Nie żyje niespełna sześcioletni chłopiec potrącony przez matkę
Głogów Małopolski (woj. podkarpackie)
Źródło wideo: Google Earth
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Do wypadku doszło w piątkowy poranek na prywatnej posesji w Głogowie Małopolskim koło Rzeszowa.
Jak poinformował w piątek rzecznik Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie prokurator Krzysztof Ciechanowski, postępowanie prowadzone jest pod kątem nieumyślnego spowodowania śmierci człowieka.
Ze wstępnych ustaleń wynika, że 32-letnia kobieta, cofając samochód na podjeździe przed domem, najprawdopodobniej nie zauważyła stojącego za pojazdem syna i go potrąciła.
Do szpitala chłopiec trafił w stanie krytycznym
- Dziecko w stanie krytycznym zostało natychmiast przetransportowane do Klinicznego Szpitala Wojewódzkiego numer 2 imienia Świętej Jadwigi Królowej w Rzeszowie przy ul. Lwowskiej. Niestety, pomimo natychmiastowo podjętej akcji ratunkowej i intensywnych wysiłków zespołu medycznego, obrażenia okazały się śmiertelne - poinformował prokurator Ciechanowski.
Dodał, że na miejscu służby przeprowadziły, pod bezpośrednim nadzorem prokuratora, szczegółowe oględziny terenu i samochodu uczestniczącego w wypadku. Auto zostało zabezpieczone do dalszych badań przez biegłego z zakresu techniki samochodowej.
- Kierująca pojazdem 32-letnia matka została zbadana na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu. Była trzeźwa - przekazał prokurator Ciechanowski.
Dodał, że zgodnie ze standardową procedurą w zdarzeniach ze skutkiem śmiertelnym, pobrano od niej także krew do badań toksykologicznych na obecność innych substancji zabronionych.
- Z uwagi na stan psychiczny, w jakim znajduje się kobieta, przeprowadzenie z nią czynności przesłuchania na okoliczność przebiegu wypadku było dotychczas niemożliwe - poinformował.
Zapewnił, że kobieta została objęta specjalistyczną opieką medyczną.
Dokładne przyczyny, uwarunkowania techniczne oraz pełny przebieg tego wypadku będą szczegółowo wyjaśniane w toku prowadzonego śledztwa.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.