Szefowa komisji do spraw Pegasusa o zawiadomieniach do prokuratury. "Nowe nazwiska polityczne, ale nie tylko"
Zembaczyński: ustalenia komisji do spraw Pegasusa są wstrząsające
Źródło wideo: TVN24+
Źródło zdj. gł.: Marcin Obara/EPA/PAP
W poniedziałek, na godzinę 12 zaplanowane jest posiedzenie sejmowej komisji śledczej ds. Pegasusa, podczas którego przedstawiona zostanie jawna część raportu z prac komisji. Poza tym komisja obradować będzie w formule niejawnej, gdzie zaprezentowana zostanie tajna część raportu.
Przewodnicząca komisji Magdalena Sroka powiedziała, że raport ma przede wszystkim przedstawić zebrany przez komisję materiał oraz wskazać, "w którym miejscu i kto złamał prawo". Jak zaznaczyła, dokument będzie liczył około 700 stron i obejmie część jawną oraz niejawną.
Sroka: będziemy składać kolejne zawiadomienia do prokuratury w sprawie Pegasusa
Według Sroki jednym z ustaleń komisji jest to, że Pegasus był wykorzystywany bez wymaganej - w jej ocenie - akredytacji, czyli bez gwarancji państwa, a zebrane systemem materiały znajdowały się w dyspozycji izraelskiego producenta. Przypomniała też o złożonych do tej pory przez komisję zawiadomieniach o możliwości popełnienia przestępstwa.
Przez dwa lata, które minęły od powołania komisji, przesłuchała ona kilkudziesięciu świadków - w tym dawnych członków kierownictwa Ministerstwa Sprawiedliwości, funkcjonariuszy służb czy przedstawicieli prokuratury. Komisja wysłała też zawiadomienia do prokuratury dotyczące między innymi byłego ministra sprawiedliwości, byłego prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry czy byłego wiceministra sprawiedliwości Michała Wosia.
- Podczas najbliższego posiedzenia komisji również poinformujemy o kolejnych osobach, wobec których składać będziemy zawiadomienia do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa - zapowiedziała przewodnicząca. Dodała, że pojawią się "nowe nazwiska polityczne, ale nie tylko".
Ustalenia komisji do spraw Pegasusa
Kolejnym wątkiem raportu, który przedstawi komisja, ma być sposób finansowania zakupu Pegasusa. Jak wskazała Sroka, system ten został w części sfinansowany ze środków Funduszu Sprawiedliwości, a jej zdaniem przepisy przewidywały, że taki zakup powinien zostać zrealizowany z Funduszu Operacyjnego. - W ocenie komisji wykorzystanie innych środków było niezgodne z prawem oraz dodatkowo mogło również prowadzić do dekonspiracji systemu - dodała.
Komisja ma także przedstawić ustalenia dotyczące bezpieczeństwa systemu. Według przewodniczącej jeden z czterech modułów składających się na system znajdował się w rękach izraelskiej firmy NSO Group, producenta Pegasusa. W opinii Sroki oznaczało to brak odpowiedniego bezpieczeństwa zarówno dla funkcjonariuszy korzystających z systemu, jak i osób, wobec których był on stosowany.
W raporcie przeanalizowano również kilka konkretnych przypadków osób, wobec których wykorzystywano Pegasusa. Przewodnicza poinformowała, że według ustaleń komisji były to osoby, wobec których nie było podstaw do zastosowania tego systemu. - Żadna z nich nie usłyszała zarzutów - powiedziała.
Przewodnicząca przekazała też, że część niejawną raportu, członkowie komisji będą omawiać podczas oddzielnego - niejawnego posiedzenia, po którym będą mogli zgłaszać poprawki. Następnie komisja ma przyjąć raport, a po wyznaczeniu przez marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego terminu, dokument zostanie przedstawiony posłom podczas posiedzenia Sejmu w formule jawnej i niejawnej.
Sejm powołał komisję śledczą do Pegasusa 17 stycznia 2024 roku. Miała ona zbadać legalność, prawidłowość i celowość czynności operacyjno-rozpoznawczych podejmowanych z wykorzystaniem tego oprogramowania między innymi przez rząd, służby specjalne i policję od listopada 2015 roku do listopada 2023 roku, czyli w czasach rządów Prawa i Sprawiedliwości. Komisja ma też ustalić, kto był odpowiedzialny za zakup Pegasusa i podobnych narzędzi dla polskich władz. Według przekazanych dotąd informacji, między innymi przez NIK, Pegasusa zakupiono jesienią 2017 roku dla CBA ze środków w zasadniczej części (25 milionów złotych) z Funduszu Sprawiedliwości.
Pegasus to system, który został stworzony przez izraelską firmę NSO Group do walki z terroryzmem i zorganizowaną przestępczością. Przy pomocy Pegasusa można nie tylko podsłuchiwać rozmowy z zainfekowanego smartfona, ale też uzyskać dostęp do przechowywanych w nim innych danych, na przykład maili, zdjęć czy nagrań wideo oraz kamer i mikrofonów.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.