Życie w Oleszkach zamienia się w piekło. Teraz Rosjanie kradną nawet pomoc humanitarną
Sytuacja humanitarna w ukraińskim miasteczku Oleszki od dawna była trudna — ale teraz życie na okupowanym przez Rosję lewym brzegu Dniepru zamienia się w piekło. Ostatnia dostawa żywności drogą lądową dotarła do miasta 26 maja 2026 r. Od tego czasu tysiące cywilów w Oleszkach są zdane wyłącznie na siebie. Rosyjskie siły otoczyły miejscowość i odgrodziły ją polami minowymi. W mieście nadal może pozostawać około 6 tys. osób, w tym wiele dzieci.
— Brakuje dostaw żywności, wody pitnej i leków — alarmuje komisarz ukraińskiego parlamentu ds. praw człowieka Dmytro Łubiniec. Sklepy i apteki są zamknięte, a szpital funkcjonuje "przy minimalnych zasobach". Lekarze mogą już tylko tamować krwawienia, a do przeprowadzania operacji brakuje nawet prądu.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.