Barack Obama na wiecu wyborczym. Kpi z Trumpa
- Barack Obama wystąpił w Cleveland na wiecu Demokratów.
- Były prezydent USA poparł Amy Acton i Sherroda Browna w Ohio.
- Obama ostro skrytykował administrację Trumpa, wywołując entuzjazm i aplauz zgromadzonych.
Obama wspiera Demokratów przed wyborami
Barack Obama rozpoczął serię trzech zaplanowanych wieców wyborczych. W Cleveland w Ohio zachęcał wyborców do poparcia demokratycznej kandydatki na gubernatora Ohio Amy Acton oraz kandydata do Senatu Sherroda Browna.
- Mamy jeszcze dwa lata tej administracji - stwierdził Obama wywołując buczenia rozentuzjazmowanego tłumu. Dodał jednak, że to nie znaczy, że są bezsilni. - Tak właśnie działa nasz system rządów. Ale wiecie co? Wiecie, na co nie jesteśmy skazani? Nie jesteśmy skazani na bezpłciowy Kongres i republikańskich gubernatorów, którzy tolerują bezprawie, niefrasobliwość, okrucieństwo i obojętność wobec ludzi pracy - powiedział przy wiwatach.
- Te wybory są naszą ostatnią dobrą szansą, by przynajmniej powstrzymać część głupoty tej administracji. Musimy przełączyć wyłącznik bezpieczeństwa. Musimy zacząć pociągać tę administrację do odpowiedzialności - mówił Barack Obama wywołując oklaski.
Krytyka obietnic i polityki Donalda Trumpa
W Ohio Obama zarzucił Trumpowi, że nie spełnił zapowiedzi dotyczących obniżenia cen i unikania niepotrzebnych wojen. Oskarżył też jego administrację o wyjątkową nieudolność. Były prezydent zestawiał działania obecnego rządu ze swoją polityką, między innymi w sprawach imigracji i Iranu.
Obama kpił również z zamiłowania Trumpa do ceł, szczególnie tych nakładanych na Kanadę. - To ludzie, którzy dali nam syrop klonowy i Martina Shorta (niezwykle cenionego i popularnego w USA aktora komediowego - przyp. red). Kanadyjczycy są najmilszymi ludźmi - powiedział były prezydent.
Obama wyśmiał próby Trumpa przemeblowania rezydencji prezydenckiej oraz pomysł budowy nowej sali balowej.
- Wydaje się bardzo skupiony na remontach domu. Powinien występować w HGTV - powiedział Obama.
- Ten facet buduje salę balową większą niż Biały Dom. Wybrukował Ogród Różany, umieścił lądowisko dla helikopterów na południowym trawniku i wszędzie jest złoto - mówił Obama. - Sprawił, że Biały Dom wygląda tak, jakby Saddam Husajn otworzył Cheesecake Factory - stwierdził, nawiązując do kiczowatego, pełnego złoceń wystroju tej popularnej w USA sieci restauracji.
- Najwyraźniej nie zależy mu na obniżeniu cen dla was - ocenił.
Były prezydent atakował działania administracji i sekretarza obrony
Były prezydent Barack Obama skrytykował też politykę imigracyjną administracji Trumpa. - Uważam, że musimy zadbać o to, aby nasza granica była uporządkowana i bezpieczna, a osoby, które chcą tu przyjechać, mogły to zrobić zgodnie z prawem - powiedział Obama.
A potem dodał: "Nie przypominam sobie, żeby ktokolwiek prowadził kampanię na rzecz wysyłania zamaskowanych agentów na nasze ulice".
- Nie przypominam sobie, żeby ktokolwiek mówił o aresztowaniu, zatrzymaniu lub zastrzeleniu przestrzegających prawa obywateli. Nie prosiliśmy o to - dodał.
Obama nie ograniczył krytyki do samego Donalda Trumpa. Ocenił, że obecna administracja składa się z ludzi, których określił jako niepoważnych. Wśród nich wymienił sekretarza obrony Pete'a Hegsetha.
- Jest bardzo skupiony na ważnych sprawach, takich jak linie szczęki i poziom testosteronu naszych żołnierzy oraz transmitowanie egzekucji na żywo, ponieważ uważa, że w ten sposób kształtuje się męskiego, wojowniczego ducha - powiedział Barack Obama. - Jak myślicie, ile czasu ten sekretarz obrony spędza rano, patrząc na siebie w lustrze? - zastanawiał się.
Wystąpienie w Cleveland było pierwszym z trzech wieców, podczas których Obama miał wesprzeć Demokratów w rywalizacji o stanowiska gubernatorów i miejsca w Senacie. Kolejne odbędą się Detroit w stanie Michigan oraz w Georgii.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.