130 milionów osób skreślono z list wyborców. „Karaluchy” wkroczyły do akcji

Wrze w Indiach po wykreśleniu około 130 mln osób z list wyborców. Demonstrujący od kilku dni mieszkańcy domagają się dymisji szefa komisji wyborczej - informuje Reuters. W Delhi władze zamknęły w poniedziałek sześć stacji metra i ograniczyły ruch w związku z planowanym marszem opozycji pod Sąd Najwyższy.
Demonstracje w Indiach, fot. VIJAY PANDEY /PAP/EPA
Decyzja komisarza wyborczego wywołała burzę
Od początku miesiąca w stolicy Indii niemal codziennie odbywają się demonstracje organizowane przez partie opozycyjne i zwolenników młodzieżowego ruchu „Karaluchów”. Protestujący oskarżają głównego komisarza wyborczego Gyanesha Kumara o przeprowadzenie zmian na listach wyborców z korzyścią dla rządzącej Indyjskiej Partii Ludowej (BJP) premiera Narendry Modiego.
Rozpoczęta w 2025 roku weryfikacja spisów doprowadziła do wykreślenia około 130 mln osób. Według komisji wyborczej wśród nich było 28 mln zmarłych, 63 mln osób, które zmieniły miejsce zamieszkania, oraz 30 mln, których nie udało się odnaleźć.
Opozycja twierdzi, że zmiany szczególnie dotknęły muzułmanów i inne mniejszości, rzadziej popierające BJP. Komisja i partia rządząca odpierają zarzuty, zapewniając, że niesłusznie wykreśleni wyborcy mogą ponownie się zarejestrować.
„Kradzież głosów”
W weekend policja zatrzymała tysiące demonstrantów, w tym liderów ugrupowania Ludowej Partii Karaluchów (CJP), i zablokowała centrum Delhi. W poniedziałek główna partia opozycyjna Indyjski Kongres Narodowy (INC) zapowiedział marsz pod Sąd Najwyższy, by przekazać memorandum w sprawie domniemanej „kradzieży głosów” i zażądać dymisji Kumara.
Prezes Sądu Najwyższego Surya Kant odmówił jednak spotkania z delegacją INC, zwracając uwagę, że sprawa jest już rozpatrywana przez sąd. Z kolei CJP zapowiedziała kolejne protesty, jeśli policja w ciągu 24 godzin nie wyznaczy terminu pokojowej demonstracji.
Obecną falę protestów wywołały doniesienia dziennika „Indian Express”, według którego dwaj zastępcy Kumara zgłaszali zastrzeżenia dotyczące weryfikacji list wyborców i procedur rejestracyjnych. CJP, protestujący wcześniej m.in. przeciwko bezrobociu i złemu stanowi szkół publicznych, stał się jednym z największych wyzwań dla Modiego w ciągu 12 lat jego rządów.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.