Lewandowski znów w akcji w USA. Błysk Polaka w meczu Fire

Robert Lewandowski wrócił do USA po zgrupowaniu reprezentacji Polski i znów błyszczy w barwach Chicago Fire. Polak zaliczył asystę w wygranym 3:1 meczu u siebie z Vancouver Whitecaps, choć nie zagrał w wyjściowym składzie.
Robert Lewandowski, fot. MICHAEL REAVES/Getty /AFP/East News
Robert Lewandowski, kapitan reprezentacji Polski, pojawił się na boisku w 76. minucie Fire z Whitecaps. W doliczonym czasie gry wszedł na nie również Dawid Poręba.
Lewandowski jeszcze w piątek był na zgrupowaniu reprezentacji Polski, a w spotkaniu z Rumunią w Warszawie (6:0) popisał się hat-trickiem. W poniedziałek Biało-Czerwoni grali jeszcze z Bośnią i Hercegowiną (0:1), ale 38-letni napastnik nie mógł w nim zagrać ze względu na kartki, dlatego wrócił do USA.
We wtorek w Chicago Lewandowski wszedł na plac gry przy stanie 2:1. W 88. minucie znalazł się z piłką w polu karnym, miał przed sobą tylko bramkarza rywali, ale zdecydował się podać do Szwajcara Marena Haile-Selassie, który musiał tylko trafić do pustej bramki.
W drużynie z Kanady od początku drugiej połowy grał Niemiec Thomas Mueller, były kolega Lewandowskiego z Bayernu Monachium. Obaj piłkarze serdecznie przywitali się przed rozpoczęciem spotkania.
Po 27 meczach Chicago Fire zajmuje czwarte miejsce w Konferencji Wschodniej z 45 punktami. Liderem jest Nashville SC (60 pkt), które ma już zapewniony awans do fazy play off. Whitecaps (50 pkt) są z kolei na czele Konferencji Zachodniej.
Mecz drużyn z Chicago i Vancouver miał się pierwotnie odbyć 16 lipca, ale zostało przełożone ze względu na zły stan powietrza spowodowany dymem, który nadciągnął nad okolicę wskutek pożarów w Kanadzie.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.