Szukali łatwego zarobku w sieci, trafili w ręce służb. Uderzenie w międzynarodowy gang

Służby rozbiły międzynarodową grupę przestępczą o charakterze zbrojnym – sześć osób wpadło w ręce policji. To obywatele Polski, Ukrainy, Mołdawii i Gruzji. W sprawie chodzi m.in. o pranie pieniędzy z oszustw internetowych.
Zdjęcie ilustracyjne /Shutterstock
Międzynarodowa grupa przestępcza rozbita
O zatrzymaniu członków grupy przestępczej poinformował w piątek rzecznik Prokuratury Regionalnej w Łodzi prok. Krzysztof Kopania. Według rzecznika sześć osób (dwie kobiety i czterech mężczyzn) w wieku od 19 do 34 lat usłyszało m.in. zarzuty dotyczące prania pieniędzy pochodzących z oszustw internetowych.
Pięciu osobom postawiliśmy zarzuty udziału w międzynarodowej grupie przestępczej o charakterze zbrojnym. Dowody wskazują, że w skład grupy wchodzili obywatele Polski, Ukrainy, Mołdawii i Gruzji, a w stosunku do członków odmawiających dalszej „przestępczej współpracy” stosowane były metody przemocowe, także z wykorzystaniem broni – powiedział Kopania.
Dodał, że w stosunku do trzech z zatrzymanych mężczyzn sąd na wniosek prokuratora zastosował tymczasowe aresztowanie.
Jak działali przestępcy?
Z ustaleń śledztwa prowadzonego przez Prokuraturę Regionalną w Łodzi oraz Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości Zarząd w Łodzi wynika, że podejrzani to osoby zwerbowane do działalności przestępczej najczęściej w drodze ogłoszeń internetowych, w których oferowano łatwy zarobek.
Rola zwerbowanych osób sprowadzała się do udostępniania za opłatą założonych w różnych bankach rachunków, po czym przekazywały one zleceniodawcom dane rachunków, karty bankowe, hasła i numery PIN. W ten sposób członkowie grupy przestępczej zyskiwali dostęp do kont i możliwość dokonywania operacji. Na konta otwarte przez figurantów wpływały wyłudzone przez oszustów internetowych pieniądze – opisał sposób działania przestępców prokurator.
Dodał, że część członków grupy przestępczej, wykorzystując usługę blik, przelewała z tych kont pieniądze na kolejne rachunki albo wypłacała w bankomatach, by kupować za nie kryptowaluty.
Jak wskazał prok. Kopania, prowadzący śledztwo prokurator uznał, że udostępnianie przez podejrzanych rachunków wykorzystywanych następnie do transferów finansowych miało na celu ukrycie pochodzenia pieniędzy uzyskanych z przestępstw internetowych.
Przestępcy „wyprali” niemal 2 mln zł
W śledztwie zdobyliśmy dowody, że przez konta figurantów przechodziły pieniądze z oszustw popełnianych kilkoma metodami – na pracownika banku, poprzez zamieszczanie fałszywych ofert sprzedaży i wykorzystywanie podrobionych stron internetowych oraz polegających na nawiązywaniu kontaktu z osobami wystawiającymi w internecie oferty sprzedaży, a następnie przekierowywaniu ich do fałszywych stron logowania się do bankowości elektronicznej i bramek płatniczych – powiedział prok. Kopania.
Podejrzanym prokurator zarzucił pranie brudnych pieniędzy w kwotach od 7,5 tys. do 143 tys. zł. W sumie podejrzani mogli wyprać brudne pieniądze w kwocie sięgającej niemal 2 mln zł.
Grupa działała w latach 2024-2026 w różnych częściach kraju, w tym również w Łodzi. W tym śledztwie zarzuty przedstawiono 49 osobom. Obecnie co do 19 podejrzanych stosowane jest tymczasowe aresztowanie. Podejrzanym grozi do 15 lat więzienia.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.