"Skończyło się tragicznie". Sołtys Siedlisk o wypadku autokaru
Sołtys Siedlisk o wypadku autokaru na Węgrzech
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/EPA/ZOLTAN MATHE
- Nie zdarzyło się w historii naszej miejscowości, (...) żeby w jednym dniu w wypadku komunikacyjnym zginęły, początkowo było pięć osób, teraz cztery osoby, z tego co mam informacje, natomiast też sporo jest rannych. Generalnie tym autokarem jechało 17 osób z Siedlisk - powiedział w TVN24 sołtys Siedlisk Wojciech Tatara.
- Co prawda był to wyjazd ze Strzyżowa, ale dlatego że w zeszłym roku część mieszkańców była z Siedlisk na tej pielgrzymce, zachwalali, że warto jechać, że było bardzo fajnie, udana była ta pielgrzymka i teraz się więcej osób zapisało. Pojechali, skończyło się tragicznie - relacjonował.
Wypadek polskiego autokaru na Węgrzech. "Zadzwonił, że mu żonę zabiło"
Reporter TVN24 Grzegorz Jarecki rozmawiał też z jednym z powiatowych radnych. Ten chwilę wcześniej rozmawiał ze swoim kolegą, jednym z poszkodowanych w wypadku. - Rozmawiałem, bardzo trudna rozmowa, a w ogóle cały trudny dzień, bo rano ten właśnie kolega zadzwonił z miejsca wypadku, że mu żonę zabiło. I to właśnie z nim rozmawiałem, jego żona nie żyje, on jest poszkodowany, ale lekko, jest w szpitalu - relacjonował.
- No ale wie pan, jaka to rozmowa z nim jest, jak żona kilka godzin temu zginęła, dopiero pojechali razem, byli, cieszyli się wyjazdem, a tu taka tragedia - mówił w rozmowie z reporterem TVN24.
Radny powiatu rzeszowskiego: kolega zadzwonił, że mu żonę zabiło
Źródło: TVN24
W niedzielę około godziny pierwszej na węgierskiej autostradzie M3 między Budapesztem a Miszkolcem doszło do wypadku autokaru, którym podróżowało 59 polskich obywateli. Zginęło 12 osób, a 10 jest w stanie poważnym.
Poszkodowani przebywają w szpitalach na Węgrzech. Według oświadczenia węgierskiej policji autokar zmierzał w kierunku miasta Nyiregyhaza na wschodzie kraju. Autokarem podróżowali turyści z Podkarpacia i Małopolski, którzy wracali z pielgrzymki do Bośni i Hercegowiny.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.