Europejska populistyczna prawica ma problem z Putinem. Spór o Ukrainę blokuje wspólny front
Kiedy cztery lata temu rosyjskie czołgi wjechały na terytorium Ukrainy, w sztabie wyborczym Marine Le Pen wybuchła panika.
Czytaj nas częściej w Google
Miała problem z Putinem. Jej otwarta sympatia wobec rosyjskiego prezydenta stanowiła teraz zagrożenie dla jej szans na zwycięstwo w wyborach prezydenckich w 2022 r., które miały się odbyć już za dwa miesiące.
Dzień później liderka Zjednoczenia Narodowego (RN) publicznie potępiła nielegalną inwazję.
RN wydrukowało 1,2 mln ulotek wyborczych z fotografią z 2017 r. przedstawiającą Le Pen podającą rękę Władimirowi Putinowi w Moskwie. Pod zdjęciem widniał podpis: "kobieta z przekonaniami".
Wydano polecenie, by wyrzucić ulotki do kosza. Nie miało to jednak już żadnego znaczenia.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.