Macron alarmuje: Rosja szykuje 300 tysięcy żołnierzy
Prezydent Francji Emmanuel Macron ostrzegł, że jego kraj może stać się celem ataku dronowego podobnego do incydentu z niemieckiego Lipska. W wywiadzie telewizyjnym ostrzegł, iż "są liczne sygnały", mówiące o tym, że Rosja może wcielić do armii nawet 300 tys. nowych osób.
Źródło zdjęć: © PAP
Najważniejsze informacje
- Emmanuel Macron uważa, że atak dronowy we Francji jest możliwy, ale zdementował doniesienia o ostrzeżeniach ze strony CIA w tej sprawie.
- Według prezydenta Francji Rosja przygotowuje nową mobilizację 300 tysięcy osób, by przejąć pełną kontrolę nad ukraińskim Donbasem.
- Macron zapowiedział, że Francja wyśle żołnierzy i systemy obronne do Arabii Saudyjskiej, aby chronić port Janbu i zabezpieczyć transport ropy naftowej.
Francuski przywódca podczas czwartkowego wywiadu dla stacji TF1 i France 2 odniósł się do kwestii bezpieczeństwa kraju. Zapytany o ryzyko powtórzenia się we Francji scenariusza z Lipska, odpowiedział twierdząco. Zaprzeczył jednocześnie, aby CIA przekazywała francuskim służbom ostrzeżenia przed rosyjskim uderzeniem z użyciem bezzałogowców.
DLA CIEBIE
30 lat Škoda Octavia. Miliony kilometrów i jeszcze więcej historii
DLA CIEBIE
- Dzisiaj nie było we Francji ataków tego typu, jakie były w Lipsku - powiedział Macron.
Jednocześnie zaapelował o świadomość zmieniającego się charakteru zagrożeń. Przypomniał, że wrogie i niekiedy przestępcze akty ze strony Rosji wymierzone w państwa europejskie stale się powtarzają.
Nowa rosyjska mobilizacja
Emmanuel Macron odniósł się również do sytuacji na froncie. Przekonywał, że "liczne sygnały" wskazują na organizowanie przez Rosję nowej fali mobilizacji.
Według Macrona "powołanie kolejnych 300 tysięcy ludzi jest bardzo prawdopodobnym scenariuszem". Zwrócił uwagę na duże straty rosyjskiej armii i determinację Kremla, który wysyła jasny sygnał o gotowości do dalszych poświęceń w celu zajęcia całego Donbasu.
Dodał, że Moskwa traktuje obecnie wspierającą Kijów Europę jako "głębię strategiczną" Ukrainy.
Francuskie wojsko w Arabii Saudyjskiej
W kontekście konfliktu na Bliskim Wschodzie i sytuacji na rynku energii prezydent zapowiedział wsparcie dla Arabii Saudyjskiej. Działania te mają na celu ochronę miasta portowego Janbu nad Morzem Czerwonym, które odgrywa istotną rolę w transporcie ropy naftowej ze względu na znajdującą się tam strefę przemysłową i rafinerie. Decyzja została podjęta wspólnie z saudyjskimi władzami.
- Wyślemy środki militarne, to znaczy: żołnierzy, systemy radarowe i systemy obrony, aby chronić obiekt Janbu nad Morzem Czerwonym - powiedział. Zastrzegł przy tym, że francuscy żołnierze nie będą brali udziału w walkach, a celem misji w żadnym wypadku nie jest angażowanie kraju w jakikolwiek konflikt zbrojny.
Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.