The Daily Newsstand · Free, Always
Thursday, October 1, 2026

Historia jak z filmu. Bramkarz w polskiej B-klasie laureatem Oscara

Translate

Niezwykłą historię nagłośnił autor facebookowego bloga "Weź zmień płytę", który zauważył profil zawodnika w serwisie laczynaspilka.pl. 

"Jeśli dobrze połączyłem fakty, daty i nazwiska - w warszawskiej klasie B gra człowiek, który ma na koncie nagrodę OSCARA" - poinformował.

Zdobywca Oscara w polskiej B-klasie

Chodzi o występującego na pozycji bramkarza w klubie AKS Zły Warszawa Tarna Willersa. 54-letni Brytyjczyk, który na co dzień mieszka w Polsce, jest operatorem dźwięku i pracował przy wielu znanych produkcjach filmowych. 

ZOBACZ: Wysłali światu jasny sygnał. Tak zareagowali na hymn Izraela

W 2024 roku otrzymał Oscara za najlepszy dźwięk w wojennym dramacie "Strefa interesów". Film opowiada historię komendanta Auschwitz-Birkenau i jego żony, którzy próbują ułożyć sobie rodzinne życie w domu z ogrodem, który znajduje się tuż obok obozu.

"Potwierdzam, jako jego kumpel z drużyny. Gra od początku powstania w AFC Warszawa, od tego sezonu drużyna połączona z AKS ZŁY. Raz na jakiś czas go nie ma, bo kręci dokument z trasy Oasis, czy realizuje jeden z tych kozackich filmów przy których brał udział. Świetny gość, tworzy też projekt muzyczny Motorman. Polecam" - napisał w mediach społecznościowych jeden z klubowym kolegów Willersa.

ZOBACZ: Zamieszanie wokół legendy futbolu. W tle umowa z rosyjską firmą

AKS Zły Warszawa jest obecnie liderem trzeciej grupy warszawskiej B-klasy (dziewiąty poziom rozgrywkowy - red.). Klub wygrał wszystkie sześć meczów, jakie zostały rozegrane w tym sezonie, strzelając 25 goli i tracąc zaledwie 3.

Willers nie tylko broni dostępu do bramki, ale również aktywnie wspiera swój klub poza boiskiem. "Przyjaciele z Warszawy... przyjdźcie i wesprzyjcie nas podczas inauguracji sezonu w niedzielę" - zachęcał pod koniec sierpnia na swoim profilu na Facebooku.

View the original on Polsat News →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.