RPO może interweniować. W tle atak Rosji przy granicy z Polską
Mieszkańcy terenów przy wschodniej granicy alarmują o braku schronów oraz braku kompleksowych informacji na temat postępowania w sytuacji zagrożenia. O sprawę prawa obywateli do rzetelnej wiedzy oraz możliwą interwencję Biura Rzecznika Praw Obywatelskich pytał w programie "Tłit" Wirtualnej Polski dziennikarz Michał Wróblewski. Rzeczniczka Sylwia Gregorczyk-Abram zadeklarowała, że urząd przyjrzy się temu problemowi.
W kontekście zapowiedzi premiera Donalda Tuska o możliwym nasileniu prowokacji ze strony rosyjskiej, w rozmowie poruszono temat przygotowania obywateli na potencjalną eskalację. Rzeczniczka Praw Obywatelskich zaznaczyła, że choć wiadomości docierają do społeczeństwa, kluczowe jest wypracowanie jasnych procedur.
- W moim przekonaniu te informacje są. Oczywiście, zawsze jest tutaj pole do poprawy. Jeżeli obywatele informują, że nie mają dostatecznie dużo informacji,i wtedy na takie prośby czy takie sugestie należałoby z dużą starannością spojrzeć - powiedziała w "Tłicie" Sylwia Gregorczyk-Abram.
RPO zwróciła również uwagę na zagrożenie ze strony fałszywych przekazów i konieczność aktywnej roli rządu w edukowaniu społeczeństwa.
- Oczywiście, jeśli czytają Wirtualną Polskę, to bardzo dobrze, bo państwo jesteście rzetelnym źródłem, ale też wiemy, że jest całe mnóstwo źródeł, które przede wszystkim służą dezinformacji. To też jest ważne, aby rząd o tym informował, w jaki sposób z tych źródeł mądrze korzystać - tłumaczyła Rzeczniczka.
Sytuacja na granicy i możliwa reakcja Biura RPO
Dziennikarz Michał Wróblewski zwrócił uwagę na relacje z terenów przygranicznych – m.in. z gminy Dorohusk, gdzie mieszkańcy i lokalne władze narzekają na brak schronów i systemów ostrzegania. Pytana o to, czy Biuro RPO podejmie interwencję u władz państwowych i samorządowych, Gregorczyk-Abram odpowiadała ostrożnie, ale nie wykluczyła działań.
- Musiałabym rozważyć, czy w zakresie mojego mandatu mogłabym podjąć jakieś działania. Na pewno takie działania, o które pytają państwo, w jakim zakresie jest udzielana taka informacja, mieszczą się w tym, co moglibyśmy zrobić. Musiałabym się temu przyjrzeć - zaznaczyła.
Podkreśliła przy tym, że jej celem jest pełna dostępność Biura RPO dla każdego potrzebującego pomocy obywatela.
- Rzecznik może o takich rzeczach rozmawiać, więc jeżeli albo będą wpływać różnego rodzaju informacje, skargi od obywateli, albo po analizie zespół uzna, że warto w ogóle takiemu zagadnieniu się przyjrzeć, to na pewno to zrobimy. Ja też bym chciała, aby Biuro Rzecznika było takim urzędem, do którego można się zwrócić w każdej sytuacji - zapewniła.
W związku z ostatnimi wydarzeniami Gregorczyk-Abram nie wykluczyła, że jej Biuro zainterweniuje. - Porozmawiamy o tym z zespołem i oczywiście, jeżeli taka decyzja będzie podjęta, to będziemy o tym informować - przekazała.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.