenators push community-based approach to school safetySky TG24Il Codice da Vinci stasera in tv, il cast del film ieri e oggi. FOTOScreen RantSo That's It? The Walking Dead Has Some Kinda Suicide Squad?ColliderSDCC 2026 Proved That We Need More Panels Like This at Comic-ConSCMP ChinaUS, China diplomats clash over tech spying and trade hub claims in Latin America
The Daily Newsstand · Free, Always
Monday, August 24, 2026

Nowe grzechy i mniej wiernych. Ksiądz tłumaczy, jak zmieniła się spowiedź

Translate
  1. Ile osób przychodzi do spowiedzi? Pandemia przełomem

  2. Tracenie czasu na TikToku. Z czego dziś się spowiadamy?

  3. Spowiadanie się z emocji i terapeutyzowanie

W rozmowie z PAP ks. Grzegorz Strzelczyk podkreśla, że prawdziwym przełomem, który wpłynął na liczbę osób regularnie chodzących do kościoła i jednocześnie podchodzących do spowiedzi, była pandemia koronawirusa. Ta do Polski dotarła na początku 2020 roku i przymusowe zamknięcie sprawiło, że kościoły zostały puste. Przyzwyczajenie z lockdownów pozostało i wielu wiernych po pandemii nie wróciło na coniedzielne msze.

Ile osób przychodzi do spowiedzi? Pandemia przełomem

To jednak niejedyna przyczyna, przez którą do spowiedzi chodzi mniej Polaków. Jest to również wynik procesów sekularyzacyjnych. Coraz mniej ludzi ma zaufanie do Kościoła jako instytucji i to przekłada się bezpośrednio również na sakrament pokuty.

Jednocześnie kilkanaście lat temu znacznie więcej było ludzi, dla których spowiedź była po prostu obowiązkiem i regularnym, bezrefleksyjnym wyuczonym rytuałem:

To osoby, które przychodzą do spowiedzi raczej dla zaspokojenia potrzeby religijnej niż z powodu głębszej przeżycia winy i grzechu i z potrzeby doświadczenia przebaczenia w związku z tym. Kiedyś takich mechanicznych spowiedzi było znacznie więcej, zwłaszcza przed świętami.

Dziś konfesjonały są często puste nawet przed Bożym Narodzeniem czy Wielkanocą, co jeszcze kilkanaście lat temu było nie do pomyślenia. Jednak jak zauważa Strzelczyk, to pozytywny proces, bo do spowiedzi podchodzą osoby świadomie przygotowane.

Te idą nie tyle w stronę zewnętrznego wyliczania grzechów, które popełnili, ale w stronę głębszej refleksji. To jednocześnie oznacza, że spowiednik również nie może podchodzić do spowiedzi mechanicznie.

Tracenie czasu na TikToku. Z czego dziś się spowiadamy?

Rozwój mediów społecznościowych wpłynął także na to, jak w 2026 roku wygląda spowiedź. Nie da się bowiem ukryć, że media wpływają na naszą codzienność, wybory czy sposób funkcjonowania.

Jak podkreśla ksiądz Strzelczyk, mamy wyraźną kategorię nowych grzechów z tym związanych. Duchowny podkreśla, że jeszcze 30 lat temu nikt nie spowiadał się z nadużywania mediów społecznościowych czy tracenia czasu na TikToku. Dziś penitenci mówią o tym bardzo często.

W rozmowie z PAP ksiądz podkreśla także, że są grzechy, które zniknęły z listy przynoszonej do konfesjonału. Znacznie rzadziej podczas spowiedzi słyszy się, że ktoś dał łapówkę. Według duchownego nie wynika to z faktu, że ludzie przestali uważać dawanie łapówek za grzech, tylko faktycznie mniej jest korupcji w społeczeństwie.

Znacznie mniej osób spowiada się także z nieobecności na niedzielnej mszy. Dawniej ludzie traktowali dekalog bardziej zero-jedynkowo. Uważali na przykład, że grzechem jest, jeśli z powodu choroby nie poszli w niedzielę na mszę. Dziś raczej nikt się z tego nie spowiada. 

Spowiedź ujawnia także mentalną zmianę w podejściu do pracy. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu niewiele osób uważało, że wynoszenie czegoś z zakładu pracy jest grzechem. Dziś ludzie spowiadają się z takich praktyk i mają świadomość, że zabranie czegoś z miejsca pracy to kradzież.

Spowiadanie się z emocji i terapeutyzowanie

W rozmowie pada również zdanie, że ludzie czasem mylą spowiedź z psychoterapią. Nie da się bowiem ukryć, że psychologia weszła w codzienne życie i zagląda także do konfesjonałów, a w pewnych przypadkach ksiądz traktowany jest jak terapeuta.

Duchowny podkreśla, że penitenci mają trudność, by odróżnić pracę nad pogłębieniem modlitwy i relacji z Bogiem od pracy nad, na przykład, stabilnością emocjonalną.

Dla przykładu ksiądz podaje człowieka, który nawraca się i chce rzadziej kłócić się z żoną. Wtedy powinien popracować nad emocjami, a nad tym nie pracuje się z księdzem, tylko z terapeutą. Motywacja duchowa może natomiast bardzo pomóc w terapii. Niemniej czasami zdarza się, że księża proponują udanie się do specjalisty, a sami nie wchodzą w jego rolę.

Pada również rozróżnienie pomiędzy winą a poczuciem winy. Ksiądz zaznacza, że emocje nie podlegają ocenie moralnej i nie można nimi zgrzeszyć. Dlatego też nie należy się z nich spowiadać. Na przykład, jeśli ktoś prowadzi samochód zgodnie z przepisami, a ktoś wtargnie na jezdnię, zostanie potrącony przez jego samochód i umrze, to kierowca prawdopodobnie będzie się zmagał z poczuciem winy, choć to nie on spowodował wypadek. Z drugiej strony bywa, że ktoś ponosi odpowiedzialność moralną za jakieś zło, ale nie czuje się winny.

"Polityczny WF": Nawrocki ułoży nowy rząd? Chce rozdać karty w 2027 INTERIA.PL


View the original on Interia

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.